Otwórz oczy... Rozdział 27
Gdy wychodzimy z sali konferencyjnej oddycham z ulgą. Ta narada to był jakiś koszmar. Kamil zachowywał się jak obrażony na cały świat nastolatek. Czepiał się ...
Gdy wychodzimy z sali konferencyjnej oddycham z ulgą. Ta narada to był jakiś koszmar. Kamil zachowywał się jak obrażony na cały świat nastolatek. Czepiał się ...
Śnieg cichutko skrzypiał pod ich stopami. Starali się na niego nie patrzeć, gdyż czasami przybierał z lekka czerwoną barwę, co nie zwiastowało niczego dobrego. Było ...
Przez cały tydzień normalnie rozmawialiśmy, już częściej niż kiedyś. Można powiedzieć, że na każdej przerwie. Po przyjściu ze szkoły odkładaliśmy torby gdzie ...
No tak zostałam sama w tym ogromnym mieszkaniu. Wykorzystam czas na rozpakowaniu reszty pudeł. Po dwóch godzinach rozsiadłam się zmęczona wygodnie na kanapie nawet nie ...
Obudziłam się obolała u "siebie" w łóżku. Obok siedział Adam. Był bardzo zły... - Czemu to zrobiłaś? - Ale co? - Nie odpowiada się pytaniem na pytanie, ale ...
Obudziłam się w ciemnym pomieszczeniu, cała przemarznięta. Mimo, że był czerwiec i temperatura była wysoka to tutaj czułam się jak naga dziewczyna w śniegu. Nic nie ...
Co ja robię? Gdzie jest mój mózg, racjonalne myślenie. ? Wołam was słyszycie ?Halo. No nareszcie kochany rozum wrócił, dobrze że w ogóle. W tym szale chyba namiętności ...
Proszę o komentowanie czy się podoba i czy pisać dalej ;) ROZDZIAŁ I Amy weszła do kamienicy. Jeremy i Ben już tam byli. - Siema Amy. To jak ćwiczymy ten sam kawałek co ...
-Teraz chcesz porozmawiać, prawda? -Zgadza się, ale nie wiem od czego zacząć. -Myślę, że albo od początku, albo od tego o czym chcesz porozmawiać. Chłopak spojrzał na ...
Założyłam dodatkowo jakąś bluzę, żebym nie zmarzła i zeszliśmy na dół. Ubraliśmy się ciepło po uszy, to znaczy ja. Mateusz jak zawsze miał goło pod szyją ...
Dziewczyna pobiegła po plecak do pokoju i razem z Kacprem poszli w stronę szkoły. Szli w ciszy, nie w takiej niezręcznej. Odpowiadało im to, mogli pomyśleć o wszystkim, o ...
To była zwykła para zakochanych... "E - Kocham Cię. B - Ja Ciebie też" Jednak pewnego dnia... "E - Niedługo muszę lecieć do Londynu. B - Dlaczego? E ...
- Eee... - Nie potrafiłam powiedzieć ani słowa. Tylko się na niego patrzyłam. Co on ma takiego w sobie, że moje nogi robią się jak z waty ? Jego oczy są... takie piękne ...
Stawiałam kolejne kroki po śliskiej podłodze korytarza szkolnego zapamiętale walcząc z grawitacją, uśmiechnęłam się do siebie wychodząc zwycięsko z tego boju i ...
- John, Jo… pff… jak każdy tępy kretyn. – Warknęła składając ręce na piersi w geście niezadowolenia. - W dupie już naszej laleczce się przewraca. Wychodzę. Po ...