Nasze pierwsze razy - Gwałt ?

Nasze pierwsze razy - Gwałt ?
Nie jest to zdjęcie z tego okresu ale taką ją zobaczyłem. Bardzo małe różnice. Oczywiście była cała naga, nogi miała trochę bardziej rozłożone i rozwarte wargi owłosionej cipki, jakby przed chwilą coś w niej było, ale poza tym to dokładnie taki widok otworzył się przed moimi oczami. Maksymalnie rozciągnięta, bez żadnej możliwości obrony, z mocnymi profesjonalnymi opaskami na nadgarstkach i nad kostkami nóg. Zdana na łaskę osoby którą ją skrępowała. Też się tak bawiliśmy i przecież od tego zaczęła się przygoda z Krzysiem, ale z jedną „maleńką” różnicą: ja zawsze byłem przy niej ! Serce biło mi jak oszalałe. Chwyciłem telefon i wybrałem jej numer.


Postawił mnie na nogi, odwrócił tyłem do siebie i całując szyję pieścił mocno piersi. Czułam na pośladkach jak życie powoli wraca wraca do jego wypompowanego sprzętu. Popchnął mnie na łóżko. Położył się obok i mocnym zdecydowanym ruchem przyciągnął mi głowę do swojego kutasa. Moja pupa dostała swoją dawkę klapsów, a potem przewrócił mnie na plecy i zajął się przodem, tyłem, potem znowu przodem. Mimo wszystko to nie było to. Jego penis używał sobie po moim ciele, dostawałam klapsy, ciągnął lub szczypał mi brodawki, ale robił to jakoś bez przekonania z obawą że mi zrobi krzywdę albo że się pogniewam. Brakowało mu brutalności, pewności siebie i zdecydowania z jakim robił to John. Przechodziły mnie dreszcze rozkoszy, przeżyłam jeszcze kilka (słabych) orgazmów, ale mimo wszystko było mi mało. Coś we mnie buzowało jakbym chciała się nachapać ze te lata kiedy nie przeżywałam tego inaczej niż z mężem. Bo takie wychowanie, bo mąż, bo nie wypada. Tak więc chciałam więcej i  postanowiłam to jakoś podkręcić. Pożałowałam tego już po jakiś 10 minutach. Leżałam na plecach, a Marek skończył posuwać moje piersi po hiszpańsku i miał ochotę wejść we mnie. Postawiłam opór. Moje uda były ściśnięte. Próbował je otworzyć najpierw delikatnie, potem coraz mocniej, ale moje „nóżki” potężnie umięśnione nie ustępowały.  
- Zostaw, nie chcę już - powiedziałam normalnym głosem.
No po prawdzie silny był i gdyby użył jeszcze trochę więcej siły czego oczekiwałam, to by mu się udało, ale on natychmiast odpuścił. Przestraszył się że zrobił coś nie tak.  
Mój wzrok był pełen zdumienia i rozczarowania. Zdawał się tego nie zauważać.
- Przepraszam, nie chciałem ci zrobić krzywdy – zaczął przestraszony i lekko spanikowany, że posunął się za daleko
- Ale ja nie powiedziałam „red”  - odparłam z wyrzutem  
Na jego twarzy zagościł uśmiech zrozumienia  
Wrócił na chwilę do moich piersi, a potem ponownie zaczął się ustawiać do wejścia.
Zaczęłam się wyrywać, ale on nie ustępował, był silniejszy i jedną ręką trzymał mi ręce a drugą z pomocą kolana rozwierał mi nogi. Walczyłam posapując i mobilizując wszystkie siły. W końcu zaczęłam czuć że nie mogę sobie z nim dać rady. Przez ciało zaczęły przechodzić dreszcze podniecenia, że zaraz siłą będę wzięta „wbrew” swojej woli.
- Nie, Marek daj spokój, wystarczy – wykrzyczałam  
Zamarł i popatrzył mi w twarz  
- Puść mnie – powiedziałam mocno
Zwolnił uścisk i zszedł ze mnie.
