Miłosne - str 429

  • Z pamiętnika Lusi...

    -Ola! Wstawaj!-obudziło mnie wołanie mamy. -Już nie śpię-jęknęłam na wpół przytomna. -Zbieraj się! Za chwilę zacznie się msza-nie odpuszczała mama. Po jakichś 5 ...

  • Życie trudne jest cz.51

    Obudził go warkot silnika. Stanął przy oknie i zobaczył obrazek, który kiedyś cieszył jego oko a teraz przywoływał tylko odległe wspomnienia. Kinga z Martą śmiały ...

  • Diabeł w przebraniu anioła cz 7

    Oczami Abrahama: Wstałem dość wcześnie, było chyba około 5. A poza tyym kanapa, była cholernie nie wygodna. Wstałem i znalazłem kuchnie, po czym nalałem sobie szklankę ...

  • To ja zacznę pierwsza cz4

    Weszliśmy na salę i stanęliśmy na samym środku. Marcel wyciągnął rękę w moją i zapytał. -Zatańczysz ze mną? Nic nie odpowiedziałam tylko chwyciłam jego dłoń i ...

  • Truskawki [cz.9]

    Odbyliśmy już w trakcie naszego związku kilka poważnych rozmów. Żadna jednak nie poskutkowała i nie sprawiła, że było tak jak dawniej. Gdy sięgam pamięcią nieco ...

  • Niespodziewana miłość [2]

    Nawet nie zauważył kiedy się zjawiła. Zobaczyła, że jest zamyślony, usiadła obok i puknęła go w ramię a on odrazu się zerwał na równe nogi. Kasia się zaśmiała i ...

  • " Historia" cz.4

    Nagle zabrakło mi powietrza. Przed mną stał Diego, ale ja widziałam go rozmazanego. Nagle poczułam,że upadam, a przed oczami miałam ciemność. Gdy się obudziłam ...

  • To ja zacznę pierwsza cz3

    Otworzyłam szafę i zaczęłam szukać czegoś co mogłabym założyć. Po długich zastanowieniach wybrałam pudrową bluzkę na grubych ramiączkach, które były ozdobione ...

  • Drobna pomyłka cz.23

    -Tola, to co teraz powiem lub zrobię będzie bardzo nieprofesjonalne, ale nie możesz obwiniać siebie, to nie twoja wina, że miałaś wypadek, byłaś w śpiączce, dziewczyny ...

  • Opowieść inna, niż inne - rozdział 11

    - Cześć, Wiki! Jak miło, że wreszcie się widzimy! Ile to już miesięcy minęło, odkąd uciekłaś, co? Trzy? – powiedział cicho, a mnie dreszcz trwogi przeszedł po ...

  • Życie trudne jest cz.46

    Ubrany w niebieską koszulę i czarne, eleganckie spodnie równo o piętnastej zamknął swoje biuro. Żwawym krokiem minął portiernię i wsiadł do samochodu. Jak to bywało w ...