Pani K. i Pan P. "okno"

Pani K. jest, a raczej była, grzeczną i dość zamkniętą w sobie osobą, do czasu kiedy poznała Pana P. Ich relacja rozwijała się latami. Wiele wspólnych spotkań, które zazwyczaj kończyły się seksem, doprowadziły do tego, że któregoś dnia coś między Nimi zaiskrzyło tak bardzo, że dziś są zakochaną w sobie parą Narzeczonych.
P. prowadził bardzo bujne życie towarzyskie i nigdy tego nie ukrywał. Wiedział czego chce i zawsze to dostawał. Do czasu kiedy poznał K, pierwszą, której nie uważał za pannę na jeden wieczór. Mimo swojego wycofania, skromności i wstydu K pozwoliła aby ten wprowadził ją w swój świat seksu i pożądania. Dzięki Niemu odkryła swoją seksualność i to co ją podnieca, na nowo. Nigdy nie sądziła, że kiedykolwiek będzie zdolna do tak  odważnych miłosnych aktów.

Po kilku erotycznych zabawach w domu i bardziej odważnych wyjść poza cztery ściany K chciała zrobić przyjemność swojemu Ukochanemu i drobną niespodziankę. To był raczej ciepły wieczór kiedy naszła ją ochota na drobne igraszki. Wzięła więc szybki prysznic po powrocie z pracy i wskoczyła w przygotowany przez siebie strój. Była to szara tunika w stylu nietoperza zakończona szerokim, opinającym jej jędrne pośladki pasem i luźnym dekolcie.  
Przez te wszystkie lata zdążyła już się przekonać co i jak ubrać aby odpowiednio pobudź P. Tak więc nie założyła nic więcej. Dół tuniki ułożyła w taki sposób aby bez problemu mógł zauważyć, że nie ma na sobie bielizny, a dekolt naciągnęła poniżej barków, aby zaznaczyć, że tego dnia nie założyła również stanika. Pewna swojego strojuq wyszła z łazienki do pokoju gdzie siedział P i pracował przy biurku. Gdy tylko przeszła obok Jego fotela wiedziała już, że plan zadziałał, bo po chwili usłyszała:
- Mmm, ktoś tu nie ma majteczek- rzucił P. i w ostatnim momencie zatrzymał Ukochaną łapiąc za biodra.  
Przejechał delikatnie dłońmi po Jej talii, po czym wsunął dłonie pod materiał tuniki i zaczął masować pośladki swojej Pani. Na ten ruch K lekko się wypięła tak aby ten mógł podziwiać prezentowane Mu widoki. Siedząc na fotelu P doskonale widział gładko wygoloną cipkę i na ten widok zareagował tylko w jeden sposób. Lekki materiał Jego czarnych, luźnych spodni zaczął się podnosić i ukazywać sztywniejącego z podniecenia penisa, a miał w zwyczaju nie zakładać bokserek kiedy był w domu.  
- Nie tylko majteczek mi dziś brakuje Kochanie - odpowiedziała K i odwróciła się twarzą w Jego stronę. Oparła dłonie o podłokietniki fotela i tak nachylona pokazała Mu swoje okrągłe piersi. Chcąc pocałować swojego Pana, zbliżyła się do Jego ust i w tym samym czasie jedną ręką zaczęła masować twardego już penisa. Objęła go całą dłonią przez cienki materiał spodni i poruszała w górę i w dół, delikatnie ściskając u nasady i rozluźniała przy żołędzi.  
W momencie, w którym P chciał dobrać się do cipki swojej Pani na dobre, ta odsunęła się i z zadziornym uśmiechem powiedziała:
- Najpierw musimy wyjść na stację benzynową po fajki, bo się skończyły - odwróciła się w stronę drzwi i ubrała czarne wysokie szpilki, które podkreśliły jej zgrabne, długie nogi i uwydatniły zaokrąglony tyłeczek.
W Jej głowie plan był prosty, podroczyć się z P, dać mu ochłonąć krótkim spacerkiem na stację i w drodze powrotnej kokietować brakiem bielizny. Po czym zacząć dobierać się do Ukochanego tuż przed drzwiami do mieszkania i zakończyć to dobrym pieprzeniem w łóżku. Niestety nie miała pojęcia, że P już wiedział, że zrealizuje tego wieczoru jedną ze sowich fantazji

Przed wyjściem P przyjrzał się swojej damie i uznał, że poprawi dół tuniki po swojemu. Podniósł ją tak aby przy każdym kroku było widać miejsce, w którym kończą się uda z zaczynają pośladki. Uwielbiał ten widok, a jeszcze bardziej podobała mu się myśl, że inni będą mogli podziwiać wdzięki Jego Pani.
- Teraz możemy wyjść - stwierdził śmiało P. klepiąc ten słodki tyłeczek i podziwiając swoje dzieło.
- Ale to miał być pokaz tylko dla Ciebie, a nie całej ulicy. Mam pokazać innym swój tyłek?! - powiedziała to lekko zdenerwowana i speszona K. Ale w środku już czuła rosnące  podniecenie.
- Wiedziałaś co robisz nie zakładając bielizny, więc chcę żebyś właśnie tak wyszła. - po tych słowach wyszli z domu.

