Lodowa wojowniczka - Część II - 1
Minęło dziesięć lat od kiedy dwa huczne śluby przypieczętowały pokój pomiędzy krainą lodu i wulkanów. Zapomniano o dawnych konfliktach, jakby nigdy się nie wydarzyły ...
Minęło dziesięć lat od kiedy dwa huczne śluby przypieczętowały pokój pomiędzy krainą lodu i wulkanów. Zapomniano o dawnych konfliktach, jakby nigdy się nie wydarzyły ...
Zajrzała do środka z nadzieją, że znajdzie tam niezbite dowody zdrady. Licencja czarodzieja potwierdziła, że faktycznie miał na imię Casimir. Marcus się nie pomylił ...
Marek czuł niepokój o koleżankę, którą tak mało znał. Mimo wszystko polubił ją, nie mógłby znieść gdyby coś jej się stało. Rusałka wyprzedziła dziewczynę i ...
Ponura sala wypełniona po brzegi władającymi czarną magią poddanymi, emanowała złą mocą. Król z podwyższenia obserwował co się stanie, spod srebrnej maski ...
Neony miasta widoczne były z daleka, ono nigdy nie spało, obracając wciąż monetę za dnia i nocy. To dziwne miejsce pełne różnych zapachów i dźwięków miało być nowym ...
Skoro świt wstałem, by przemyć się w rzece oraz spróbować coś upolować. Wpadłem na pomysł aby upolować rybę, za pomocą zaostrzonego patyka. Po dwóch godzinach udało ...
Po nieco niezręcznej wizycie u krawca, dotarli do kompleksu “rozgrywkowego”, w którego skład wchodziły kwatery uczestników, sale treningowe, pokoje wypoczynkowe ...
KOPIOWANIE ZAKAZANE Pani Hilda zasiadła właśnie przed telewizorem i przełączyła na program, na którym leciał jej ulubiony serial. Z wielkim zainteresowaniem śledziła ...
Burza przybierała na sile, krzycząc gromami i uderzając piorunami, a wicher śmiał się, zatracając wszystko w porywach szaleństwa. Przy kolejnym huku i błysku zamajaczyła ...
– Mam ważniejsze rzeczy na głowie – odparł. – W takim układzie udam się do czarodzieja, którego adres dałeś mi w Kolegium. Mekel bez słowa usiadł obok Veroniki ...
Stan Frei nie poprawiał się, a mi brakowało już pomysłów. Sam nie wiem, ile siedzieliśmy już w tej kopalni, oddzieleni od słońca, dzień zlewał się z nocą ...
Veronika ocknęła się w lesie. Nieopodal paliło się ognisko. Znów otaczała ją szarość. Dopiero po chwili dotarło do niej, że to świt. Powoli przypominała sobie ...
Z samego rana Chmielownicę opuścił biały rumak I wóz ciągnięty przez szarą klacz. Obrali drogę na północ w las, gdzie wiódł trakt. Z początku było niego drętwo ...
Ruiny nie przypominały dawnego kurortu, gdzie alkohol lał się strumieniami, a wpływowi goście, przybywali, by podlizać się najpotężniejszemu z bogów. Zniknęło ...
Jest to niestety niedokończone opowiadanie, ktore pisałam razem z Karo, którego częściowo już znacie :-P Mam nadzieję, że się wam choć trochę spodoba ;-) Rynek o tej ...