Niezaspokojona - Część pierwsza.

Cześć, jestem Magda, mam 37 lat. Mam dwoje dzieci, (Ania-18 lat), (Paweł-16 lat), oraz mąż Tomek, (45-lat). Zaproponuje wam, parę historii z mojego życia oraz rodziny. Mam nadzieję, że spodobają się wam. Z góry przepraszam za nieład i błędy.

Obudziły mnie promienie słońca, które wpadały przez okno do sypialni. Zerknęłam na zegarek, była 6:10. Mąż jeszcze spał. Wstałam do kuchni się napić wody. Wróciłam do sypialni. Delikatnymi ruchami ręką, zaczęłam budzić męża.

- Tomek! Tomek!.
- Odwrócił się do mnie.
- Skarbie co się stało, która godzina!.
- Kochanie po szóstej jest.
- No to po co mnie budzisz, skoro o siódmej wstajemy dopiero!.
- Pokochajmy się, proszę?, zanim wyjdziesz do pracy, proszę?.

Tomek przysunął się do mnie, zaczęliśmy się całować. Jedną ręką złapał mnie za pierś, a druga powędrowała do dołu. Przerwałam pocałunki, ściągnęłam majtki i rozpięłam stanik. Tomek ściągnął bokserki. Zaczął pieścić piersi i sutki, jednocześnie masował mi pochwę. Ręka moja powędrowała do penisa. Objęłam go i zaczęłam obciągać. Tomek pieścił moje piersi i pochwę. W pewnym momencie przerwałam pieszczoty. Popchnęłam Tomka, położył się na plecach, moje usta zajęły się jego penisem. Ssałam i lizałam jego główkę. Gdy zbliżał się wytrysk, nastawiłam pośladki, gdzie mi na nie trysnął. Po tryśnięciu wypięłam się, Tomek włożył mi do dziurki, od tyłu. Zaczął wkładać i wyjmować, trzymając mnie za biodra. Czułam jak moja dziurka, coraz bardziej się rozszerza, od wielkości penisa, który nabrzmiewał z każdą chwilą. Stawał się coraz większy i dłuższy. Doznania były nieziemskie. Posuwał mnie coraz szybciej, co było przyjemnym doznaniem. Masowałam swoją ręką pochwę i piersi. Tomek nie przestawał, zwiększał szybkość ruchów w pochwie. Wytrysk zbliżał się,czułam jak dochodzę. Oby dwoje sapaliśmy i szybko oddychaliśmy. Po chwili wyciągnął penisa z pochwy, zaczął lizać i pieścić wejście do pochwy, co wywołało wytrysk. Gdy trysnęłam, zaczął zlizywać moje soki. Skręcało mnie z podniecenia, leciał ze mnie pot. Tomek złapałam mnie za piersi i je masowałam. Zwijałam się z podniecenia a on coraz głębiej wciskał język i lizał i podgryzał. Po paru minutach po raz kolejny trysnęłam. Złapałam za penisa, zaczęłam go masować i lizać. Tomek trysnął mi w środku buzi. Po wszystkim wstałam, udałam się do łazienki, pod prysznic.

Gdy wyszłam, Tomek poszedł pod prysznic, ja obudziłam dzieci, zaczęłam szykować śniadanie. Po chwili wszyscy usiedli, zaczęli jeść. Ja wtedy udałam się do sypialni, żeby się ubrać. Bielizna, legginsy, bluzka i gotowe, to mój strój domowy. O 9:45 dzieci zaczęły zdalne nauczanie, ja zabrałam się za ogarniecie kuchni po śniadaniu. O 11:55,zaczęłam szykować się do sklepu na zakupy. Jest pandemia i obostrzenia, dlatego wcześniej nie mogłam wyjść. Od 10:00 do 12:00,są to godziny dla seniora. Muszę się tylko przebrać i idę do sklepu. Wyjęłam czarne rajstopy, koszule na guziki oraz dżinsowa mini spódniczkę, która sięgała mi za tyłek. Parę minut po dwunastej wyszłam do sklepu. Dzieci uczyły się zdalnie, przy komputerach. Lekcje mają do 13-14. Z zakupów wróciłam po pół godziny. Złapałam się za robienie obiadu. W ciągu godziny ugotowałam obiad, akurat córka skończyła zdalne nauczanie. Godzinę później syn zakończył lekcje, wtedy usiedliśmy do obiadu. Gdy zjedliśmy, dzieci posprzątały i pozmywały. Ja poszła do siebie, zasiadła do komputera, odpaliłam Facebooka. Dzieci zajęły się też odpoczynkiem i odrabianiem lekcji.