K szła wtulona głową w ramię P i czuła cały czas Jego rękę na swoich pośladkach. Głaskał je i miział delikatnie, a gdy tylko ktoś ich mijał i kierował wzrok na tyłek K to wymierzał mocniejsze klapsy albo łapczywie ugniatał odsłaniając krągłości w taki sposób aby przypadkowy przechodzień mógł sobie popatrzeć. W tym czasie K walczyła ze swoją niepewnością i stresem próbując ściągnąć materiał niżej. Ale rosnące podniecenie wygrywało ze zdrowym rozsądkiem i powoli zaczęła poddawać się woli P.

Kiedy doszli na stację powiedziała, że poczeka na zewnątrz.
- Ok, ale nie opuścisz tuniki niżej i zostanie tam gdzie ją ułożyłem - stanowczo powiedział P i pewny swego wszedł do środka. Nie spieszył się z zakupem fajek, wolał rozkoszować się widokiem swojej skąpo ubranej Pani i obserwować zazdrosne spojrzenia innych mężczyzn, którzy zachłannie topili swój wzrok w Jej tyłku.
- Grzeczna jesteś - rzucił wracając z fajkami w ręce. Klepnął K w tyłek, mocno go złapał i na oczach tych napaleńców namiętnie pocałował, żeby pokazać im, że to Jego Pani i tylko On ma do Niej prawo.

W drodze powrotnej K była już tak podniecona i czuła się na tyle swobodnie, że przestała zwracać uwagę na to, że praktycznie pokazuje obcym swoje krągłości. Rozochocona całą sytuacją złapała nagle P i przycisnęła do ściany kamienicy wzdłuż której szli. Zaczęła Go namiętnie całować, objęła nogą Jego bok, jedną ręką złapała mocno za włosy, a drugą wsadziła Mu w spodnie i namiętnie bawiła się Jego penisem, który szybko zrobił się twardy i sztywny. P był w lekkim szoku, nie spodziewał się takiego zachowania ale już po pięciu sekundach brał czynny udział w tych pieszczotach. Jego dłonie mocno ugniatały już prawie odsłonięty tyłek K, od czasu do czasu schodził niżej i pewnie przejeżdżał palcami po mokrej z podniecenia cipce. Ręka P znalazła się między ich ciałami, wsunął dłoń między nogi K i bez zastanowienia wsadził dwa palce w dziurkę, która ewidentnie na to czekała. K jęknęła z rozkoszy, bo ruchy były bardzo intensywne i pewne. Wsadzał głęboko i opuszkami dociskał do ścian pochwy. Trwało to jakieś pięć minut, może krócej i nim K została doprowadzona do orgazmu P przestał zajmować się jej cipką, pocałował ostatni raz i poszli w kierunku mieszkania jakby nigdy nic się nie wydarzyło.

Wrócili pod klatkę. Rozpalona K poprosiła żeby zapalić jeszcze nim wejdą do mieszkania. Oparła się o barierkę przy schodach, wypięła się w stronę P, który stał już za Nią. Stanął na tyle blisko żeby mieć Jej tyłek na wyciągnięcie ręki. Nie zważając na nic załącz bawić się pośladkami i delikatnie masować kciukiem między nimi wsuwając go delikatnie do środka. Dobrze wiedział, że to jeszcze bardziej ją podnieci, bo lubiła kiedy zajmował się Jej dupką w taki sposób.
Kiedy zszedł niżej, palcami przejechał przez bardzo mokrą już cipkę i cicho powiedział:
- Widzę, że podobają Ci się takie zabawy.
K nic nie odpowiedziała tylko uśmiechnęła się jak speszona dziewczynka i pozwoliła żeby nadal robił swoje. Zaczął od masowania pobudzonej już łechtaczki. Najpierw powoli żeby dobrze ją wyczuć, a po chwili już śmielej i mocnej. Oparty o plecy K, czuł jak zaczyna drżeć jej ciało, jak przyspiesza oddech z ponownie rosnącego podniecenia. Po chwili wsadził swojej Pani palce do środka i zaczął poruszać nimi intensywnie w górę i w dół.
K kończyła palić, choć było jej trudno skupić się na tej czynności kiedy P dawał jej pierwszy tego wieczoru orgazm. Nogi zaczęły się Jej uginać pod wpływem rozkoszy, którą właśnie odczuwała. Odruchowo jedną rękę przeniosła na krocze swojego Pana i pod cienkim materiałem spodni poczuła po raz kolejny twardego i stojącego penisa. Chwyciła go mono i pewnie zaczęła posuwać dłonią w rytm tego jak P. robił jej dobrze.  