Wkurwiona jego miękkością, wstałam i sięgnęłam po bieliznę  
- Przepraszam... - zaczął
- Czy słyszałeś „red” do kurwy nędzy ? - krzyknęłam rozwścieczona do ostateczności  
Stanęłam żeby założyć majki gdy usłyszałam szmer za mną i poczułam ogromy ból szarpanych z tyłu włosów. Przewróciłam się plecami na łóżko. Chciałam zaprotestować przeciwko takiemu traktowaniu, no bo teraz to sporo przesadził, ale zobaczyłam tylko Marka klęczącego nade mną i jego szybko zbliżającą się rękę. Pociemniało mi w oczach. Jak przez mgłę pamiętam tylko że Marek szarpiąc za włosy podniósł mnie z łóżka i wyprowadził z pokoju. Zawlókł mnie do innego pomieszczenia. Tam ponownie popchnął mnie na łóżko, a ja tylko chciałam żeby przeszedł mi ten świdrujący ból w głowie. Kiedy w końcu dotarło do mnie co się dzieje nie mogłam zrobić żadnego ruchu. Leżałam naga, na środku materaca z szeroko rozpostartymi ramionami i nogami. Ręce i nogi miałam przywiązane po przekątnych. Solidne opaski i liny nie dawały żadnej szansy na uwolnienie się. Spanikowałam. Zabawa zabawą, ale teraz jestem tylko zdana na jego kaprysy. To nie to co chciałam, chociaż było to w pewnym stopniu podniecające. Zaczęłam się szarpać.  
Ten widząc że już nieco oprzytomniałam podszedł do mnie  
- No to teraz się pobawimy tak jak chciałaś ty mała kurwo – powiedział tak zimnym głosem że aż przeszły mnie ciarki  
Nie byłam pewna czy właśnie o to mi chodziło No cóż delikatny to on już nie był.  I sprawiał mi ból który był na granicy przyjemności i dyskomfortu.  
Używał sobie ostro na całym moim ciele, brutalnie ściskając piersi, robiąc mi ostrą palcówkę, wciskając głęboko w usta, no i oczywiście posuwając mnie. Poruszał się we mnie, z satysfakcją patrząc na moje ciało jednocześnie, policzkując lub mocno uderzając piersi. Wydawał mi polecenia w stylu ssij suko, lub komentował moje orgazmy mówiąc że jestem nienasyconą kurwą. Nie wiem ile razy się na mnie spuścił, ale jego potencja zdawała się niewyczerpana. Nie spieszył się. Znalazł coś w rodzaju szpicruty. Smagał moje ciało lub dawał rączkę do oblizania a potem wprowadził ją we mnie – do końca. Moje biodra same chciały się na to nabijać i po chwili targnęły mną konwulsje. Za drugim razem kiedy to robił sam zapach skóry i jej smak w ustach spowodował że prawie doszłam tylko ją liżąc. Uczucie zniewolenia, niemoc przeciwstawieniu się jego samczej chuci i pokręcone fantazje, dały mi mega orgazmy w odstępie kilkunastu minut. Nie miałam pojęcia jak długo to już trwało, ale zaczynało być bardzo bolesne. Akceptował tylko odgłosy przyjemności, z każdym razem gdy wydałam syk lub okrzyk bólu zostawałam ukarana klapsem w twarz, pierś albo w cipkę. Mocno i bez zahamowań. To było za dużo, postanowiłam to przerwać.
- Dosyć - powiedziałam i mnie zatkało
- Ja decyduję kiedy dość dziwko - dostałam następny policzek

I wtedy zdałam sobie sprawę że zapomniałam tego pieprzonego hasła. Takie niby proste i trywialne słowo a zupełnie mi wyparowało. Później pomyślałam że ten pierwszy policzek mógł spowodować jakiś mały wstrząs mózgu lub chwilową amnezję.
- Dalej nie pamiętasz? Jaka szkoda no to w takim razie trzeba ci jakoś odświeżyć pamięć.