Około 19:00,wrócił mąż z pracy. Zaczęłam szykować kolację, a Tomek poszedł pod prysznic. Gdy wyszedł z łazienki, usiedliśmy do stołu, żeby zjeść. Po godzinie było już po kolacji, pozmywałam i poszliśmy do sypialni. Z telefonami w ręku leżeliśmy obok siebie. W pewnym momencie przybliżyłam się do niego swoimi pośladkami. Docisnęłam i zaczęłam się ocierać o jego penisa. Tomek swoją rękę położył na moim udzie, zaczął masować je od góry do dołu, kończąc na wewnętrznej stronie ud. Podniecenie rosło i nie tylko, penis Tomka też. W pewnym momencie ręka Tomka podążyła pod spódniczkę. Zaczął masować mi pochwę. Ocieraliśmy się tak o siebie, aż do wytrysku Tomka. Moja pochwa była na koniec też rozgrzana i wilgotna. Mało brakowało, żebym trysnęła. Nasze igraszki, niestety przeszkodziła nam córka, która mnie zawołała, żeby jej podpowiedzieć w lekcjach. Wstałam i rozgrzana do czerwoności poszłam do dzieci. Było po 21:40,jak skończyłam pomagać dzieciom w lekcjach. Gdy wyszłam z pokoju, Tomek brał prysznic, usiadłam w kuchni,popijając herbatę przeglądałam facebooka. Gdy wyszedł z łazienki, ja weszłam pod prysznic. Gdy wyszłam, następna poszła Ania, po niej Paweł. Gdy Paweł skończył brać prysznic było około 22:35. Posprzątałam łazienkę, powiesiłam ręczniki na balkon i udałam się do sypialni. Kierując się zajrzałam do pokoju dzieci,żeby pogonić ich do spania.

- Kładźcie się już, bo późno jest!.
- Ok, mamo zaraz kładziemy się, odpowiedziała Ania!.
- Jeszcze chwilę muszę się spakować, powiedział Paweł!.
- A ty Aniu spakowana już jesteś?.
- Tak ja już się spakowałam i się kładę!.
- No to się przebierać i do łóżek!

Wyszłam, zamykając drzwi od pokoju dzieci. Pogasiłam światła w domu i udałam się do sypialni. Tomek już leżał, oglądał coś w telefonie. Rozebrałam się i położyłam do łóżka. Odwróciłam się w stronę Tomka.

- Kochanie!, kończ już, wyłącz ten telefon!.
- No już, już, kończę!.

Tomek wyłączył telefon,wstałam zgasiłam światło,zdjęłam bieliznę i się położyłam. Przytuliłam się do Tomka, zaczęłam go całować. Położyłam się na nim i zaczęłam jeździć po penisie, pochwą. Penis twardniał i stawał się coraz większy. Po paru otarciach podniosłam się, usiadłam obok. Ściągnęłam bokserki Tomka i usiadłam na niego, wciskając penisa do środka pochwy. Oparłam ręce o jego klatkę piersiową, zaczęłam podnosić się i opadać. Ruszałam się coraz szybciej i szybciej, opierając się o klatkę piersiową Tomka. Prostowałam się, dzięki czemu głębiej wchodził penis do pochwy. Szparka była już sporo rozciągnięta a on rósł i rósł, zwiększając objętość w środku pochwy. Ocierałam się piersiami o klatkę Tomka. Podniecenie dobiegało do stu procent. Pochwa była gorąca od środka i coraz bardziej wilgotna. Prędkość moich ruchów bioder zwiększałam, coraz szybciej podnosiłam się i opadałam. Po chwili Tomek doszedł i spuścił mi się w środku pochwy. Zeszłam z niego, nastawiłam tyłek. Zaczął wsadzać mi od tyłu. Ostatkiem sił posuwał mnie dość szybkimi ruchami. Moja rozkosz sięgała do maksa. Wytrysk zbliżał się, wiedziałam, że za chwilę może dwie trysnę. Po szybkich ruchach penisa w mojej dziurce trysnęłam. Padliśmy na łóżko, spoceni, szybko oddychając. Byłam zadowolona. Usnęłam, nie wiem, w jakim momencie. Rano obudziłam się przed piątą. Zarówno jak ja i Tomek byliśmy nadzy, tak usnęliśmy, po wieczornych szaleństwach.

