Wszystko zostanie w rodzinie cześć ósma

Wszystko zostanie w rodzinie cześć ósmaPoprosiłam go by odpoczął chwile po tym masażu, a sama poszłam do kuchni. Wypiłam łyk zimnej wody, by trochę ostudzić swoje ciało. Po cichu liczyłam także, na ostudzenie emocji, ale to nie powiodło się.
Po chwili wróciłam. Piotr siedział na łóżku. Stanęłam w drzwiach oparta o futrynę, zaczęłam uśmiechać się i bawić włosami. Odwzajemnił uśmiech. Dopiero teraz dostrzegłam, ze mimo jego wieku jest nadal świetnie zbudowany. Jednak facet siedzący w samych majtkach wywiera inne wrażenie na spragnionej seksu trzydziestolatce niż w ubraniu.
Podeszłam do niego i usiadłam na kolanach. Rękoma oplotłam jego szyje. Delikatnie muskaliśmy swoje wargi cały czas patrząc sobie głęboko w oczy. Przez chwile miałam wrażenie jakby rodziło się coś między nami.  
- Wiesz, że byłaś niegrzeczna? - zapytał mnie cichutko.
-Nie przypominam sobie czegoś takiego - odrzekłam dziecięcym głosem, jak przystało na odpowiedź córeczki do tatusia
- Należy Ci się klaps - oznajmił mi poważnym tonem. Sekundę później poczułam jego rękę gwałtownie spadająca na mój pośladek. Zastygłam na chwile. To było ogromnie podniecające. Nie dość, że bodziec fizyczny w postaci prądu przeszedł przez całe moje ciało, a zwłaszcza między nogami, to jeszcze poczułam, że jestem w objęciach prawdziwego faceta. Czułam się jak rozkapryszona kobietka, którą w końcu ktoś usadzi na czterech literach.
- Zrób to jeszcze raz, proszę - szepnęłam mu cicho do ucha..
- Zrobię, ale nie tak jakbyś tego chciała - odpowiedział tajemniczo. Dostaniesz porządne lanie.
Nie wiedziałam co myśleć, ale nie czułam strachu tylko narastające z każdą chwila pożądanie.
- Wstań i połóż się na łóżku- powiedział.  
Posłusznie wykonałam polecenie kładąc się na pościeli, ale cały czas obserwując co robi.  
Podszedł do swoich ubrań i spod spodni wyjął swój pasek. Przeszył mnie dreszcz. A więc jednak spełni się moja fantazja, sprzed zaledwie godziny. Dostane porządnego klapsa, pomyślałam
- Odwróć się na brzuch i wypnij pupę.
Po woli wykonałam polecenie. Czekałam. Nie wiem co robił, ale nie spieszył się. Czekałam dalej, a wraz z upływem czasu czułam jak robię się coraz bardziej wilgotna. Po chwili poczułam na swoim prawym pośladku przeszywający ból. Sekundę później to samo na lewym. To było takie piekące, ale po chwili przeszło w ból. To był chyba najprzyjemniejszy ból w moim życiu.
Trzeciego uderzenia nie było. Zostałam ukarana, ale do końca nie wiedziałam za co, choć nie to było priorytetem dla mnie w tamtej chwili. Mój organizm zareagował na to ogromnym zadowoleniem. Przeszywający dreszcz z pośladków poczułam nie tylko w waginie, ale także na udach i co ważne piersiach. Leżałam dalej unosząc się w ekstazie i czekając na dalszy rozwój wypadków.
Mimowolnie włożyłam rękę pod swoją pierś i zaczęłam się nią bawić. Cały czas leżałam na brzuchu. Nie wiedziałam gdzie jest, ale czułam, ze blisko, bo słyszałam jego oddech. Zastanawiałam się jaką ma koncepcje na mnie tej nocy. Najbardziej prawdopodobne było, że skoro już leże w takiej pozycji, to po prostu wejdzie na moje uda, podniesie moją koszulkę i weźmie mnie od tyłu. Znów poczułam, że z moich warg leje się jak obfity krwotok z nosa.
Wszedł na łóżko. Chwycił mnie, za lewy bark i odwrócił na plecy.  
- Chciałbym Ci coś wyjaśnić - powiedział spokojnie, jak tylko to było w danej chwili możliwe, bo oboje byliśmy nieziemsko podnieceni.
- Nie przyszedłem tu, żebyś mi dała, nie przyszedłem tu żeby Cie przelecieć, ani też po to, by uprawiać z Tobą seks.
- To po co przyszedłeś? - zapytałam z wyrzutem. Poczułam się trochę oszukana. Czy to znaczy, że chciał się tylko mną zabawić i seksu nie będzie?
-Przyszedłem tu, żeby się z Tobą kochać! - odpowiedział i nie czekając na moja odpowiedź chwycił mnie swoimi dłońmi za policzki i zaczął namiętnie penetrować moje usta językiem.