Spodziewałem się że znowu zabierze się za moje cycki albo będzie mnie posuwać w swoim tempie, ale ku mojemu przerażeniu wziął telefon. Popatrzył jeszcze raz na mnie pokręcił głową, podszedł do szuflady i wyciągnął jakąś opaskę. 
Założył mi na oczy i znalazłam się w kompletnej ciemności.  Elastyczna taśma która dokładnie przylegała i zakrywała mi oczy.  Nie byłam w stanie nic wiedzieć co się dzieje wokół mnie. Próbowałam ruchami nosa i głowy odzyskać choć trochę światła ale nic to nie dało. 
Usłyszałam jak Marek dzwoni do kogoś. Słyszałam w telefonie dźwięk oczekiwania na połączenie. Nagle odezwał się zachrypnięty męski głos
- Halo
Rozmowa odbywała się przeplatanym polskim i kaszubskim, ale ponieważ wychowałam się wśród Kaszubów rozumiałam wszystko co mówi. 
- No jo, to ja, obiecywałem wam mały bonusik za remont mojej łazienki i jest gotów. Możecie wpaść do mnie z bratem?
- Nie ma go w sobotę wraca – odpowiedział przepity tubalny głos jego rozmówcy
Marek odszedł kilka kroków od łóżka i chyba podniósł telefon do ucha bo nie słyszałam już rozmówcy
- Szkoda, ale ty możesz wpaść prawda?
...  
- No i co że piłeś, przyjdź z buta daleko nie masz i nie będziesz żałował wysiłku.  
Nastąpiła chwila ciszy, Marek słuchał to co mówi do niego rozmówca  
- No nie pierdol, to jest do odebrania teraz, niespodzianka

- Hehe, dobra pokażę ci. Poczekaj.  
- Uśmiech Karolinko – powiedział do mnie i usłyszałam dźwięk migawki robionego zdjęcia w jego telefonie.
- No wysłałem, zobacz jak to wygląda.

