Dosypana mikstura - moja fantazja cz. 7
Kiedy zbereźny zalotnik każe mi się wypiąć, mam ochotę oburzona… wypiąć się na niego… ale w przenośni… tymczasem… mój umysł, wciąż jest pod silnym wpływem ...
Kiedy zbereźny zalotnik każe mi się wypiąć, mam ochotę oburzona… wypiąć się na niego… ale w przenośni… tymczasem… mój umysł, wciąż jest pod silnym wpływem ...
Jest to moje pierwsze opowiadanie na tej stronie, ostrzegam że opowiadanie z części na części będzie przybierało charakter romansu pomiędzy chłopcami oraz można będzie ...
- No dobrze... skoro tak się panu spodobałam... to niech będzie... niech pan obejrzy sobie mój biust... - Ale na nic więcej nawet niech pan nie liczy... -Co pan mówi... że ...
Nieodgadnionym uśmiechem przywitał kobietę, którą ostatnio tak wulgarnie potraktował. Ich spotkania początkowo miały na celu negocjacje. Negocjacje w ważnej dla obojga ...
Drugą objął ją w talii. Młodszy patrzył na to z zazdrością. Obserwował kolegę, który po przyciągnięciu panny do siebie zyskał doskonały punkt obserwacyjny… i jak ...
Zgodnie z moim genialnym planem plaster w postaci Jowity działał idealnie. Niestety tylko do czasu mojego pierwszego spotkania z Sandrą... Ale od początku. Z Sandrą ...
Musiałam spełniać te bezlitosne, barbarzyńskie żądania… Czułam się taka bezbronna… Zdana na ich łaskę i niełaskę… Ich wymagania czyniły mnie instrumentalnym ...
25-12-2024 Około 7.30 obudził mnie zapach kawy. Leniwie otworzyłem oczy i przede mną stała naga Bee z dwoma kubkami kawy. -Kochanie wstawaj na kawkę i może jakiś mały ...
Zrozumiałam, że nie wyjdę z tego plugawego ośrodka, dopóki nie spełnię ich elementarnych oczekiwań… A te oczekiwania okazały się naprawdę zdecydowanie elementarne… ...
Minęły dwa tygodnie od ślubu i przyszedł czas na podróż. Dopiero teraz, kiedy wszystko powoli osiadało, emocje, goście, ślubna euforia, mogłyśmy naprawdę poczuć, że ...
Sprawy w sypialni przybrały coraz bardziej zaawansowany obrót. Zostałam wypieszczona bardziej, niż przez jakiegoś najbardziej lubieżnego Casanovę. Język pani Kasi ...
Drzwi do sali 314 otworzyły się szeroko i Marta weszła pierwsza, niosąc w rękach teczkę z planem zajęć oraz notes. Pomieszczenie było jasno oświetlone, ściany pokryte ...
Jakże to było podniecające, gdy królik-zając wielkanocny zadarł mi do góry moją dżinsową minispódniczkę. Ujrzał moje koronkowe, białe majtunie… i… podniecił ...
*** ROZDZIAŁ 2/6 * Pierwszy powrót na siłownię okazuje się nieudany – impreza wciąż trwa w najlepsze. Co gorsza, także drugi nie zwiastuje wyczekiwanych zmian. Na ...
Polityka – to także dyplomacja. Było mi niezmiernie milo, kiedy zostałam zaproszona na przyjęcie do konsulatu. Dyplomaci w pięknych, galowych strojach… śmietanka ...