Miłosne - str 213

  • Jest-Takie-Miejsce 114

    ZUZA Muszę się wziąć w garść. Pewnie wyglądam teraz tak, jakbym zobaczyła ducha. A to przecież on. Zawsze czułam się z nim swobodnie i odnajdywałam spokój przy jego ...

  • W cieniu sekretu cz.3

    Pożegnałam się z Kamilą i ruszyliśmy. -No więc gdzie idziemy? -Do parku uwielbiam tam chodzić na spacer. -Zauważyłem, że dość często się nim zajmujesz. -Moja mama ...

  • Jest-Takie-Miejsce 162

    - Niespodziewany gość mówisz – śmieje się Krzysiek. – Lany Poniedziałek już mieliśmy, to i wigilię możemy zaliczyć – żartuje. - Lany Poniedziałek – powtarza ...

  • Impossible (cz.9)

    To wszystko jest nierealne. Od jakiegoś czasu nie mogę tego zrozumieć. Jak dużo szczęścia może dać jedna osoba? Jak bardzo jest się w stanie ją pokochać w przeciągu ...

  • Życie do góry nogami - cz.5

    I nagle straciłem przytomność. Obudziłem się w szpitalnym łóżku, a nade mną stała Emma i rodzice. Cieszyli się, że w końcu się obudziłem, bo bardzo zamartwiali się ...

  • Ostra gra - rozdział 7

    Po kilku minutach stania w miejscu, obudziłam się i jak najszybciej weszłam do domu. Zrobiłam kilka kroków, myśląc, co to było, gdy usłyszałam głos mamy: – Późno ...

  • Jak pech to pech

    Jest to moje pierwsze opowiadanie nigdy nic nie pisałam dlatego jeżeli uznacie że nie ma sensu to napiszcie a ja dam sobie spokój. Nie wiem co mnie podkusiło żeby zmienić ...

  • Dziewczyna z baru cz. 1

    Rozdział 1: "Bar" "Bip, Bip, Bip, Bip...". Tym oto akcentem zakończył się mój sen. Budzę się, podrywam z łóżka i chwilę później biorę już ...

  • Do Końca cz.1 Rozdział III

    Leżeliśmy po kolejnym niesamowitym seksie w sypialni. Alanka zabrała mama Kacpra na weekend, także mieliśmy całe trzy dni dla siebie. Moja głowa znajdowała się w ...

  • Czerwona szminka cz. 2

    Koło Domu Kultury pożegnałyśmy się z chłopakami i tak jak oni, zamierzałyśmy iść do domu. Planowałyśmy wypad z noclegiem do Edyty, ale nic z tego nie wyszło. Ola ...

  • Szczęście w nieszczęściu cz. 14

    Następnego dnia obudziło nas pukanie do drzwi i głos Marzeny. - Hej, śpiochy! Bo prześpicie cały dzień! Zaśmiałam się i zapewniłam, że za chwilkę schodzimy ...

  • Kalejdoskop uczuć [2]

    Kolejne dni mijały niemal identycznie: studia, praca, dom. Żadnych nowości, zmian, czy niezapowiedzianych wizyt rodziny. Jakby ktoś zaprogramował kolejne dni życia Lidii bez ...