Las
Był sobie las. A w tym lesie drewniana chatka kryta strzechą. W chatce przy drewnianym stole na prostym drewnianym krześle siedziałam ja, gdy wszedł wysoki chudy strażnik w ...
Był sobie las. A w tym lesie drewniana chatka kryta strzechą. W chatce przy drewnianym stole na prostym drewnianym krześle siedziałam ja, gdy wszedł wysoki chudy strażnik w ...
Płomień ogniska wił się swym płomieniem, skwiercząc donośnym głosem, rozświetlając ciemności nocy. Teoretycznie powinienem ruszyć dalej przy wtórze blasku księżyca ...
Udało mi się dokopać do opowiadania, które lata temu zaczęłam pisać i postanowiłam je tutaj opublikować. Muszę jednak je przeczytać i wprowadzić pewne zmiany, a ...
Mewrys przyglądał się Hardine z troską. Był przy niej, chociaż chwilowo jedynie jako projekcja jej umysłu. Wspólny Blask połączył ich mocniej niż oczekiwał. Wyzwolił ...
!!!!Uwaga!!!! Spojlery z Endgame!!!! Uśmiechnął się nieco ponuro, patrząc na swojego przyjaciela i Sama, którzy rozmawiali cicho na ławce, po czym odwrócił się na ...
Vesperion, syn władcy Saltusdryadu, wracał z Lunarium do swego domu położonego w Viridlignum. Kiedy tylko jego orszak znalazł się w lesie, wszyscy odetchnęli z ulgą ...
- Proszę, nie płacz już. Jestem przy tobie i nigdzie się nie wybieram! - wyszeptał jej do ucha, gdy się od siebie oderwali. - Wróciłem, bo jest coś, o czym bezsprzecznie ...
Cześć, cześć :)) Część nie pojawiła się w odpowiednim terminie - ponieważ mój komputer umarł śmiercią tragiczną. Odratowałam opowiadanie - lecz spowodowało to ...
Zamrugał nerwowo, aby odpędzić siłę, która w nim wzrastała. Jego ciało sie trzęsło a oddch był niepokojąco szybki. Płonął, w środku cały Matt sie palił ...
Amelia obróciła się na pięcie i trzymając wysoki hełm pod pachą, wyszła z sali, przy każdym ciężkim kroku podzwaniając zbroją. Elaine została sama w komnacie, lecz ...
- Słucham? – jęknęłam ze zgrozą, czując, jak wargi zaczynają mi drżeć. – Jak to: zniknął? Przecież sam powiedziałeś, że wybrał bycie duchem przyziemnym! ...
Wąskie korytarze lochów Arpatu rozbrzmiewały krzykiem młodego mężczyzny. - Fauk! Gdzie jesteś do cholery? - wrzeszczał Berg. - Już biegnę panie, już biegnę! ...
Zapraszam do jednej z wielu małych, rodzinnych firm. Z pozoru to zwykła firma. Nastawiona na zysk, z pracowitym siedmioosobowym zespołem, rodzinna spółka. Ale tylko z pozoru ...
Przy pokonywaniu kolejnych kilometrów, moje plecy były palone wzrokiem pełnym nienawiści. Kordelia wciąż nie potrafiła dostosować się do nowych realiów. Na początku ...
Nasuada przekręciła lekko głowę, by ochronić oczy przed gwałtownie poderwanym w powietrze tumanem piachu, gdy Cierń machnął mocno skrzydłami tuż nad ziemią, szykując ...