Zaskakujące Lądowanie rozdział 91

Zaskakujące Lądowanie rozdział 9191  
Mia  

   Mam go! Kto by pomyślał, że to będzie takie proste. To jest pierwszy raz od czterech lat, gdy posuwam się tak daleko i muszę robić to powoli, w końcu nie wiem, ileż szczeniak może znieść. W trakcie, kiedy został rozproszony pocałunkiem, odwiązałam poły ręcznika i wsunęłam na półtwardego członka pierścień erekcyjny. Z zadowoleniem przyznaję, iż jednak nie wyszłam z wprawy.
– Mała gra wstępna? Rozumiem – pyta zaskoczony chłopak. Obiecałam sobie, że zrobię mu odwet za jego ubaw, gdy depilowałam sobie nogi, wtrącenie się podczas rozmowy z Julianem, łamagę, a przede wszystkim za sypnięcie Julowi na urodziny grubej forsy, a także chcę ujawnić moje zdolności. On dał mi odczuć swoje umiejętności w ciągu dwóch ostatnich tygodni. Nadszedł czas, by poznał moje drugie JA. 
Patrzę kundlowi głęboko w oczy.  
Chwytam za leżące obok mnie skórzane kajdanki. Unoszę je w górę, bezgłośnie prosząc o pozwolenie.  
– Robi się coraz bardziej interesująco – stwierdza, podając mi swoje nadgarstki. W ciszy i skupieniu zapinam zabawkę wokół jego rąk. Samuel jest na tyle uprzejmy, że ułatwia mi przykucie go do metalowych szczebli łóżka.  
Dwa ciche kliknięcia rozchodzą się po pomieszczeniu. Wkładam mały palce dla upewnienia się, czy miękka skóra kajdan nie za mocno naciska na żyły. Idealnie. Prostuję się i ukazuję mu drugą parę przeznaczonych do stóp, przez co rozkłada z chęcią nogi. Po skończonym przygotowaniu spoglądam na leżącego w pozycji X nagiego Adonisa. Nasze spojrzenia spotykają się, z jego błyszczących oczu potrafię wyczytać, jak bardzo mu się ta gra podoba, a zarazem ciekawość. Powoli opuszkami palców przesuwam dłoń od piszczeli lewej nogi w górę, drażniąc jego skórę. Wyczuwam napięte mięśnie ud. Ciche pomruki z jego strony są dowodem, jaką sprawiam mu przyjemność. Czerwona, mokra głowica z wydobywającym się z niej sokiem ochoty, ozdobiona u nasady czarnym pierścieniem śmieje mi się w twarz. Najchętniej bym zlizała czubkiem języka z niego tę radość, posmakowała tego cudnego smaku, lecz ostatkami swoich sił powstrzymuję tę ochotę. W zamian za to omijam okolice najpiękniejszego klejnotu tego świata, drażniąc mięśnie podbrzusza i brzucha. Siadam z powrotem na jego męskie obrośnięte ciemnymi włosami nogi, uważając przy tym, aby nasze gotowe do penetracji miejsca się nie stykały. Mój język trafia w rozgrzane ciało na wysokości pępka. Szczeniak cały drży pod wpływem pieszczot moich ust, języka, lekkich ukąszeń zębami. Dochodzę do sutków, wystarczy jedno muśnięcie, a z brodawek powstają perełki gotowe do następnego posunięcia. Klatka piersiowa Samuela bardzo szybko porusza się w rytm przyspieszonego oddechu. Podnoszę na niego wzrok. Chłopak ma opartą głowę o metal zagłowia, zamknięte oczy i lekko rozchylone usta. Dyszy, jakby przebiegł długi dystans, a dłonie ma zaciśnięte w pięści. Widzę, jak bardzo stara się opanować nad tymi doznaniami, które mogą być dla niego nowością. Spod poduszki wyciągam taki sam przygotowany łańcuszek, jaki zdobi moje piersi. Podnoszę się na kolana, w jednej dłoni trzymam klamerki, a drugą bawię się brodawką, zaczynając całować Samula, jakby dnia nie było. Wiem, że jest w stresie tak jak ja. W końcu dzisiaj w jego budzie wystąpi najlepszy zespół w całym województwie, jak i nie państwie. Cieszy mnie to, że po długich godzinach spędzonych za biurkiem w jego biurze, czy w mojej sypialni, udało mi się dopiąć wszystko na ostatni guzik, a zarazem zadbać o coś, z czym się nigdy nie liczył.
Zapinam szybko klamerkę o jego sutek.  
– Kur… Sss… – Napinając się, przerywa pocałunek, a ja od razu poluźniam metal.  