- Mówiłem że bonusik niespodzianka, poruchasz sobie świeże mięsko

- Tak, to nasza nowa cycata sąsiadeczka
...
...- Ja ją rucham od dwóch godzin a jej ciągle mało, przychodź
...
- No nie pierdol, jaka recydywa, nie siedziałeś za ruchanie chętnej dziuni z miasta, a po drugie przecież cię nie zobaczy. Jak się nie będziesz odzywał to cię nie pozna.
...
- Sam będziesz, ja poczekam w kuchni aż skończysz. No to nara.
Usłyszałam pik telefonu i Marek podszedł do mnie chwytając mnie za piersi i miażdżąc brodawkę.
- No widzisz chciałaś na ostro będziesz miała na ostro. Niestety jak słyszałaś brat mojego kolegi jest nieobecny, ale może on sam wystarczy żeby zaspokoić twoje kurewskie chucie. Kobity we wsi mówią że nie każda daje radę mu zdzierżyć.
- Marek ja nie chcę, błagam cię przestań, ja naprawdę zapomniałam tego hasła – próbowałam żeby brzmieć jak najbardziej szczerze. Byłam przerażona.
-  No cóż, dwa razy dałem Ci się w chuja zrobić, więc nie będę ryzykował, a poza tym ekstremalne sytuacje wywołują dodatkowy wysiłek i może pozwolą ci na odzyskanie pamięci - powiedział szyderczo.  
Bawił się mną przez chwilę jeżdżąc po moim ciele rękojeścią szpicruty drażniąc moje sutki, dotykając uszu i masując na zewnątrz łechtaczkę. Wyszedł na parę minut z pokoju zostawiając mnie samą wijącą się z myślami, coraz bardziej przerażoną i zdenerwowaną. Co on sobie wyobraża oferując jakiemuś wieśniakowi seks ze mną. Jeszcze tak na dobrą sprawę się to nie wprowadziliśmy, a moja reputacja będzie zrujnowana.
Kiedy wszedł z powrotem do pokoju prosiłam go ponownie.
- Marek nie rób tego, przecież wszyscy się dowiedzą, jak ja mam tutaj żyć z mężem i z dziećmi.  
- Nie martw się takich sprawach chłopi tu są bardzo dyskretni, to baby bardziej gadają – zaśmiał się  
Przypomniało mi się to co powiedział Wojtek w czasie naszej rozmowy na polance o dyskrecji miejscowych i słyszałam dzwonek do drzwi podskoczyłam cała przerażona co się dalej stanie.
Spokojnie, będzie pani zadowolona - powiedział Marek sarkastycznie.
Wyszedł z pokoju i usłyszałam tupot nóg w korytarzu. Po chwili usłyszałam tubalny głos i śmiech obu facetów. Marek coś powiedział i głos faceta zamilkł.
Za chwilę usłyszałem głos Marka kiedy mówił tam w tym pokoju gdzie świeci się światło.
- A jak będzie za bardzo fikać to sprzedaj jej liścia, to ją uspokaja – dodał
Usłyszałam odgłos ciężkich buciorów zbliżających się do pokoju w którym leżałam. Oddychałam szybko próbując coś wymyślić ale nadaremnie. Nie próbowałam się  już uwolnić bo to nie miało sensu. Wiedziałam że mogę cobie niepotrzebnie tylko porobić rany na nadgarstkach. Nigdy jeszcze nie czułam się tak bezradna i upokorzona.  Kroki zatrzymały się w drzwiach i usłyszałam pomruk zadowolenia. Ponownie zatupały buciory i ktoś ciężko usiadł obok mnie. Poczułam rękę na piersi i wzdrygnęłam się. Jego dłoń była bardzo szorstka, widać zniszczona  pracą vana od pracy na roli. Musiał to być któryś z mieszkających to Kaszubów, zresztą ze sposobu jego wypowiedzi nie miałam wątpliwości.
Facet bardziej się ośmielił bo teraz obie ręce spoczywały na moich piersiach czułam jakby brodawki były pocierane papierem ściernym, serce mi biło jak oszalałe, ale ciało zdradzał mnie wysyłając impulsy przyjemności do mózgu. Starałam się ze wszystkich sił nie dawać po sobie poznać tego. Po chwili jego szorstka ręka znalazła się na moim policzku. Pochylił się nade mną i chciał mnie chyba pocałować. Poczułam odór wódki zmieszanej z piwem i ze wstrętem odwróciłam głowę w drugą stronę. Chwycił mnie mocno za policzki, Przysunął się jeszcze bliżej i poczułam język liżący mój policzek od ucha do nosa.  
- Przestań - wydusiłam z siebie i zgodnie z instrukcją Marka dostałam mocny cios w policzek
Co osiągnęłam to że facet przestał mi chuchać alkoholem w nos tylko zainteresował się resztą mojego ciała. Czułam jego rękę sunącą po moim brzuchu i paluchy szukające wejścia do cipki. Zabolało. Próbowałam wykręcić się biodrami ale niewiele to pomogło. Gościowi to wystarczyło. Wstał podszedł do łóżka ustawiając się na wprost mojej rozwartej cipki. Nie mogłam się nawet wykręcić żeby choć trochę się zasłonić. Wiedziałam że teraz w każdym napotkanym miejscowym będę widziała faceta który mnie teraz ogląda i za każdym razem będę się zastanawiała czy to nie ten. Do tego jeszcze dojdzie fakt że może się podzielić swoją przygodą z kolegami. W każdym „dzień dobry” będę słyszeć szyderstwo.  Straszne uczucie, ale zaraz spociłam się jeszcze bardziej. Usłyszałam dźwięk rozpinającego się paska i  rozsuwanego zamka u spodni. Myśl że zaraz będę mieć w sobie jego brudnego, śmierdzącego kutasa przyprawiła mnie o wymioty. Chociaż w duchu dziękowałam mu że nie chciał żebym mu obciągała. Usłyszałam jak sprzączka paska stuka o podłogę i zaraz materac zaczął się uginać pomiędzy moimi nogami. Przygotowałam się na najgorsze, ale nie spodziewałem się tego co za chwilę poczułam. Facet siarczyście splunął prawdopodobnie na dłoń, bo potem zaczął rozsmarować ślinę na cipce. I tak byłam mokra, ale jego szorstkie paluchy wysłały dodatkowe bodźce do mojego mózgu. W końcu poczułam jak dotyka mnie swoim kutasem. Przez chwilę byłam spokojna, ale nie był w stanie się zmieścić, mruknął coś z niezadowoleniem i ponownie zaczął we mnie wchodzić. W tym momencie pomyślałam że jego matka musiała zajść w ciążę z jakimś koniem. Nigdy do tej pory czułam tak ogromnego penisa w sobie. Moi znajomi z polany to była igraszka w porównaniu z tym co ten facet próbował we mnie włożyć. Maksymalnie zrelaksowałam mięśnie bojąc się że mnie po prostu rozerwie i po troszeczku zaczął wchodzić. Poczułem mieszankę bólu z poczuciem ekstazy spowodowanej tak totalnym wypełnieniem i rozciągnięciem cipki.
Facet położył się na mnie. Poczułem szorstkość przepoconej koszuli na moim ciele i ponownie zapach alkoholu wydobywający się z jego ust. Koński kutas wchodził we mnie coraz głębiej sprawiając mi coraz więcej bólu, ale i coraz większe podniecenie. Żeby tylko to wytrzymać pomyślałam.  
Wzięłam głęboki oddech i wtedy poczułam strzał adrenaliny. Spadło na mnie olśnienie
- Red, Marek kurwa red - zacząłam wrzeszczeć