Moje dłonie także powędrowały na jego policzki.
Pocałunki były bardzo namiętne. Równocześnie oboje wierzgaliśmy nogami, chyba tylko po to by dąć ujście naszemu podnieceniu. W końcu nasze nogi splotły się niczym warkocz.
Zszedł niżej na moja szyje. Po kilku namiętnych muśnięciach przestał. Cały czas leżeliśmy w poprzek łóżka. Przesunął mnie na skraj, także moja głowa wystawała już poza jego obszar.  
- Odpręż się - powiedział szeptem.
Spuściłam głowę. Moje włosy opadły końcówkami aż na podłogę. Dzięki temu zabiegowi odsłonił sobie cały obszar mojej szyi, która teraz pieścił bardzo namiętnie. W moim podbrzuszu gotowało się.
Po chwili chwycił moje ręce, i także położył poza łóżko. To był dobry pomysł, bo wsparłam się na nich.
To była chyba z jego strony taka forma zemsty. Najpierw ja masowałam po kolei wszystkie części jego ciała by pobudzić go na maksa, a teraz on robił to samo ze mną. W końcu wziął się za moje piersi. Całował od splotu słonecznego, aż po sutki, które na samym końcu przygryzał. Przeszedł tę drogę po woli kilka razy, a ja miałam wrażenie, jakbym przeszła drogę z ziemi do nieba także kilka razy.
Kiedy moje sutki stały już na baczność zaczął je delikatnie masować, po czym znów całował namiętnie. Nie mogłam już tłumic w sobie więcej podniecenia i musiałam dąć mu upust. Zaczęłam lekko krzyczeć, to najwyraźniej podnieciło go jeszcze bardziej, a jego ruchy stały się intensywniejsze.
Przestał. Zobaczyłam jego dłonie wystawione w moja stronę. Podałam mu swoje. Bardzo szybkim ruchem przyciągnął mnie do siebie. Głowa z pozycji na dole wylądowała w pozycji pionowej. Czułam jak odpływa krew. Pocałował mnie, po czym delikatnie jak księżniczkę położył wzdłuż łóżka, czyli tak jak powinno się leżeć. Chyba teraz w końcu przejdziemy do sedna, pomyślałam.
Podwinął moją koszulkę, a jego oczom ukazała się moja pipeczka. Myślałam, że mnie w nią pocałuje i będzie pieścił, ale w sumie nie miałam na to ochoty. Wtedy już na pewno nie wytrzymałabym, i dostałam orgazmu, którego i tak byłam bliska.  
Zdjął swoje slipki. Popatrzył w moje oczy jakby pytał czy na pewno może. Uśmiechnęłam się. Rozszerzył moje uda. Wszedł swoimi nogami miedzy mnie. Ręce oparł na wysokości moich bioder. Pieścił ustami mój biust. Po kilku chwilach wszedł we mnie.  
Przeniósł ręce nad moją głowę. Rozpoczął naprawdę intensywną penetracje. To było cudowne, nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. Widać było, że od dawna nie miał kobiety. Czułam się jak zwierzyna dopadnięta przez myśliwego. Takiego seksu pragnęłam od dawna, ale Marcin nie był w stanie mi go dać. Myśl, o tym, że jestem naprawdę porządnie rżnięta i to przez własnego teścia dała mi poczucie szczęścia. Od dawna pragnęłam się tak poczuć.  
Osiągnęłam orgazm. Szczytowałam kilkadziesiąt sekund. Krzyczałam głośno, bo nie mogłam inaczej, po prostu nie mogłam. W trakcie mojej euforii poczułam jak po mojej waginie i udach rozlewa się coś ciepłego. To było jego nasienie. On też doszedł, w moich ramionach. Opadł obok mnie.
- Wybacz, jeśli coś było nie tak - wysapał właściwie.
- Chyba żartujesz- powiedziałam, i pocałowałam go.
Leżeliśmy tak obok siebie. Czul;am się szczęśliwa. Zastanawiałam się, czy teraz ja powinnam coś zainicjować, ale stwierdziłam, że w jego wieku organizm tak szybko się nie regeneruje, i nie chce wprawiać go w zakłopotanie. Jedno zbliżenie mi wystarczy, jemu chyba też. Zasnęliśmy wtuleni w siebie.

Rafaello

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i miłosne, użył 1446 słów i 7711 znaków, zaktualizował 10 gru 2019. Tagi: #seks #teść #synowa #pasek #zdrada #masaż #erotyczny

1 komentarz

 
  • Helen57

    Wspaniałe zbliżenie pieszczoty cudowny orgazm...................

  • Rafaello

    @Helen57  Miło, że piszesz komentarze, ale daj też łapke w góre. Pozdrawiam