– Jeżeli… – Zamyka mi usta swoimi.  
– To było niespodziewane, nie przestawaj – mamrocze pomiędzy całusami.  
– Ale powiesz mi, kiedy... – Zaczynam.
– Masz moje słowo – upewnia mnie. Wznawiam wcześniejszy czyn. Brutus z sykiem wciąga powietrze, gdy mocniej zaciągam kółeczko klamerki, skupiam się na mowie jego ciała. W niecałej połowie zaciągniętego metalu w kształcie V zakończonego silikonową osłoną dopasowanej do kształtu brodawki jestem pod wrażeniem z jego wytrwałości. To samo powtarzam z drugim sutkiem, na koronację i większe doznania opuszkiem drażnię przyciśniętą perełeczkę. Samuel wygina się do przodu. Widok ten po prostu działa impulsywnie na moje mięśnie waginy, ściskając w niej miękkie o różnej wadze kulki gejszy. Podnoszę na mojego niewolnika wzrok.  
– Dzisiaj jeszcze cię oszczędzę za wyśmianie mnie podczas depilowania nóg – informuję, lecz w jego niebieskich oczach widzę ogromny znak zapytania.  
– Zakład, kto z nas będzie prędzej gotowy z prysznicem. – Uwodzicielskim głosem przypominam mu tamten dzień. A guzik prawda. Myślę sobie, to go wystrzeli w górę jak rakietę Apollo 13.  
– Zasłużyłem, Lady Mia – odpowiada ochrypłym głosem.  
– Grzeczny kundel – chwalę go, a w nagrodę dostaje liścia w wypielęgnowany zarośnięty policzek. O jena, mogłabym się bawić tą pięciodniową brodą godzinami, wygląda w niej tak męsko i seksy… Palce lizać. Chłopak otwiera usta, by coś powiedzieć, lecz nie ze mną te numery. Dzisiaj to ja jestem Księżną tego aktu, a on moim jeńcem.  
– Ani słowa, bo zaknebluję ci usta – ostrzegam z uniesioną brwią i pełną dominacją w głosie. Jejku jego przepełniony nadzieją wzrok robi mnie mięczakiem. – Nie patrz tak na mnie – warczę. Dostaje z liścia, tym razem w drugi policzek. Jak ma puchnąć, to równomiernie. 
– Mia, to mnie jeszcze bardziej jara. Nie rób tego, proszę – przyznaje się gorącym głosem. Jeżeli to go podnieca, to ciekawe, co powie na to? Schodzę z niego, podnoszę poduszkę, ukazując przygotowany arsenał. Słyszę ostre wciągnięcie powietrza.  
– Wow… czym szczeniak zasłużył sobie na taką nagrodę – pyta zachwycony, lekceważąc drugi raz moje polecenie.  
– Nie dla ciebie Pedigree. – Daje mu ostro do zrozumienia. Brutus za dużo daje głosu, a co może najlepiej zadziałać, by psiak przestał szczekać? Dokładnie! Dać mu kość. Rozkładam przed nim nogi, prezentując moją soczystą gotową kobiecość. Chwytam za sznureczek znajdujący się między nogami. Jeden ruch i z wydobywającym się z ust jęknięciem, dwie kulki wychodzą na światło dziennie. Samuel robi ogromne oczy i pociąga za kajdany. Powracam do poprzedniej pozycji z kołyszącymi smakołykami otoczonymi moim nektarem. Zbliżam je do twarzy chłopaka, lewą dłonią chwytam za szczękę, zmuszając tym do otworzenia buzi.  
– Powiedz ładnie AAAA – rozkazuję, na co Sam kręci głową, mocniej zaciskając ponętne wargi. Ach… Chce się ze mną w ten sposób pobawić i prowokować? Nie ma sprawy, ale żeby czasem tego nie żałował. Zarabia kolejny strzał w twarz, pociągam za łańcuszek na tyle, aby zadać mu słodki ból. Chłopak mimowolnie z rozkoszy zamyka oczy i otwiera usta, w które wkładam będącą wcześniej we mnie zabawkę.  
– Mhmmm – mamrocze, degustując się smakiem soków i zaczyna ssać je w erotyczny sposób.  
Chwytam za czarny waginalny wibrator sterowany pilotem. Specjalnie odwracam się w jego stronę, aby nie przegapił tego show. Oblizuję czubek zabawki, rozkraczam się i wkładam tak głęboko, jak potrafię.  
