Bal sylwestrowy 8 Balsam do twarzy
Mariusz sapał zmęczony. Patrzył na Martę, ozdobioną jego wytryskiem. Kobieta uśmiechała się, nie ścierając z twarzy efektów jego działań. Nawet przejrzała się ...
Mariusz sapał zmęczony. Patrzył na Martę, ozdobioną jego wytryskiem. Kobieta uśmiechała się, nie ścierając z twarzy efektów jego działań. Nawet przejrzała się ...
Rozdział VII - Nie spodziewałem się akurat faceta w tym pokoju. Myślałem,że przyjechała z rodzicami na wakacje. - Naprawdę? Wybacz. A tu taka niespodzianka. Zapewne ...
Okazało się że ci wielcy gamorreańscy strażnicy, to łatwo denerwujące się podchrząkające zielone stwory z niewielkimi kłami i arg'garokami w ręce. Broń ta była ...
W jednym Syfaks miał rację, nie otrzymali wiele czasu. O pojawieniu się jeźdźców Masynissy doniesiono jeszcze tego samego dnia, późnym popołudniem. Tak jak oczekiwała ...
Dwa dni później. Wszedł cicho do domu, opierając się o ściany. Był obolały i naprawdę cieszył się, że jeszcze żyje. Ruszył do kuchni, nawet nie zapalając światła ...
Jest to moje pierwsze opowiadanie na tej stronie, ostrzegam że opowiadanie z części na części będzie przybierało charakter romansu pomiędzy chłopcami oraz można będzie ...
Paweł wyszedł na świeże powietrze i mocno odetchnął. Co prawda słowa Marty o tym, że mogłaby zajść w ciąże, wzbudzały niepokój chłopaka, ale jednocześnie ...
- Tak. Możemy iść. Trochę ludzi już było. Mam nadzieję,że nie jesteśmy ostatni i zaraz nas nie wygonią. - Na co masz ochotę kochanie? Zaraz przyniosę. - Może na ...
Zaproponowałam Maćkowi, żebyśmy przycupnęli przy ławeczce i powspominali jego szkolne czasy. Spurpurowiał. Ale chętnie się zgodził, choć miałam wrażenie, że ...
I znów nastąpiła zamiana ról… znów pan senatora miałam przed oczami… a pana asystenta… czułam… - Pani poseł… przyszła… niech pani ujmie me berło… me ...
Rodzinne wakacje dobiegły końca. Zgodnie z planem nie stały się prorodzinne i Ewa wróciła w liczbie pojedynczej. Oczywiście, obiecaliśmy sobie spotkania, ale konieczność ...
Wściekły uderzył pięścią w szybę celi, w której niestety się znajdował, patrząc na stojącą przed nim rudowłosą kobietę. Drgnęła, widząc jego ruch. Zmrużył ...
- No dobrze... skoro tak się panu spodobałam... to niech będzie... niech pan obejrzy sobie mój biust... - Ale na nic więcej nawet niech pan nie liczy... -Co pan mówi... że ...
Doradzono mi szukać potencjalnych wyborców w świecie sportu. Ileż tu dyscyplin, iluż zawodników… a iluż kibiców! Nie trzeba mi było tego dwa razy powtarzać ...
Poranek nie przyniósł ulgi. Krawaty, wciąż rzucone na oparcie krzesła, przypominały o tym, że wczorajsza noc nie była snem, a precyzyjną lekcją uległości. Ben ...