Dlaczego.

Dlaczego w Twoich oczach zrobiłam się nijaka?  
Haniebne czyny sprawiły, że przestałeś mnie idealizować. Czym zawiniłam, że stałam się zła, zapomniana ? Brakiem uległości czy samozwańczym aktem niezależności? Tym, że jestem ładna, zgrabna, mądra? Może to, że kolejki mężczyzn ustawiają się by zapytać jak się czuję. Siedząc na krześle wyglądam Ciebie. Gdzie jesteś?
   Dlaczego nigdy nie mogę dostrzec Cię w tłumie.  
   Dlaczego nie chcesz mi się pokazać.  
Poddałeś się.  
  Dlaczego ciągle to robisz? Czerpałeś przyjemność z moich słów. Pokazałeś mi więcej niż innej. To Twoje słowa! Poznałam Cię, dałam się poznać. Zapomniałeś?  
    Dlaczego?
To przez tę kolejkę nic nie znaczącą, która chce mnie jedynie zaliczyć dla podniesienia morałów i zaspokojenia własnego ego. Każdy chce zaliczyć Czarnulę, każdemu może oddać swoje ciało ale nie odda duszy. Oddała Tobie.  
    Dlaczego zaniechałeś, zaprzepaściłeś, zatraciłeś, zapomniałeś.
Jest nieznaczącą? Jedną z wielu. Pytałeś o datę. Chciałeś czcić miesięcznice. Czy teraz jest co świętować? Zaglądasz, wyszukujesz, pamiętasz moje imię. Pamiętasz moje pieprzyki? Mówiłeś, że nasze słowa nie mogą pójść w zapomnienie.  
   Dlaczego nie pielęgnujesz, dlaczego ignorujesz.
Wchodzę, szukając Cię. Świętujemy miesięcznice listopadowego wieczoru kiedy moje włosy były blond, kiedy Twoje myśli były ciemne, kiedy nie znając się, czuliśmy się doskonale.


L.

Hipokryzja

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i dramaty, użyła 258 słów i 1494 znaków, zaktualizowała 24 maj o 23:34. Tagi: #miłość #nieodwzajemnionamiłość #żal

3 komentarze

 
  • MEM

    Bardzo ładne. Podobało się. :)

    Ale wkradł Ci się chyba błąd. "Podniesienia morałów"? Raczej chyba chodziło Ci o podniesienie morale, bo "morały" to można, na ogół, prawić (albo np. dobre bajki je mają), podnosić raczej się ich nie da. ;)

  • Somebody

    Ładne. Szczególnie ostatnie zdanie... Czasami im bardziej się poznajemy, tym bardziej się od siebie oddalamy, a miłość, która miała być wieczna, okazuje się mieć termin ważności na odwrocie opakowania... Brawo <3

  • MEM

    @Somebody "Czasami im bardziej się poznajemy, tym bardziej się od siebie oddalamy, a miłość, która miała być wieczna, okazuje się mieć termin ważności na odwrocie opakowania..."

    Bo najpierw działa chemia, a potem, w miarę poznawania się, spadają nam klapki z oczu.  I następuje często przebudzenie. Jest to tak zwane "przebudzenie z ręką w nocniku". ;)

  • Somebody

    @MEM Wiesz, czasami zdarza się też odwrotnie - znasz kogoś i dopiero pojawia się chemia ;)

  • MEM

    @Somebody "Wiesz, czasami zdarza się też odwrotnie - znasz kogoś i dopiero pojawia się chemia"  

    No jasne, że się zdarza. :) Tylko wtedy są znacznie większe szanse na to, że ten "termin ważności" jest przynajmniej znacznie dłuższy. ;)

  • agnes1709

    :bravo: Tylko ogonki popraw. Bardzo fajne :ciuch:

  • AlexAthame

    @agnes1709 Ona ma złamane serce, a Ty jej o ogonkach :spanki: