W świecie kłamstw rozdział 15
Poranek nie przyniósł ulgi. Krawaty, wciąż rzucone na oparcie krzesła, przypominały o tym, że wczorajsza noc nie była snem, a precyzyjną lekcją uległości. Ben ...
Poranek nie przyniósł ulgi. Krawaty, wciąż rzucone na oparcie krzesła, przypominały o tym, że wczorajsza noc nie była snem, a precyzyjną lekcją uległości. Ben ...
25-12-2024 Około 7.30 obudził mnie zapach kawy. Leniwie otworzyłem oczy i przede mną stała naga Bee z dwoma kubkami kawy. -Kochanie wstawaj na kawkę i może jakiś mały ...
Był październik 1987 roku, był to rok pełen wydarzeń, dobrych i złych, do złych należała choroba i śmierć Haliny, zaborczość Justyny, do dobrych miłość Doroty i do ...
Zgodnie z moim genialnym planem plaster w postaci Jowity działał idealnie. Niestety tylko do czasu mojego pierwszego spotkania z Sandrą... Ale od początku. Z Sandrą ...
Opuściła spódniczkę i przez materiał, dłonią, rozcierała sobie pupę. Czyniła to z premedytacją. Wyobrażała sobie, jaki efekt może wywoływać na mężczyznach widok ...
Zrozumiałam, że nie wyjdę z tego plugawego ośrodka, dopóki nie spełnię ich elementarnych oczekiwań… A te oczekiwania okazały się naprawdę zdecydowanie elementarne… ...
*** ROZDZIAŁ 2/6 * Pierwszy powrót na siłownię okazuje się nieudany – impreza wciąż trwa w najlepsze. Co gorsza, także drugi nie zwiastuje wyczekiwanych zmian. Na ...
- Wstyd to by mi był, jakbym jej dobrze nie zmoczył! Co młody? Badasz tę kuciapkę? Antek, pośpieszony przez druha, przesunął palcem po mokrej koronce stringów. - Ano ...
Echo uderzenia jeszcze nie przebrzmiało, gdy w drzwiach boksu wyrósł wysoki cień. Benedict stał tam, nienaganny w swoim mundurze, a jego wzrok, zimny jak duńskie fiordy ...
Nakręcony? To było mało powiedziane. Byłem zakręcony na jej punkcie, jak butelka oranżady. Taka była prawda i nie bójmy się tych słów. To było istne wariactwo, ale w ...
Ludzie myślą, że jeśli jesteś młoda, ładna i sprzedajesz seks, to musiałaś gdzieś się po drodze potknąć, a ja się nie potknęłam, ja weszłam w to z otwartymi ...
Musiałam spełniać te bezlitosne, barbarzyńskie żądania… Czułam się taka bezbronna… Zdana na ich łaskę i niełaskę… Ich wymagania czyniły mnie instrumentalnym ...
Kiedy zbereźny zalotnik każe mi się wypiąć, mam ochotę oburzona… wypiąć się na niego… ale w przenośni… tymczasem… mój umysł, wciąż jest pod silnym wpływem ...
Polityka – to także dyplomacja. Było mi niezmiernie milo, kiedy zostałam zaproszona na przyjęcie do konsulatu. Dyplomaci w pięknych, galowych strojach… śmietanka ...
Siedziałam w sali konferencyjnej, wpatrzona w mapę naszej wsi rozłożoną na stole. Głosy mieszkańców i urzędników odbijały się echem w mojej głowie. Każdy miał swoje ...