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2770 słów i 14932 znaków, zaktualizował 17 sty o 22:12. Tagi: #żona #cuckold #bdsm

4 komentarze

 
  • Xe

    Kolejny raz przerwane w tak dobrym momencie..

  • eksperymentujacy

    @Xe żebyś wrócił na dokończenie ;)

  • Xe

    @eksperymentujacy ja dokończę wielokrotnie ;)
    Patrząc po zdjęciu chciałbym być tym budowlańcem

  • eksperymentujacy

    @Xe Karolina się zarumieniła po przeczytaniu Twojego komentarza ;)

  • Xe

    @eksperymentujacy doceniam.
    Ja po każdym zdjęciu też mam przepływy krwi więc rozumiem

  • eksperymentujacy

    @Xe znaczy zdrowy jesteś ;)

  • Xe

    @eksperymentujacy zdecydowanie przy twoich wspomnieniach wręcz nadzdrowy

  • Goscd

    Naprawdę super Karola to opisałaś. Czekam na więcej

  • Bobywolf

    Dobre. Przypomniała sobie hasło ale chyba za późno. Czekam na ciąg dalszy.

  • Chaosik

    I ty mi zarzucasz brak realizmu : D
    Ostro brutalne bdsm. Może warto dodać do tagów. Trochę za duży szok dla mnie, bo to pierwsza część tego cyklu, którą przeczytałem, ale sama treść jak najbardziej trafia.

  • eksperymentujacy

    @Chaosik to w sumie podoba ci się czy nie ;)
    A z tagami masz rację - dodałem
    Ale w czym relacja Karoliny nie jest realistyczna ?

  • Chaosik

    @eksperymentujacy Potrzebowałem chwilę, by przemyśleć i ostatecznie mi się podoba. Porządna akcja :)
    Miło, że dodałeś tag.
    Tak potężne uderzenie, że pani aż amnezji doznała. Jest to naciągane.

  • eksperymentujacy

    @Chaosik czepiasz się ;) - mózg ludzki jest bardzo delikatnym instrumentem :)
    Poza tym gdzie pewność że Karo naprawdę zapomniała tego słowa ;)