Pragnienie zemsty cz. I Mistyfikacja - rozdział 7-8
Leopold zadbał o to, by Lavinia szybko poczuła się w jego domu jak u siebie. Hrabia z każdym dniem fascynował ją coraz bardziej. Z łatwością zapominała o misji, do ...
Leopold zadbał o to, by Lavinia szybko poczuła się w jego domu jak u siebie. Hrabia z każdym dniem fascynował ją coraz bardziej. Z łatwością zapominała o misji, do ...
– Więc to jest ten problem? Ale wiesz, nie obchodzi mnie, z kim sypiasz. – Sisti daj spokój, przecież ona ma piętnaście lat – odpowiedział lekko zirytowany Dragon. – ...
O poranku Ochir - Saran ocknęła się i głowa ją boleć poczęła. Obmyła twarz i poranne ablucje zaczęła. Kiedy przebrała się w strój ze stepów, do ojca swego pognała ...
Z marmurowej fontanny miarowo szumiała pryskająca na wszystkie strony woda. Liria przyjrzała się na chwilę temu dziełu miejscowego rzemieślnika. Postacie dwóch kochanków ...
Opowiadanie nieodpowiednie dla osób wrażliwych! Księżyc nieśmiało prześwitywał przez mglistą zasłonę, a jego nikły blask budził to, co w ciągu dnia regenerowało ...
Dragon zapiął swoją kurtkę aż po szyję, wrócił z Frostlandu i teraz zamierzał złożyć raport Sisti z zakończenia swego zlecenia. Wraz z eskortą trzech swoich ludzi ...
Śledztwo Kasandry trwało już tydzień, lecz po tamtym zabójcy ślad zaginął. Wiedziała jedno, dzięki magi ziemi ustalili, że przybył konno do stolicy. Zawsze była to ...
Kasandra, skończywszy porządkować sprawy samorządu szkolnego, wyszła na zewnątrz na balkon. Świeże powietrze otuliło ją, dając ulgę zmęczonej głowie. Po krótkim ...
Ogromny ból rozsadzał mu czaszkę, czemu nie użyli na przykład prądu, albo innego czegoś. Wszystko było lepsze od uderzenia w głowę. Wprawdzie obudził się już jakiś ...
Z fioletowego nieba powoli znikało słońce, chowając się za horyzont. Zapach spalenizny, mieszał się z wilgocią, gdy ogniste pociski trafiały do wody. Lodowa powierzchnia ...
Promienie słońca odbijały się od tafli jeziora, mieniąc się niczym żywe złoto unoszące się na powierzchni. Lekka mgiełka okalała łąki, a śpiew ptaków roznosił ...
- Jaką mam gwarancję, że gdy wykonam twoje polecenie, ty nie rozerwiesz mi gardła? - zapytał cicho. Doskonale wiedział, że istota świetnie go słyszy. - Żadnego ...
Dokuczliwe zimno zaczynało dawać o sobie znać. Cienka tunika oraz brak źródła ciepła nie pozwalały na komfortowe siedzenie, nawet „ogień” w kilku paleniskach był ...
— Widzę, że ty również Edmundzie nie należysz już do ludzi, jeśli w ogóle można to tak nazwać — rzekł gustowny starszy pan, przerywając rytmiczne stukanie kół na ...
Słońce gorącej Italii przygrzewało w pełni. Miasto Rzym niegdyś jego dom, teraz obce miasto. Nie było już pięknych domów i czystych ulic, zamiast tego były ruiny oraz ...