Sekrety Vanessy PROLOG
Wypalam kolejnego szluga. Powietrze dawno już przesiąkło dymem. Nie mogę uwierzyć, że to się stało na prawdę. Straciłam ich. Już na zawsze. Pewnie teraz będę musiała ...
Wypalam kolejnego szluga. Powietrze dawno już przesiąkło dymem. Nie mogę uwierzyć, że to się stało na prawdę. Straciłam ich. Już na zawsze. Pewnie teraz będę musiała ...
Od dziecka wiedziałam, że jestem inna. Nie interesowali mnie mężczyźni, zawsze oglądałam się za dziewczynami, ale trzymałam to w tajemnicy. No bo co ludzie powiedzą? ...
Markiz spojrzał na duże, jędrne piersi nieznajomej. Podszedł bliżej, nieskrępoway obecnością barona. Rzucił kobiecie pełne żaru spojrzenie, po czym ujął w lewą ...
Ósmy dzień miesiąca. Luty. Pogoda nie napawała optymizmem. Było szaro, wietrznie, a z nieba padał ni to śnieg, ni deszcz, ni deszcz ze śniegiem. Idealna pogoda na ...
Wysoki mężczyzna o ciemnych włosach siedział w swoim ulubionym, skórzanym fotelu w dużym pokoju. Niemal czarne ściany czy to za sprawą farby czy też brudu otaczały jego ...
*** 3 lata później *** Jestem szczęśliwą żoną oraz mamą. Mój związek z Kamilem jest jak najbardziej udany. Spędzamy wspólnie każdą chwilę. Oboje cieszmy się z tego ...
Och, dlaczego? Wysyłam pytania w bezchmurne niebo, choć nie łudzę się uzyskać odpowiedzi. Dlaczego pozwoliłem Ci odejść, moja droga? Powiedz mi, to wszystko nie warte ...
Przepraszam że tak późno i za to że nie dotrzymałem swojej obietnicy. Kończę to opowiadanie i mam nadzieję że mi się udało Miłej lektury Rozdział 4: Szpital Nadziei ...
Rozdział drugi Lekko otworzyłem ciężkie powieki. Nie pamiętam kiedy ostatni raz tyle spałem. Byłem naprawdę bardzo zmęczony, a ciągłe noce bez snu nie polepszały ...
Płaczący człowiek, który się śmieje - część czwarta, ostatnia. The end, finito Elena siedziała na wysokim łóżku przykrytym brudnym prześcieradłem. Ubrana była w ...
1. Kto wie, co by się stało, gdybym w tej chwili myślał racjonalnie. Ale kierował mną wyłącznie instynkt. Widząc przed sobą nieśmiałą rudowłosą piękność, której ...
Po ostatniej kłótni z Martą powinienem się czuć winny, ale jest inaczej. Jestem mocno wkurwiony jej podejściem do całej sytuacji. No dobra, może i zawiniłem, może ...
Następne dnie w szkole niczym nie wyróżniały się od poprzednich. Angelika przychodziła do Mateusza codziennie, ale nie na tak długo jak za pierwszym razem, ponieważ ...
Z przeprowadzką musiałyśmy się wstrzymać jeszcze dwa tygodnie, ale to i tak był cud, że tak szybko znalazłyśmy wolne mieszkanie i to blisko naszego uniwersytetu. Potem ...