Wszystko zostanie w rodzinie, część dwunasta.

Wszystko zostanie w rodzinie, część dwunasta.Moje małe pomalowane bezbarwnym lakierem palce za nic w świecie nie mogły zapiąć kilku guzików mojej bluzeczki. Sama nie wiedziałam czy to przez zdenerwowanie, wstyd czy strach. Piotr szybko uwinął się z zapięciem spodni, ale ja rozebrana byłam aż do stanika, i zajęło mi to dłużej.
Teściowa nie zwracała jakby na nas uwagi i gdyby nigdy nic zaczęła robić sobie herbatę. Zachowywała się tak jakby zastana sytuacja wcale jej nie zdenerwowała, w przeciwieństwie do nas.
Piotr postanowił przełamać, to milczenie i zaczął coś mówić w stylu, że to nie jest tak jak ona myśli, ale to tylko wywołało w niej śmiech.
Spojrzała na mnie, ale o dziwo nie ze złością tylko jak matka na córkę.
- Który lepszy, ojciec czy syn? - zapytała ze spokojem.
Nie mogłam wydusić z siebie słowa, zresztą dobrze, bo i tak nie miałam jej nic do powiedzenia.
Zaczęła się śmiąc. Woda na herbatę zagotowała się, a mamusia zrobiła także dla nas i poprosiła byśmy usiedli przy stole.
- Zrobiłam to specjalnie - powiedziała.
Spojrzeliśmy na siebie z teściem skonsternowani.
- Co zrobiłaś specjalnie? - zapytał.
- Specjalnie pojechałam do sanatorium w tym terminie. Chciałam was zostawić samych, i po cichu liczyłam, że skorzystacie z okazji. Planowałam to od dawna.
Pomyślałam, ze to jakiś głupi żart, że to element jej wyparcia, by nie dąć nam satysfakcji, z tego, że była perfidnie zdradzana przez męża z własną synową.
- Chyba sobie kpisz - krzyknął Piotr.
- Dobrze Piotrusiu, w takim razie wyjaśnię Ci po kolei.
Teściowa opowiedziała, że około roku temu dowiedziała się iż mój mąż Marcin a jej syn nie może mieć dzieci. Byłam w szoku.  
Okazuje się, że nawet on o tym nie wie. Jest przekonany, że w końcu doczeka się potomstwa. Mamusia chcąc chronić swojego jedynaczka przed depresją postanowiła nie mówić mu o tym. W jej głowie zrodził się plan, by jej synowa czyli ja urodziła mu dziecko, ale spłodzone przez innego mężczyznę. Postanowiła dla dobra rodziny poświęcić swoją godność osobistą i wystawić do tego zadania nieświadomego niczego Piotra. Specjalnie przestała z nim sypiać, by jak to określiła „wypościć go”. Wiedziała, że mu się podobam, bo kilka razy nakryła go jak na mnie patrzył....
Teściowa specjalnie wyjechała do sanatorium i zostawiła nas samych stwarzając okazje. Zarówno ja i Piotr zostaliśmy zmanipulowani....
- To jest nieprawdopodobne - wykrztusiłam z siebie. Byłam zszokowana, ale także zdumiona pomysłem teściowej.
Zapytałam Piotra, czy na pewno o niczym nie wiedział. Powiedział mi tylko, że po kilku rozmowach z Anna domyślał się, że chodzi jej coś takiego po głowie, dlatego chciał mnie do siebie przekonać i wzbudzić moje zaufanie. W tym celu zaprosił mnie do tej gry, a potem na imprezę. Chciał mnie uwieść, i trzeba przyznać udało mu się.
Nie miałam o to do niego żalu. Chyba właśnie w tej chwili zorientowałam się, że coś do niego czuje.....
Postanowiłam rozczarować swoją teściową i poinformować, że miałam dni niepłodne i Piotr nie spłodził mi dziecka.
- Nic nie szkodzi. Wszystko przed wami - powiedziała z błyskiem w oku.
Spojrzeliśmy na siebie z Piotrem zszokowani.
Dotarło do mnie, że teściowa chce bym sypiała z jej mężem.
- Macie tego nie robić w domu, a mój syn ma się o tym nigdy nie dowiedzieć! - zastrzegła.
Poradziła nam byśmy robili to w hotelu.

Wróciłam do swojego pokoju i położyłam się, a właściwie padłam na łóżko. Nie ogarniałam tego jeszcze. Mój mąż okazał się bezpłodny, moja teściowa celowo pchnęła mnie w ramiona teścia. Sporo tego dla jednej biednej kobiety.
Wypiłam całe wino, a potem drugie. Chciałam się upić zasnąć i zapomnieć oi tej sytuacji.
Następnego dnia poszłam do teściów, i powiedziałam, ze zgadzam się. Przemyślałam to, i stwierdziłam, że to może uratować całą nasza rodzinę.

Od tamtego dnia regularnie uprawiałam seks a Marcinem, a potem potajemnie z Piotrem. Po około pół roku uprawiania podwójnego życia zaszłam w ciąże. Urodziłam śliczną córeczkę.
Kilka miesięcy po porodzie znów zaczęłam sypiać z Piotrem.........

Koniec części dwunastej OSTATNIEJ.

Rafaello

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i miłosne, użył 800 słów i 4280 znaków, zaktualizował 15 gru 2019. Tagi: #żona #zdrada #seks #teściowa #ciąża

3 komentarze

 
  • Helen57

    Wspaniałe napisane !  Dobre rozwiązanie dla rodziny ! Super seks !

  • Als

    No powiem, że takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem...

  • Rafaello

    @Als I właśnie o to mi chodziło....

  • Ktosccc

    Szkoda że już ostatnia.. Ale dobrze się czytało.