Miłosne - str 663

  • Za mało - Rozdział 35

    Natalia Maja usypia Kacperka, a ja siedzę w kuchni i wykręcam sobie palce z nerwów. Rano byłam święcie przekonana, że wszystko będzie dobrze. Szymon cały czas to ...

  • Mała POWRÓT (tajemnica) część 3.

    Żyje... Żyje! On żyje! Moja radość, moje wytchnienie i to co tak długo dusiłam, w tym martwym od bólu sercu, to co dawało nadzieje... Teraz nadzieja wygrała! Boże, jak ...

  • Za mało - Rozdział 30

    Natalia Stoję niedaleko stołu, nie mogąc oderwać oczu od Szymona. Wygląda fantastycznie w czarnej koszuli. Moja rodzina przyjęła go wyjątkowo ciepło. Mama może ...

  • Dopóki wystarczy nam sił – 28

    W końcu musieliśmy wrócić do normalności, wyjść z domu, gdy emocje opadły. Zgodnie ustaliliśmy, że jeszcze nikomu nie powiemy o ciąży i że będziemy starali się ...

  • Tęsknię... Cz.24

    ~Vanessa~ Przestraszyłam się tonu głosu Jake'a. Ostatnio jak tak do mnie mówił, to ostro się pokłóciliśmy. Nie chciałam żeby to się powtórzyło. - Co mam ci ...

  • Nie próbuj mnie ratować! - Rozdział 53

    Schowana za pniem, zastanawiałam się nad możliwościami. Nie miałam zamiaru wracać do samochodu i zawiadamiać Sama. Wiedziałam, że tego by ode mnie oczekiwano, ale czułam ...

  • Academy of the Four Elements. Rodział V

    -Halo? Gdzie ja jestem? Co się stało? – zadawałam głuche pytania, na żadne nie otrzymałam odpowiedzi. Chyba pamiętam, dotknęłam znamienia wujka Daniela i znów ...

  • Iluzja – rozdział 29

    Przyjrzałam się dokładnie swojemu odbiciu, jednocześnie pociągając po szyi gąbką do makijażu, rozprowadzając ostatnie resztki fluidu. Ślady już nieco zbladły, a przy ...

  • Carpe diem #1

    Jak co ranka przygotowywałam się do szkoły. Wykąpałam się, ubrałam i zjadłam śniadanie. Dzień jak co dzień. Pożegnałam się z rodzicami i poszłam do szkoły. Była ...

  • Tęsknię... Cz.43

    Vanessa - Cześć mamo.- powiedziałam, a szczęśliwa kobieta, uściskała mnie i Dylana. Miałam wrażenie, że nawet łezka w oku jej się zakręciła. Bardzo się ucieszyłam ...

  • Nie próbuj mnie ratować! - Rozdział 59

    Patrzenie na kalendarz stało się moją rutyną. Potrafiłam kilka razy podchodzić do ściany i sprawdzać daty. Zostało mi raptem kilka dni normalności, których nie mogłam ...