– Chłyszte, muszysz błycz tłak okłtna dła… – szczypię go w sutek, by zamknął wrota. – szzy... – syczy, a z ust wypływa mu ślina. Włączam wibrator guziczkiem pilota. Nie mogę powstrzymać jęku, kiedy siła drgań czyni swoją powinność. Zamykam z rozkoszy oczy, odchylam głowę w tył. Kompletnie zapomniałam, jakie to cuda może zdziałać. Trzeba być głupim, aby rezygnować z tego ponad trzy lata. Jestem jak podłączona pod prąd, krew pompuje w mięśnie, a moja broszka jest już nabrzmiała. Zaciskam lekko uda, pociągam za łańcuszek umocowany na moich piersiach, błyskawice trafiają w środek pożądania, lecz bez wyładowania. Mhmmm.  
Gwałtowne ruchy i stękanie powracają mnie do tu i teraz. Spoglądam na Brutusa, jest cały napięty, szarpie za kajdanki, biodra uniesione lekko w górę, a po czole spływa pot.  
– Żlytuj sze o Pany – błaga. Kieruję wzrok na apetyczną męskość, na jego widok zaciskam się wokół brzęczącej zabawki, a brodawki słodko łaskoczą. Nachylam się nad czerwoną główką, moc wibratora działa z podwójną siłą i wiem, że długo nie potrwa i stanę się ugotowaną kwoką. Zlizuję spływający z otworu sok, jego biodra ponownie idą w górę. Słyszę ciche blop. Podnoszę wzrok i nie wierzę! Samuel ma czelność wypluć swój knebel!
– Zabijesz mnie zaraz – mamrocze zdyszany, opadając w poduszkę. Rozchylam moje wargi, biorąc czubek penisa morderczo powoli w usta, zaczynam ze smakiem ssać gorącą główkę. Wydawane przez chłopaka dźwięki, popychają moją żądzę do limitu, lecz musi ponieść konsekwencje i to jest to, co mu obiecałam. Szatański uśmiech wkrada mi się na usta. Przestaję obciągać. Trzy sekundy później opuszczam wspólne łoże.  
– Mimi! Cholera! – woła w proteście zasapany kundel, ale zmykam do łazienki.  
Uzbrojona w stworzony dla niego przedmiot kary powracam do bezradnego niewolnika. Siadam okrakiem tyłem do jego twarzy. Nachylam się do przodu.  
– Lekko uszczypnie – ostrzegam. Po wyżej kostki przykładam do skóry narzędzie tortury i włączam go. Depilator zaczyna brzęczeć, pociąga za pierwszy kłębek włosów.  
– MIA! – krzyczy Sam, próbując mnie z siebie zrzucić. Hihi…  
– Piękne uczucie nie prawdaż? – pytam z prowokacją i przesuwam kolejny milimetr w górę po jego chaszczach. Niech wie, jak to boli!  
– Błagam, zlituj się! Wygrałaś! PRZEPRASZAM! – woła przepięknym piskliwym głosikiem. Odwracam się w jego stronę. Chłopak pęka, jednoznacznie.  
– Przecież jak już zaczęłam, to dokończę. Chyba że wolisz chodzić z wydepilowaną dziurą. Poza tym nie bądź mięczak i pokaż jaja! – Prowokuję.  
– Nie jestem… – milczy, kiedy znów dostawiam depilator. – Chcę się z tobą rąb… – kolejny skrawek zostaje bez włosów.  
– Dostaniesz w nagrodę, a teraz się ogarnij! – Podnoszę na niego głos. Za nic w świecie nie popuszczę.  
  Po paru minutach jest już po krzyku, Samuel był dzielny. Jednak potrafi znieść więcej bólu, jak widać po jego dalszej erekcji. Zadowolona odwracam się do niego przodem, wyłączam na pilocie drżący we mnie wibrator, wyciągam go i moim mokrym otworem wbijam się na sztywny członek po samą nasadę, trafiając idealnie w punkt uwolnienia. Całuję mojego twardziela, ujeżdżając go w szaleńczym tempie, lecz po krótkim czasie dochodząc siłą grzmotu, moja pochwa zaczyna doić juniora.  
– Mimi!!! – warczy Sam, borując jeszcze głębiej w pulsującą kobiecość. Słyszę syk, moje ciało całe drży, kolejne pchnięcie z jego strony i czuję, jak wytryska, pompując we mnie spermę. Może jestem lekkomyślna uprawiać seks bez zabezpieczenia, ale opłacało się to w stu procentach. Zasapana opadam na jego ciało, całuję spoconą skórę mężczyzny, po czym podnoszę się, by uwolnić idealnego więźnia. Ze środka pusi zaczyna wypływać wystrzelone nasienie. Przepiękne uczucie. Nie sądziłam, iż będę mogła kiedykolwiek w ten sposób oddać się drugiej osobie. Chwytam za paczkę chusteczek, wyciągam jedną i wycieram resztki z ud oraz łona. Teraz mogę mu śmiało powiedzieć o niespodziance.  
– Za pół godziny musimy być… 
– Shit!

