Emigrantki 52
Moja mama nie kryła radości, kiedy oznajmiłam jej, że już niedługo się zobaczymy. Byłyśmy w Holandii już od kilku miesięcy. Nie jeździliśmy do Polski na urlopy, bo ...
Moja mama nie kryła radości, kiedy oznajmiłam jej, że już niedługo się zobaczymy. Byłyśmy w Holandii już od kilku miesięcy. Nie jeździliśmy do Polski na urlopy, bo ...
DAMON ww Coraz bardziej żałowałem, że przeniosłem się do tego małego miasteczka. Po pierwsze decyzja była spontaniczna, po drugie na tyle idiotyczna, że powinienem dwa ...
Witam, mam na imię Szymon mam dwadzieścia sześć lat, chciałbym opowiedzieć wam historię, którą przeżyłem niespełna pół roku temu. Jak już wspominałem wcześniej ...
Marta z żalem, choć ukrywanym, przyjęła przytyk do jej wieku i panieństwa. W tej konserwatywnej wiosce uchodziła za starą pannę. Nalewka była mocna, ponad ...
Drzwi do sali 314 otworzyły się szeroko i Marta weszła pierwsza, niosąc w rękach teczkę z planem zajęć oraz notes. Pomieszczenie było jasno oświetlone, ściany pokryte ...
…Nikt się nie pyta czemu udział bierzesz w wojnie I nie obchodzi twoje zdanie Nieważny jest twój los Ktoś przecież może się pomylić… (Budka Suflera - Demony wojny) ...
Nagle poczuła przyspieszone bicie serca. Są! Wyraźne kroki. Stanowcze. Męskie. To muszą być oni! Podskoczyła jak ukuta szpilką, gdy usłyszała dzwonek do drzwi ...
Usiedliśmy na schodach pod bazyliką Świętego Serca. Atmosfera była niesamowita, wieczór bardzo ciepły, wokół kłębili się ludzie - tubylcy, turyści, samotnie, w ...
Wreszcie zsunął mnie z biurka i zmusił bym zajęła mało godną pozycję… na kolanach… Takie potraktowanie mnie… belferki, ogromnie wręcz mnie podnieciło… Do tego ...
18 Pan Ian McStarloon siedział wygodnie w swoim fotelu i sączył drinka. W telewizji nie było nic ciekawego, więc szybko wyłączył odbiornik. Jego wzrok zatrzymał się na ...
- A najbardziej w życiu to nie cierpię swojej teściowej – powiedziała Karolina, a ryk wydobywający się z gardeł kobiet siedzących przy tym samy stoliku co ona ...
My, purytanie, uważamy obcowanie cielesne za źródło zła, uczucie rozkoszy i przyjemności za wręcz szkodliwe… Tymczasem, Dziki Byk, niewolił mnie… Zadarł me suknie… ...
Dwa tygodnie po wizycie Królowej Joanna wciąż czuła na podniebieniu gorzki smak upokorzenia. — Ja pierdolę… co za sucz! — Marta gładziła się po brzuchu, sapiąc z ...
Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie ma skutecznej kampanii bez należytego finansowania. Toteż kornie udałam się po prośbie do właściciela największej firmy w regionie ...
Żyliśmy w niewielkich stadach. Wprawdzie duże stado zapewnia większe bezpieczeństwo, ale trudno jest mu się wyżywić. Nasze lasy i sawanny nie zapewniały ilości ...