Koleżanka z pracy cz.8

... Właśnie zdradziłem żonę...
Póki co jednak tylko ja i chyba Marie o tym wiedzieliśmy. Poniekąd jednak każde z nas zdradziło swoją drugą połówkę, a także i trzecią, jak już zaczynaliśmy nazywać nasz „związek”.
Przesłaliśmy zdjęcia i filmy naszym znajomym. Byli to oldschoolowi ludzie, więc raczej nie musieliśmy się obawiać, że coś trafi do netu. Co najwyżej zobaczą nas ich znajomi. Zresztą to samo nam obiecali.  
Nazajutrz po obejrzeniu wszystkiego zgodnie postanowiliśmy wszystko usunąć i zapomnieć o całej sytuacji. Ogromny kamień spadł mi z serca.  
Od samego rana jednak łaziłem napalony jak pies. W końcu musiałem wybuchnąć.  
Jedliśmy kanapki na śniadanie. Ja jednak miałem ochotę na coś zupełnie innego.  
Wstałem z krzesła i łapiąc żonę za włosy, zmusiłem ją, by również wstała. Podniosłem jej prawą nogę i oparłem na krześle, jednocześnie popychając ją w przód. Niemal położyła się na stole. Zsunąłem na bok jej skąpe stringi, które zresztą były jedynym elementem garderoby, jaki miała na sobie. Ponownie złapałem w dłoń jej czarne włosy. Szarpnąłem jej głowę w tył i wdarłem się w jej ciasną cipkę. Patrzyłem w oczy Darii. Przygryzała wargę, wyraźnie podniecona. Od rana byłem napalony, miałem ochotę na seks, na pieprzenie się, a nie jakieś słodkie zabawy. Z każdym kolejnym pchnięciem przyśpieszałem i wdzierałem się głębiej w moją żonę. Marzyłem, żeby na miejscu Beaty znalazła się moją Bogini.  
Eksplodowałem. W ciągu kilkunastu ostatnich sekund przesunęliśmy stół o dobre dwadzieścia centymetrów. Spuściłem się głęboko w gorącej i śliskiej cipce mojej wspaniałej żony.  
Beata tym razem nie szczytowała. W swoim popędzie niemal nie zwróciłem na to uwagi. Co się jednak odwlecze, nie uciecze. Póki co, byłem jej winien orgazm. I zamierzałem wkrótce spłacić ten dług.  
Dokończyliśmy śniadanie i godzinę później, gdy wraz z żoną wzięliśmy prysznic,  wyruszyliśmy na podbój chorwackich plaż. Tym razem jednak, że względu na to ile wczoraj wypiliśmy,  skorzystaliśmy z „usług” tej najbliżej nam położonej, gdzie i tak już o jedenastej ciężko było znaleźć wolne miejsce. Był piątek. Nic więc dziwnego.  
Udało nam się znaleźć skrawek wolnego miejsca i to w dodatku tuż przy samej wodzie. Rozłożyliśmy swoje graty. Mimo iż wiedziałem, że nasze dziewczyny założyły znowu te swoje mikro stroje ich widok sprawił, że kopara mi opadła. Tomek był w tym samym stanie.  
Opalałem się raczej słabo i jak już to raczej na indianina. Nasze kobiety zaś zmieniały się powoli w dwie cudowne czekoladki.  
Od razu przyciągnęły uwagę wielu facetów, którzy patrzyli z zachwytem na te dwie niemal gołe laseczki, które w dodatku wcierały w siebie wzajemnie olejek do opalania, nie omijając przy tym żadnej części ciała. Dwa razy piersi mojej żony były zupełnie odsłonięte. Jej coraz gęściejszy, czarny jeżyk między nogami, również przyciągał głodne spojrzenie, podobnie zresztą jak nieco jaśniejsza, brązowa myszka mojej kochanki. Za odsłonięte piersi, Beata zrewanżowała się Darii, zsuwając w bok jej strój i wcierając olejek w jej nagą cipkę.  
Mój Boże. Nasze żony odstawiały porno na żywo i nikt nie protestował. Wręcz przeciwnie, jakby wszyscy czekali na ciąg dalszy.  
