Miłosne - str 432

  • Nadzieja umiera ostatnia cz.8

    Dostaje kolejnego smsa od Matta. " Możemy się spotkać i porozmawiać? Musisz niszczyć ten związek? Nie chcesz się przynajmniej wytłumaczyć?". Należą mu się ...

  • Moc cz.5

    Dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze. Zgodnie z obietnicą dodaje kolejną część ;-) Mam nadzieję, że Was nie rozczaruje. Jak zwykle proszę o komentarze. Dotarliśmy ...

  • Jedna chwila cz.23

    Minęły już dwa tygodnie odkąd wróciłam z Grecji. Rodzice mają się bardzo dobrze, ciepły kraj zrobił na nich olbrzymie wrażenie, na mnie zresztą też. Zostało mi ...

  • Królowie lasu (2)

    2: Wieczór. Lars Nie wiem dlaczego poszedłem za nią aż do kawiarni. Kusiło mnie, żeby to zrobić. Chyba mnie zauważyła, bo po tym, jak odszedłem od szyby, wyszła z ...

  • " Historia" cz..7

    Dzisiaj mamy wtorek więc dodaję kolejną część. Przepraszam, że tak późno . Mam nadzieję, że następną część dodam pod koniec tygodnia. Miłego czytania. Pozdro Ari ...

  • [06] Nie jestem twoja

    Stałam tam jeszcze przez chwilę, wdychając powoli już ulatujący zapach jego perfum. Dopiero "subtelne” chrząknięcie recepcjonistki i jej wymowne spojrzenie ...

  • Trudne wybory ten czy ten? cz2

    Następnego dnia wstałam o dziwo o 9:00 chociaż zawsze wstaje przed 12:00, leniuch zemnie, no niestety.Sprawdziłam telefon, Ernest się nie oddzywał, może to i dobrze ...

  • Kwiat mroku cz. I

    W Berlinie fajne jest jedynie to, że można w nim zniknąć. Po raz pierwszy spróbowałam w parku Tiergarten: ogromny teren, a jednak za mały. W lesie Tegeler Forst jest zbyt ...

  • Koniec a może i początek?? cz.7

    Wraz z kolejnym dniem zaczynało mi brakować powietrza, coraz ciężej mi się oddychało i niestety, ale to nie jest żadna metafora. Od tygodnia leżę na oddziale intensywnej ...

  • Przypadki Julii Adamskiej cz.15

    Uprzedzam pytania o kontynuację... Sesja, praca zawodowa i magisterka rozgrzebana... Będzie jak będzie. :) - Babcia poprosiła mnie, żebym zrobił jej małe zakupy i skoczył ...

  • Performance cz. 7

    Szłam korytarzem, całym w bieli, ogromne okna ukazywały pochmurne niebo z nowo wykwitłą na nim tęczą równie delikatną jak ja i mój stosunek do prowadzącej mnie w ...