AHopeS

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użyła 2018 słów i 11743 znaków, zaktualizowała 15 lis 2020.

8 komentarzy

 
  • Shogun

    Nic dodać nic ująć, świetnie napisane.

  • AHopeS

    @Shogun Dziękuję bardzo.

  • Basiaa

    Ten odcinek to jak instrukcja do wspaniałego seksu. Ludzie czytać i uczyć się.  :yahoo:  :bravo:

  • AHopeS

    @Basiaa Dziękuję :wstydnis:

  • Margerita

    Oj Mia Mia ależ ty jest mściwa i pamiętliwa

  • AHopeS

    @Margerita Dziękuję

  • nanoc

    Wooooo, pięknie to opisałaś, Wooo, co za emocje :bravo:  :yahoo:

  • AHopeS

    @nanoc Dziękuję

  • Wili

    Rozdział odhaczony ;) czekam na kolejne (i oby jak najszybciej ;))

  • AHopeS

    @Wili Dziękuję.  
    Bez pośpiechu.

  • Wili

    @AHopeS  Czytelnicy już tak mają ;) jak historia jest dobra to szybko chce się czytać ciąg dalszy :)

  • AHopeS

    @Wili Każdy czytelnik powinien uzbroić się w cierpliwość...  
    Taki mały dreszczyk ;)

  • Aladyn

    Dobrze przypuszczałem, że w poprzednim rozdziale była zapowiedź bardzo interesujących scen i wydarzeń.
    Mia wykazała wielce wyrafinowane umiejętności w "ars amandi". Opis jej działań skłania do przypuszczeń, że są one znane Autorce nie tylko z lektury i filmów.

  • AHopeS

    @Aladyn Dziękuję.  
    :wstydnis:

  • Mroku

    Pierwszy  
    Super odcinek pewnie Mia zagalopowała się i za dużo czasu uciekło

  • AHopeS

    @Mroku Dziękuję.

  • Smutnapani

    Przeczytane😉

  • AHopeS

    @Smutnapani Dziękuję.