Życie to ciągły trening cz.38
Kiedy się obudził nie było jej w łóżku. Przeciągnął się pochodząc do okna. Słońce było już prawie na środku nieba a termometr wskazywał niecałe trzydzieści ...
Kiedy się obudził nie było jej w łóżku. Przeciągnął się pochodząc do okna. Słońce było już prawie na środku nieba a termometr wskazywał niecałe trzydzieści ...
-Chodźmy na spacer z Felkiem i Szymonem- zaproponował Bartek, a my się zgodziliśmy. -Chodź mały- wyciągnęłam z wózka brata, po czym dałam go na ręce Dominice, bo ...
Szymon Przekraczam próg mieszkania i zamieram. Tara przebiega między moimi nogami, od razu kierując się w stronę miski z wodą, a ja dalej stoję w otwartych drzwiach. Nie ...
Leżeliśmy na polanie, obok siebie, kiedy zaczął padać deszcz. Poderwaliśmy się jak oparzeni. Droga do domu była długa, a deszcz padał coraz mocniej. Chwyciłem Patrycję ...
Budzi mnie zapach smażonych frytek. Jest bardzo intensywny i drażni mój nos. Brzuch daje o sobie znać, więc jęczę cicho, bo nie mam najmniejszej ochoty zwlekać się z ...
Hejka. O to koleja część idzie do was. Mam nadzieję, że się podoba. Miłego czytania. Następnego dnia obudził mnie budzik. Niestety musiałam wstać na zajęcia. Miałam ...
Zuza ***** Każde z nas poszło na zajęcia. Ja miałam zajęcia w terenie. Mieliśmy zadanie zrobić zdjęcia nocnej panoramy. Nocą tu jest jeszcze piękniej. Narobiłam tyle ...
Minęło kilka dni odkąd ostatni raz rozmawiałam z mężem. Chociaż tyle razy próbowałam do niego zadzwonić, jechać, ale nie mogłam. Nie wiedziałam co mam mu powiedzieć ...
NIE, NIE, NIE!! Znowu to samo, jest 10:48 i jestem już grubo spóźniona do szkoły. Mam nadzieję, że pana od historii nie ma. A jeśli jest to już szykuje sobie trumnę ...
W końcu koniec lekcji. Dzisiejszy dzień strasznie mnie nudził. Po akcji z Aleksem w toalecie, już go nie widziałam. Może uciekł z lekcji. Narazie to mnie nie martwi. Martwi ...
Dzień dobiegał końca. Zabrałam swoje rzeczy i wyszłam. Szłam chodnikiem gdy usłyszłam swoje imię. Odwróciłam się zobaczyłam biegnącego za mną Marka. Dogonił mnie i ...
Rozdział 12 Kaari przyszła do pracy w poniedziałkowy ranek w bardzo złym humorze. Właściwie, to miała przysłowiowego doła. Do tego drżała o to, by przypadkiem nie ...
Mateusz ;3 Obudziły mnie promienie słońca wkradające się do mojego pokoju przez cienki materiał zasłonek. Przewróciłam się na bok z nadzieją ,że będę mogła jeszcze ...
Otworzyłam oczy i usiadłam. Kostka nie było już w łóżku. Ogarnął mnie niepokój, którego próbowałam się od razu pozbyć. Gdybyśmy nie byli w jego mieszkaniu, z ...
Koniec tego miszania, ogromnej ilości pytań bez odpowiedzi. Czas na konkrety nie uważacie. To może zacznę od przedstawienia. Przepraszam za moją niegrzeczność. Po prostu ...