Hogwart - nowa historia cz. IV - Wybierz mnie, różdżko!
Po niedługiej wędrówce jej oczom ukazał się wspomniany wcześniej przez ojca Bank Gringotta. Była to biała, dość długa budowla z wąskim wejściem, na kolumnach opierał ...
Po niedługiej wędrówce jej oczom ukazał się wspomniany wcześniej przez ojca Bank Gringotta. Była to biała, dość długa budowla z wąskim wejściem, na kolumnach opierał ...
Rozdział 20 Zamek Ainay-le-Vieil. Październik 2014 Majka otuliła się szczelnie kurtką, bo nad ranem panował dotkliwy ziąb. Drzwi znalazła uchylone, ale Oskara nie było ...
Rozdział 10 Warszawa. Listopad 2014 Śnię. Chyba nigdy tak niecierpliwie nie czekałam na zachód słońca?! Mimo usilnych próśb, Oskar nie pozwolił mi jechać do szpitala ...
Miesiąc później. Przestraszona upuściła talerz na podłogę, który natychmiast roztrzaskał się na drobne kawałeczki, gdy gwałtownie otwarte drzwi uderzyły w ścianę ...
- Jednakże! - podniósł lekko głos, patrząc na nas jakimś dziwnym wzrokiem. - Jesteście wrogami króla, a więc naszymi przyjaciółmi!... Witajcie w Allerood! - kąciki ...
– Jestem z Kolegium Cienia – oznajmiła, przypuszczając, że są sojusznikami. – Udowodnij to! – zażądał, wstrzymując się od ataku. Zauważyła, że mówił z ...
Jechałem wąską ścieżką przez środek Mrocznej Puszczy. Nie było to zbyt przyjazne miejsce. Wysokie, niemal zawsze martwe drzewa o licznych i potężnych konarach rzucały ...
Wtedy były moje piętnaste urodziny. Byłam prawie dorosła, nie? Ale, zacznę od początku. Wychowałam się w bardzo dziwnym otoczeniu. Moja matka, była zdrowo kopniętą ...
Półtora miesiąca później. Draco przeczesał nerwowo swoje prawie białe włosy i zerknął ukradkiem na siedzącą przy stole Gryfonów niepozorną brunetkę o temperamencie ...
Moje życie: Jestem zwykłą nastolatką. Mam rodzinę i przyjaciół. Nagle spotykam dziwnego chłopaka, który wmawia, mi że mój własny ojciec chce mnie zabić, a w dodatku ...
W ogromnej lodowej sali panowała cisza. Wzrok wszystkich skupiony był w tej chwili na Selenie, która nie potrafiła ukryć, jak bardzo się boi. Władczyni zniecierpliwiona ...
Veronika rozglądała się, ale nie dostrzegała niczego niepokojącego. Nagle coś gwałtownie wystrzeliło z wody tuż obok nich. Była to błotnista, trzymetrowa istota pokryta ...
– Wiesz doskonale, że ja bardziej się tam przydam – powiedziała. – Posługuję się magią. – Co z tego?! Dlaczego masz zginąć z powodu magii? – Nie godził się z ...
Marie przeciągnęła się leniwie i otworzyła oczy. Na jej ustach natychmiast pojawił się szeroki uśmiech, gdy tylko przypomniała sobie wczorajszą noc. Czuła się ...
Prolog Powietrze przesycone było wilgocią i zapachem mchu. Choć letnia noc była dość ciepła, ale w głębi lasu panował chłód. Pnie ogromnych drzew, o korze pooranej ...