Wstałam, udałam się do kuchni, napić się wody. Wróciłam, położyłam się do łóżka, Tomek spał, ja już nie mogłam usnąć. Koło 5:30 ściągnęłam kołdrę z Tomka, złapałam ręką za penisa, zaczęłam go pieścić i masować. Po paru ruchach zaczął sztywnieć, wzięłam go do buzi, ssałam i lizałam. Tomek się rozbudził, weszłam na niego, wcisnęłam penisa w swoją dziurkę. Zaczęłam szybkimi ruchami podnosić się i opuszczać, jednocześnie pieściłam piersi i sutka. Skakałam jak szalona, podnosząc się i opadać. Tomek trysnął, wtedy zeszłam z niego, zaczęłam zlizywać resztki spermy z penisa. Jak skończyłam, nastawiłam tyłek i Tomek zaczął wsadzać mi od tyłu. Cały czas pieściłam swoje sutki i piersi, żeby zwiększyć swoje doznania. W pewnej chwili poczułam, że wytrysk się zbliża, odepchnęłam Tomka. Położyłam się i zaczęłam masować pochwę, żeby trysnąć. Szybkimi ruchami, masowałam pochwę a drugą ręką pieściłam penisa. Po paru szybkich ruchach trysnęłam. Podniosłam się i zaczęłam lizać i pieścić penisa. Po paru minutach trysnął mi w buzi. Wstałam, poszłam do łazienki, wziąć prysznic. Gdy wyszłam z łazienki, poszedł Tomek. Ja zaczęłam budzić dzieci oraz zabrałam się za szykowanie śniadania. Jak uszykowałam udałam się do sypialni żeby się ubrać. Tomek i dzieci zaczęli jeść śniadanie. Założyłam bieliznę, rajstopy, spódniczkę ołówkową do kolan, dopasowana i obcisła. Wróciłam do kuchni. Wszyscy akurat kończyli jeść, zaczęłam pomału sprzątać, po śniadaniu. Tomek wyszedł do pracy, dzieci do nauki zdalnej a ja na zakupy. Gdy wróciłam z zakupów, zabrałam się za obiad. Po ugotowaniu obiadu poszłam z Anią na zakupy do galerii.

Chodziłyśmy od sklepu do sklepu, oczywiści były to sklepy z ciuchami, gdzie mierzyłyśmy i oglądałyśmy. Kupiłam sobie dwie dżinsowe mini spódniczki bardzo krótkie oraz trzy bluzki. Ania też kupiła dwie mini w kratkę, luźne za tyłek, trzy koszulki, dwie bluzki, dwie pary dżinsów obcisłych, legginsy oraz kupiliśmy po cztery pary rajstop. W przerwie usiadłyśmy sobie na kawę i ciastko i na pogaduszki, oczywiście o facetach, ciuchach i damskich sprawach. Po dwóch godzinach ruszyłyśmy do sklepów z bielizną. W sklepie z bielizną kupiłyśmy sobie po dwa komplety bielizny. Do domu wróciłyśmy około 16:00. Paweł siedział u siebie w pokoju, przed komputerem.

- Cześć!, jesteśmy!.
- Hej, odpowiedział Paweł!.
- Co tak długo, spytał Paweł!.
- Synku, przecież poszłyśmy na zakupy, zeszło się, a co pytasz, że tak późno?.
- Mamo, godzinę temu tato przyszedł z pracy i powiedział, że jedzie w delegację na dwa tygodnie, spakował się i wyszedł!.
- Co?, co ty mówisz, co takiego?.
- Mamo,mówię to co tata mi powiedział!.
- Wiem, synku, wiem, nie mam do ciebie pretensji!.
- Zastanawiam się tylko, czemu mnie nie poinformował o tym wyjeździe!.
- Nie wiem mamo, czemu ty nic nie wiesz?.
- Ok, nie przejmujmy się tym!.
- Potem, zadzwonię i będę wiedzieć, o co chodzi!.

Weszłam do sypialni, rozpakowałam zakupy, które kupiłyśmy z córką. Udałam się do kuchni, zaczęłam szykować kolację. Gdy przyszykowałam kolację, usiedliśmy do stołu. Po kolacji Paweł posprzątał, pozmywał.   C.D.N.

MagdalenaW

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1954 słów i 10708 znaków. Tag: #Rodzina

12 komentarze

 
  • ATylkoPacze

    "Tomek przysunął się do mnie, zaczęliśmy się całować. Jedną ręką złapał mnie za pierś, a druga powędrowała do dołu. Przerwałam pocałunki, ściągnęłam majtki i rozpięłam stanik." - rzecz się dzieje rzekomo po przebudzeniu. Wybacz pytanie ale śpisz w staniku?

  • zgadnij

    fatalne ...

