Okruchy przeznaczenia - Część 34
W oddali zaczynało świtać, noc ustępowała miejsca światłu dnia. Strumień szemrał miarowo, a woda rozbijała się o wystające kamienie. Przemarznięta Mela wycierała ...
W oddali zaczynało świtać, noc ustępowała miejsca światłu dnia. Strumień szemrał miarowo, a woda rozbijała się o wystające kamienie. Przemarznięta Mela wycierała ...
Po chwili spomiędzy sterty papierów, zwojów i wielu ksiąg wyłonił się człowiek z czarnymi włosami w nieładzie. Jego niska i szczupła sylwetka oraz okulary z grubymi ...
- Malfoy! Ty dupku! - zamachnęła się, by zdzielić go dłonią w twarz, ale złapał ją za nadgarstek i przytrzymał stanowczo. Refleks szukającego właśnie dał o sobie ...
Ostatni z planety Carammi Carriass Jaki dzień w życiu dziewczyny jest najpiękniejszy? Prawdopodobnie większość z was odpowie bez zastanowienia : Dzień ślubu. I będzie w ...
– Zależy nam na tym, by znaleźć tego wampira. Właśnie dlatego tędy jedziemy – oświadczyła Veronika. – Jeśli nie chcesz go szukać, zostań w wieży albo gdzieś… ...
Tym razem z lektury dowiedziała się, że stworzenie odpowiedniej broni zajęło znacznie więcej czasu, niż można się było spodziewać. Najtrudniej było zdobyć odpowiedni ...
~ 10 godzin do rozgrywek ~ Sznur krępował jej nadgarstki, boleśnie wpijając się w skórę. Słyszała jak turkoczą koła wozu i czuła wyboje na pokonywanej przez nich ...
- Wasza wysokość, wilkołak się obudził – powiedział strażnik, wchodząc do komnaty królowej cztery dni później. Elaine podniosła natychmiast głowę znad papierów ...
– Przyjechał z tobą? Pytam z ciekawości – dodał ojciec po chwili milczenia z jej strony. – Jesteś dobrze ubrana. Mówisz, że masz pieniądze i wyglądasz na ...
Powoli wpływaliśmy do otwartej, drewnianej bramy, otoczonej kamieniem, nad wszystkim górowały blanki, spomiędzy których przypatrywali się strażnicy. Spisali się wręcz ...
Na zielonej pachnącej łące, wśród śpiewu ptaków i dźwięku szeleszczących drzew, zaczęła się nasza pierwsza narada dopiero, co utworzonej Konfederacji. Przy ognisku w ...
Przez gęsty dach z rozłożystych liści, przebijały się delikatne promienie słońca. Śpiew ptaków, koił skołatane nerwy, szykujących się na ostateczną wyprawę ...
Błękitna poświata, która biła teraz od lodowej wojowniczki, pulsowała zimnym światłem. Niebieskie oczy zdradzały gniew, jaki wzbierał w kobiecie, która na wspomnienie ...
Szykując się do ostatecznego zadania ciosu obozowisku Inkwizycji, myślałem, jak przeciągnąć Kordelię na naszą stronę. W jej mniemaniu byłem zdrajcą ludzkości, a ...
Lavinia podniosła wzrok znad książki, gdy usłyszała odgłos otwieranych drzwi. Rozpromieniła się na widok swojego gościa. – Nie przeszkadzam? – zapytał Leopold ...