Niemal cały dzień obie nasze kobiety były całowane, lizane, pieszczone, a nawet gwałcone. A to wszystko w wyobraźni facetów, obserwujących je, gdy obie leżały z szeroko rozłożonymi nogami, prezentując swoje wdzięki, ledwo co zakryte. Nie mniejszą uwagę przyciągały, gdy wychodziły z morza i po raz już któryś smarowały się olejkami. W tej chwili wraz z Tomkiem doszliśmy do wniosku, że jesteśmy tutaj z dwoma najpiękniejszymi istotami na świecie.  
Wieczorem, po kolacji i kąpieli postanowiliśmy znowu posiedzieć na zewnątrz domku. Tym razem byliśmy sami. Naszych szwedzkich towarzyszy tym razem zabrakło. Żadne z nas nie zawracało sobie głowy ubraniami. Leniwie sączyliśmy znowu whisky. Błądziłem palcami po nodze Darii, która usiadła na krześle obok mnie. Moja żona położyła swoje stopy, na nogach Tomka.  
Spędziliśmy tak spory kawał czasu. Skończyła nam się cola do drinków. Musiałem skorzystać z kibla, więc ochoczo poszedłem po colę.  
Gdy wracałem spodziewałem się zastać Beatę na kolanach Tomka. Była między nimi chemia równie silna, jak między Darią i mną. Siedziała na kolanach, tym razem jednak były to kolana mojej kochanki. Całowały się namiętnie. Usiadłem na krześle, nie chcąc im przeszkadzać. Moje podniecenie rosło z każdą chwilą. Beata posunęła się krok dalej. Odrywając usta, od ust Bogini pochyliła się i złapała zębami jej sutek. Daria jęknęła głośno. Moja nieśmiała żonka zamieniała się powoli w gwiazdkę porno, w dodatku z lesbijskim ciągotkami. Nie odrywając ust od piersi Darii wsunęła dłoń między jej nogi, powodując kolejną falę jęków. Kilka minut później jęki przerodziły się niemal w krzyk, gdy Daria przepadła w otchłani orgazmu. Na jej twarzy zagościł błogi uśmiech. Szybko jednak pochyliła się i szepnęła coś na ucho mojej żonie. Beata uśmiechnęła się do niej, z tym swoim zadziornym spojrzeniem i po chwili położyła się na trawniku. Daria natychmiast uklękła obok niej i poczynając od ust mojej żony zaczęła swój spektakl. Jej rozszalały, głodny język zwiedzał całe ciało Beatki. Znalazł się niemal w każdym możliwym miejscu. W ustach i uszach Beaty, na jej małych piersiach i w pępku, między palcami jej stóp i pod pachami. Na deser rozchyliła szeroko jej nogi. Mimo iż widok był oszałamiający, kątem oka dostrzegłem, że Tomek poleruje swoje berło. Poszedłem w jego ślady.
Przez chwilę waliłem konia patrząc na żonę i kochankę. Zdałem sobie jednak sprawę, że nie mogę przegapić takiej okazji. Uklęknąłem za Darią, która mocno wypinała swój tyłek. Zajęta cipką Beaty, wydawała się nie zwracać uwagi na nic. Popatrzyłem chwilę na Tomka, który wciąż walił konia, po czym zanurzyłem się między nogami Bogini. Zachłannie przejechałem nosem między jej wargami sromowymi, rozkoszując się zapachem podniecenia i orgazmu. Zlizałem każdą kropelkę rozkoszy, która została jeszcze na jej cipce...
Z każdą sekundą chciałem więcej...
Cdn.

Stobea

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1224 słów i 6488 znaków.

1 komentarz

 
  • zzzzzzzzzz

    Nie daj za długo czekać za dalszą częścią... Bo robi co raz bardziej ciekawie  :sex2:

    7 lipca