  • andkor

    Dobrze się zapowiada

  • nanoc

    Fajna treść, są takie mężatki, już ją lubię. :yahoo:

  • MagdalenaW

    @nanoc  Są,są  :lol2:

  • agnes1709

    Spory chaos w opowieści, masa powtórzeń. Po wykrzykniku i pytajniku nie stawiamy kropek. Przeczytaj tekst jeszcze raz, dokładnie, przydałoby się poprawić. Co do fabuły - jest dość prymitywna, ale debiutujesz, więc może z czasem będzie lepiej. Powodzenia.

  • MagdalenaW

    @agnes1709 dzięki  :kiss:

  • andrewboock

    Historia pisana jak rozkład dnia codziennego, wydaje się monotonna ale.... wciągająca :) ciekawi mnie dalszy rozwój sytuacji wyjazdu męża na delegację. Poza tym możesz pokazać trochę więcej co dzieje się w głowie bohaterki... Taka forma pamiętnika :)

  • MagdalenaW

    @andrewboock  dzięki  :kiss: ,bo to jest historia dnia codziennego opisana o to mi chodziło żeby była taka forma

  • andrewboock

    @MagdalenaW Trzymaj formę :) z przyjemnością przeczytam Twój "pamiętnik"

  • MagdalenaW

    @andrewboock  Dziękuję  :kiss:

  • enklawa25

    <3 już nie umiem się doczekać kolejnych takich opowieści  <3  <3  <3

  • MagdalenaW

    @enklawa25  <3  <3  <3   :kiss:

  • enklawa25

    @MagdalenaW  <3

  • MagdalenaW

    @enklawa25  :kiss:

  • KawaiiBoy007

    to teraz czekamy na dalszą część podczas nieobecności męża w domu:)

  • MagdalenaW

    @KawaiiBoy007  :blackeye:

  • KawaiiBoy007

    @MagdalenaW zobaczymy jak niegrzeczna będzie niezaspokojona żona ;)

  • AnnaAneta

    Faktycznie trochę jak harmonogram ale mi się podoba. Myślę że kolejne części będą ciekawsze. Ta historia ma potencjał. Pisz dalej. :) Ja osobiście wolę więcej opisów wyglądu bohaterów, jak są ubrani co myślą, jakie mają rozterki.

  • MagdalenaW

    @AnnaAneta Hej, wiem lekki nie ład tu panuje,ale masz rację że mało jest tego ogólnego opisu i oczywiście dzięki za pozytywny komentarz to miłe. Dziękuję  :kiss:

  • Lubi

    Sorry,ale to się czyta jak notatkę służbową niedouczonego sierżanta milicji.

  • MagdalenaW

    @Lubi  :lol2:

  • milegodnia

    Bardzo lubię manuskrypty a to mi przypomina właśnie taka retrospekcję. Właściwie podałaś nam harmonogram swoich obowiązków i ...hm...przyjemności jakie pozwalają Ci przetrwać rutynowa szarzyznę...Jak sama wiesz po dwóch latach małżeństwa przechodzą motyle, nie ma już ochów i achów ale jak partnerzy są w dobrych relacjach i potrafią mieć wspólne pasje, poglądy i umieją rozmawiać o wszystkim i o niczym to i łóżeczko im nie straszne....Tu jakby nie ma tej kompatybilności bo jeśli małżonka dowiaduje się od syna o delegacji męża to coś tu jest nie hallo...No i podałaś przykład tego, co jest znakiem czasu, czyli telefon i jego rola jako "przyjaciela". Tak to smutne ale zamiast porozmawiać wolimy buszować po sieci by sprawdzać jak inni żyją i co za filmiki nawrzucali...Co do cielesności to była dla mnie zwykłą kopulacja brak tam było namiętności, pieszczot ale może za dużo wymagam w końcu to już nie zakochani w sobie ludzie a przyzwyczajeni do siebie partnerzy...ale fantazję masz i aż jestem ciekawy czy dasz jej upust czy też będzie powielany akt zaspokajania

  • MagdalenaW

    @milegodnia  cześć, dziękuję że komentarz, musisz poczekać na kolejną część. Pozdrawiam  :kiss:

  • milegodnia

    @MagdalenaW Zabrzmiało jak obietnica...na szczęście jestem cierpliwy więc poczeka na Twoje ...hm...wynurzenia alkowy ...

  • Wielbiciel

    Historia pisana jakby w pośpiechu. Po skończeniu przeczytaj sama, wyłap powtórzenia i literówki i potem publikuj. Można troszkę dopracować ale i tak gratuluję debiutu i pisz dalej... tylko troszkę staranniej;)

  • MagdalenaW

    @Wielbiciel  Wiem,powtórzenia wiem o nich. Czytałam wiele razy  :lol2:

  • Wielbiciel

    @MagdalenaW no to poprawiamy jak nam samym przeszkadzają;)