Wycieczka cz.3
Wróciłam do pokoju, na szczęście chłopaków już nie było rozwaliłem się na łóżku i myślałam nad sobą po co żyję i dla kogo. Czy gdyby nie Alan to bym nie miała ...
Wróciłam do pokoju, na szczęście chłopaków już nie było rozwaliłem się na łóżku i myślałam nad sobą po co żyję i dla kogo. Czy gdyby nie Alan to bym nie miała ...
Nastąpił w końcu ten dzień, najbardziej znienawidzony przez każdego ucznia- 1 września. Kolejny rok szkolny będzie leciał, a Daria coraz bardziej będzie popadała w ...
Niedzielny poranek przyniósł ze sobą zupełnie inną atmosferę. O ile sobota była gęsta od tłumionych myśli i zdezorientowania, o tyle teraz, po wczorajszym, dzikim ...
Siedziałam na ławce przed pomnikiem mojej mamy. Po raz kolejny przeczytałam złoty napis u dołu " Victoria Malik- Kochana młoda matka, żona, siostra, córka ...
To już nasz ostatni dzień pobytu w Łebie. Osłonięte falochronem portowym od chłodnego wiatru, dopiekamy tyły, mistrzowsko wysmarowane przez naszych facetów. Oni nawet przy ...
-Nago. Nie masz stroju kąpielowego.-popatrzyłam po sali czy jest tu gdzieś kamera -Nie ma. Nie martw się. -sala miała niebiesko fioletowe światła co wyglądało nieziemsko ...
Jechaliśmy już z 2 godziny. 3 razy byliśmy na stacji benzynowej, za pierwszym razem musiałam to toalety, za 2 zabrakło benzyny a za 3 zatrzymaliśmy się na kawę. - Daleko ...
-Zapomniałam walizki.- powiedziała Martyna i odeszła od nas. - Twoja dziewczyna za mną nie przepada. - prychnalem - Za mną też nie przepadała. W koncu jestesmy tacy sami ...
Bardzo miło mnie zaskoczyliście. Dziękuję za komentarze i zachęcam do czytania następnej części. :) Wyrywałam się, ale on był silniejszy. Nic dziwnego, to dobrze ...
PROLOG Mateusz-17 lat Zuzanna-15 lat On: Zielonooki, szatyn z wysoką grzywką, odważny i lubi się zabawić, nosi luźne rurki i koszulę w kratę, szczupły, ale umięśniony ...
Zrobiłem sobie kolejnego drinka, ale wylałem go do zlewu. Nie chciałem pić. Pod kłopoty się nie pije. Tylko czy to, co się stało, można jeszcze nazwać kłopotami, czy ...
Rano obudziło mnie natarczywe dzwonienie do drzwi. Musiałam więc zwlec się z łóżka, było to dla mnie trudne, bo wczoraj wróciłam późno do domu. Wsunęłam szybko moje ...
Pozbierałam nasze ubrania, zamknęłam się w łazience i prałam. Niee.. wyżywałam się na nich. Wyżywałam się piorąc, a łzy wypłukiwały plamy na bluzkach. Jak ja mu ...
Niedzielny poranek zapowiada się ciekawie. Obudził mnie przyjemny zapach unoszący się w całym domu. Szybko wstałam i pobiegłam do kuchni, zobaczyłam tam moją babcię ...
Za horyzontem zaszło już słońce a ja jeszcze nie doszłam do domu.. Widzę wokół siebie ciemność lasu i słyszę sowy co przyprawia mnie o dreszcze. ,,Spokojnie Zuza ...