Gwiazdeczka cz. I (Zdzi*a tom II)
Aniela is back! Kolejny tom przygód seksownej morderczyni wjeżdża właśnie na tory. Pospieszny czy ekspres? Towarowy bądź osobowy? Kogo tym razem Joanna przygniecie ...
Aniela is back! Kolejny tom przygód seksownej morderczyni wjeżdża właśnie na tory. Pospieszny czy ekspres? Towarowy bądź osobowy? Kogo tym razem Joanna przygniecie ...
Tydzień później. --------------------------- – Jutro chcesz to zagrać? – Basista z perkusistą siedzieli na podeście, na którym ustawiono „gary”, trwała ostatnia ...
Wściekły uderzył pięścią w szybę celi, w której niestety się znajdował, patrząc na stojącą przed nim rudowłosą kobietę. Drgnęła, widząc jego ruch. Zmrużył ...
Nawet moje stroje – nigdy nie są kolorowe – a zawsze czarnobiałe, by podkreślić naszą purytańską niechęć, do wszystkiego poza religią… Także alkohol, a nawet ...
Dwa dni później. Wszedł cicho do domu, opierając się o ściany. Był obolały i naprawdę cieszył się, że jeszcze żyje. Ruszył do kuchni, nawet nie zapalając światła ...
GRZECH Tego dnia Andry od rana miał złe przeczucia. Wstał ze świadomością, że wydarzy się coś, co na pewno nie będzie ani dobre, ani miłe. Na wszelki wypadek sprawdził ...
18.grudnia 2002 r. Pokój hotelowy -Rozbierzesz się czy sam mam to zrobić? - powiedział do siedzącej na rogu łóżka Xandry. Popatrzyła na niego obojętnym wzrokiem ...
W jednym Syfaks miał rację, nie otrzymali wiele czasu. O pojawieniu się jeźdźców Masynissy doniesiono jeszcze tego samego dnia, późnym popołudniem. Tak jak oczekiwała ...
Rozdział VII - Nie spodziewałem się akurat faceta w tym pokoju. Myślałem,że przyjechała z rodzicami na wakacje. - Naprawdę? Wybacz. A tu taka niespodzianka. Zapewne ...
- A ciocia? Ciocia nie wychodziła na ulice z transparentami? - pytam z uśmiechem, obserwując migawki jakiegoś protestu w wiadomościach. Starsza pani chichocze pod nosem ...
I znów nastąpiła zamiana ról… znów pan senatora miałam przed oczami… a pana asystenta… czułam… - Pani poseł… przyszła… niech pani ujmie me berło… me ...
Okazało się że ci wielcy gamorreańscy strażnicy, to łatwo denerwujące się podchrząkające zielone stwory z niewielkimi kłami i arg'garokami w ręce. Broń ta była ...
Doradzono mi szukać potencjalnych wyborców w świecie sportu. Ileż tu dyscyplin, iluż zawodników… a iluż kibiców! Nie trzeba mi było tego dwa razy powtarzać ...
Poranek nie przyniósł ulgi. Krawaty, wciąż rzucone na oparcie krzesła, przypominały o tym, że wczorajsza noc nie była snem, a precyzyjną lekcją uległości. Ben ...
- Tak. Możemy iść. Trochę ludzi już było. Mam nadzieję,że nie jesteśmy ostatni i zaraz nas nie wygonią. - Na co masz ochotę kochanie? Zaraz przyniosę. - Może na ...