Vive la F... - cz. 6 Hold my hand.
W kieracie pracy dni mijały bezwiednie, jeden podobny do drugiego. Gojące się na twarzy rany stały się swoistym kalendarzem mijającego czasu. Codziennie budziła się w ...
W kieracie pracy dni mijały bezwiednie, jeden podobny do drugiego. Gojące się na twarzy rany stały się swoistym kalendarzem mijającego czasu. Codziennie budziła się w ...
Siedziałam w koleżankami w pubie i zastanawiałam, się nad tym, co powiedział Max tuż przed wyjściem. Z jednej strony – rozsądne podejście, ale z drugiej... w końcu i ...
Minęła już połowa kwietnia. Malwina do obecnej pracy miała chodzić jeszcze tylko do piątku. Jakże cieszyła się, że to tylko 3 dni. Atmosfera była zagęszczona ...
Czując ciepły oddech na karku po moim kręgosłupie przeszły przyjemny ciepły dreszczyk. Unoszę kącik ust do góry i zastanawiam się chwilę. -No nie wiem, Jeremy-Pytam ...
Cz. 4 Krzysiek Ze Sandry to jest czasami czysta wariatka. Z nią nie można się nudzić. I do tego ten pomysł, abyśmy udawali parę. Całkiem już oszalała. I najgorsze jest ...
1 Po chwili nostalgii zauważyłam Julię, która ewidentnie mnie szukała. Zamknęłam YT i szybko wystukałam jej sms by się odwróciła, bo stoi dokładnie plecami do mnie ...
-Róże są piękne - stwierdza, przykładając nos do czerwonych, gładkich płatków kwiatu. Kiwam głową, przyznając jej rację. Za to ty jesteś ogrodem róż. Oczywiście ...
Nie odrywał wzroku od trumny, którą nieśli przed nim akolici Enbirra*. Szedł wyprostowany, a jego twarz pozostawała bez wyrazu. Ignorował szepty plotkujących na temat ...
Wściekły jak nigdy, ledwo powstrzymałem się od absolutnego nawrzeszczenia na Grace przy wszystkich, dlatego ograniczyłem się do zgrzytania zębami, a przynajmniej do ...
Siedziała na niewielkiej ławce tuż obok księgarni na jednej z Londyńskich ulic Oxford Street. Dokładnie wiedziała gdzie swoje praktyki odbywa Aaron i o której kończy. Nie ...
Zatul moje myśli puste samym byciem albo zniknij zewsząd gdyby nie ty te twoje przeklęte zaufaj mi od świtu dwa lica trzy to z lustra najszczersze zatul mnie prawdą lub ...
Rozdział 5 Seth - Widziałem cię w towarzystwie szefowej – powiedział Corbin, a ja zmierzyłem go wzrokiem. - No i co z tego? – spytałem. - To może inaczej się wyrażę ...
skaza
Musiał jej dać coś do wina. Kiedy się zbudziła, czuła ból w kroku i to w dwóch miejscach. Bonifacy oznajmił, że rodzice dostaną jeszcze kilka talarów, potem jeden za ...
Żyje... Żyje! On żyje! Moja radość, moje wytchnienie i to co tak długo dusiłam, w tym martwym od bólu sercu, to co dawało nadzieje... Teraz nadzieja wygrała! Boże, jak ...