"M - jak miłość". Historia średnio romantyczna
W ciemnoczerwonej kurtce z kapturem i wypustkami z białego futerka wyglądałaby jak święty Mikołaj albo zabawny, beztroski krasnoludek gdyby nie ta jej mina, lekki grymas ...
W ciemnoczerwonej kurtce z kapturem i wypustkami z białego futerka wyglądałaby jak święty Mikołaj albo zabawny, beztroski krasnoludek gdyby nie ta jej mina, lekki grymas ...
Końcówka kwietnia była bardzo chłodna tego roku. Dwa wypite drinki nie pozwalały mi zasnąć, wstałem cicho tak żeby śpiąca obok żona nie wybudziła się ze snu. W ...
*** Ktoś zadzwonił do drzwi. Otworzyłam je nie patrząc przez wizjer. Stał tam. Znowu cały przemoczony. W moim mieszkaniu panował już półmrok, który kontrastował z ...
Był początek września Ewa właśnie wróciła z pracy i ściągając buty z wielkim entuzjazmem zaczęła składać mi relację. -Cześć kochanie zadzwoniła dziś do mnie ...
Wiatr we włosach, zimny łokieć, muzyka! Benjamin Malicki bujał głową w rytm dziarskich gitar z facjatą promieniującą szczęściem wolnego człowieka. La, la, la, la, la ...
Zanim Cassandra zdążyła się obejrzeć i do jej świadomości dotarło, że nadawcą listów jest Malfoy wybiła druga w nocy. Większość uczniów rozeszła się wtedy do ...
Nie skończyło się na zdjęciu spódnicy ani biustonosza…. Aktyw partyjny domagał się najdalej idących dowodów autentyczności i nieskazitelności. Zwłaszcza mężczyźni ...
Lisa stanęła jak wryta, wręcz zabrakło jej języka w buzi. Nie dość, że go widziała, to jeszcze słyszała. Zbliżył się do niej i dotknął policzka. Znów poczuła ten ...
Zaraz po tym, jak się obudziłam, przypomniała mi się pewna scena ze studiów. Otóż jedna z moich koleżanek przyszła któregoś dnia na zajęcia z bananem od ucha do ucha ...
Moje oddechy stały się bardziej namiętne. - Ach... panie dyrektorze... czy nie miałbyś przypadkiem chętki na podejrzenie mnie w kąpieli? A może... na ujrzenie jak myję ...
*** ROZDZIAŁ 3/6 * Wciąż zamroczona Stenia podnosi się powoli z podłogi. Opiera rękę na krawędzi muszli, chwyta za podajnik papieru, klęka, prostuje kręgosłup… W ...
Teraz czekało mnie nie lada spotkanie. Z buńczucznymi młodzieńcami, być może sprawcami tej nieprzyjemnej rozróby z włamem do sklepiku. Musiałam udać się w nad wyraz ...
Zaciągnęli mnie na to boisko, mimo moich protestów. Jeden z tych młodziaków wręcz mnie popychał, i to kładąc rękę na pupie... Szybko przekonałam się na czym polegał ...
Pani K. jest, a raczej była, grzeczną i dość zamkniętą w sobie osobą, do czasu kiedy poznała Pana P. Ich relacja rozwijała się latami. Wiele wspólnych spotkań, które ...
W ten piątek nudziłam się, jak na większości lekcji. Nie dlatego, że byłam "rebelką", która musi dla samej zasady nudzić się na lekcjach, albo byłam jakaś ...