Nie trwało to jednak zbyt długo, ponieważ P oderwał się nagle od cipki i ruszył w stronę drzwi wejściowych. Zdezorientowana nagłą przerwą ruszyła za Nim, bo to Ona miała klucze do mieszkania i kiedy szukała odpowiedniego P znowu zaczął zachłannie dobierać się do jej szparki. Ciężko było otworzyć drzwi podczas gdy rozkosz rozchodziła się po jej ciele. W końcu udało się, wpadli do mieszkania, gdzie P jedną ręką zamykał drzwi, a drugą przycisnął ramię K żeby zmusić ją do uklęknięcia. Dobrze znała ten ruch i już chwilę później bawiła się nabrzmiałym z podniecenia penisem. Szybko uwolniła go ze spodni, odbiła parę razy od policzków i języka po czym wsunęła do ust i zaczęła łapczywie pieścić, a dłonią delikatnie ale intensywnie ugniatała jajka. P położył rękę na głowie K i to On zaczął kontrolować głębokość i szybkość ruchów. Posuwał tak jak tego chciał, a Ona nie protestowała. Po kilku głębszych pchnięciach penisem w usta K, przestał i zaprowadził niczego jeszcze nie świadomą do kuchni. Odsłonił firankę z okna, zsunął górę luźnej tuniki tak nisko, że światu ukazały się Jej jędrne, okrągłe cycki, które tak uwielbiał. Przycisnął ją tak żeby biust dotknął szyby. Przyjemny chłód i rosnące podniecenie sprawiły, że sutki zrobiły się twarde. Przez chwilę chciała protestować ale rozkosz jaką poczuła sekundę później rozwiała wszelkie wątpliwości. P rozchylił jej nogi i wsunął pewnie swojego penisa w cipkę do końca. Jęknęła z rozkoszy i poczuła kolejną serię intensywnych pchnięć. Uderzał raz za razem, stanowczo i szybko. Nadchodził kolejny orgazm, a jęków nie było końca. Bardzo lubiła kiedy tak ją posuwał i pokazywał kto tu ma władzę. Żądza dzikiego i niczym nie skrępowanego seksu niosła ich oboje.  

P nagle odsunął ją od szyby i otworzył okno na oścież.
- Chcesz mnie pieprzyć w otwartym oknie?! - wydyszała K. ale nie usłyszała odpowiedzi. W zamian tylko otrzymała soczystego klapsa w tyłek. Jednym ruchem pochylił Jej plecy, tak że biust znajdował się poza oknem. Złapał za włosy i odchylił głowę do tyłu eksponując w ten sposób piersi każdemu kto ewentualnie mógł znajdować się na ulicy. Chciała jakoś zareagować i się schować ale chęć takiego pieprzenia jaką czuła brała górą. P szybo wrócił do posuwania swojej Pani, bez zastanowienia wszedł w Jej wnętrze. Wysuwał się powoli aby sekundę później wejść z impetem w pragnącą tylko takich ruchów K. Dociskał biodrami aby sprawić jeszcze większą rozkosz i doprowadzić do kolejnego orgazmu swoją Ukochaną. Pieprzył ją bez opamiętania i skrupułów. Nie liczyło się nic innego.  

Kiedy otworzyła na chwilę oczy to szybko spostrzegła, że po drugiej stronie ulicy chowa się za zaparkowanym samochodem jakiś facet i obserwuje całe zajście z ukrycia. Nie trudno było zauważyć co się dzieje w oknie, bo P i K mieszkali na parterze, a podczas przeżywania kolejnego orgazmu K była dość głośna..
- Kochanie tam ktoś stoi i się na nas gapi!! A raczej na mnie!! - wydyszała K wystraszonym lekko głosem ale załamanym z powodu rozkoszy jaką czuła.
P bez zastanowienia i krępacji odpowiedział - to niech sobie patrzy - i wyprostował K żeby facet po drugiej stronie miał lepszy widok na cycki Jego kobiety i sam zaczął jedną ręką pieścić jej biust. Ugniatał mocno i szczypał sterczące sutki. Wiedziała, że cała ta sytuacja bardzo nakręca i potęguje podniecenie u jej Ukochanego, dlatego dała się ponieść i pozwoliła aby P. rozkoszował się tą chwilą, póki mógł, bo czuł, że ta przyjemność już długo nie potrwa. Kiedy fala gorąca zwiastująca orgazm przechodziła przez Jego ciało, oderwał się od K. Jednym ruchem sprowadził na kolana i trysnął ciepłą spermą wprost na biust swojej Pani. Rozcierając resztki po dekolcie patrzył jak biały płyn ścieka w dół między piersiami. Po wszystkim podniósł K i odwrócił oblanym białą cieczą biustem w stronę faceta po drugiej stronie ulicy aby pokazać mu swoje dzieło i całując ją po szyi powoli zamykał okno.

3 komentarze

 
  • Pawlo20

    Może tym razem plaża?:)

  • Pawlo20

    Nie wiem kiedy, nie wiem jak ale koniecznie musi być kolejna część 😍

  • Tygryseeek

    @Pawlo20 zobaczymy jaką inspiracje przyniesie życie 😜 nie zawiodę i pewnie kolejna i tak się pojawi

  • Pawlo20

    @Tygryseeek nie mogę się doczekać  :napalony:

  • Tygryseeek

    Uzupełnione i w całości wrzucam powonie. Ostatnio przypadkiem udostępniłam Wam wersję roboczą 😉 Miłego czytania!!