"Wędrówka dusz"-Tom IV-Rozdział II-Witamy w przedsionku piekła...
Życie w miłosnym gniazdku kwitło, jednak na świecie już tak różowo nie było... Nadszedł feralny dzień, w którym zamordowano arcyksięcia. I znów tryby historii ...
Życie w miłosnym gniazdku kwitło, jednak na świecie już tak różowo nie było... Nadszedł feralny dzień, w którym zamordowano arcyksięcia. I znów tryby historii ...
Dragon obudził się niewypoczęty, całe ciało miał obolałe, a w głowie ten sam koszmar, a w nim widział siebie, jako okrutną postać, stojącą na masie ciał i w morzu ...
Mijał kolejny miesiąc ciągłego odpierania męczący ataków wroga, każdy z członków Zakonu miał dość tej wojny. Dookoła jakiegokolwiek posterunku przez nich ...
Hej :D wracam z opowiadaniami ;) mam nadzieję, że tym długo wyczekiwanym rozdziałem uda mi się Was nieco udobruchać ;p Miłego czytania, więc ;) P.S. dobrze się pisze ...
Atlantyda, miasto w najgłębszych odmętach wód, gdzie nigdy nie dotrze współczesny człowiek. Historia tego miasta była i będzie tajemnicą, zabraną przez mroki dziejów ...
Tydzień po opuszczeniu posiadłości kupca, trafiłem do małego miasteczka. Sprzedałem parę wywarów za 312 srebrnych monet. Mój kontakt z Airą się urwał. Udało mi się ...
Nad ranem obudziło mnie pianie koguta, zerwałem się co rusz, przemywając twarz wodą, znajdującą się w glinianej misie. Za oknem usłyszałem poruszenie, grupa mężczyzn ...
Nocne wycie wilka rozbrzmiewało co jakiś czas nad miastem. Księżyc połyskiwał z daleka, rzucając światło na opustoszałą dzielnicę. Zła sława bestii już na dobre ...
Nasz tułacz po uregulowaniu opłaty za wstęp przekroczył bramę stolicy Cesarstwa. Nazywana Ingrid po tragicznie zmarłej żonie pierwszego cesarza. Otaczały ją wielkie mury ...
Kap, kap. Ten jednostajny dźwięk doprowadzał zmysły do szału. Czy ktoś nie mógł podstawić wiadra lub misy, by nie ciekło z dziurawego dachu? Po chwili jednak dotarła ...
Jaskinia nie była duża, przynajmniej nie w poziomie. Kończyły ją drewniane schody, oświetlone, jak zwykle pochodniami. Niby demony idą z duchem czasu, a jednak nie ...
W jaskini unosił się zapach spalenizny i kurzu, a odgłosy szczękającej stali oraz wybuchów roznosiły się echem. Buntownicy walczyli dzielnie, powalając kolejnych ...
– Ryszardzie jesteś pewien, że to dobra droga? – spytał, jadąc konno. – Jeśli mój niemiecki dopisuję to tak – odpowiedział, drapiąc się po brodzie. – Według ...
Już od rana w mieszkaniu Kratosa panowało zamieszanie. Chodząc jak oparzony, Cesare wygłaszał swą niezbyt stonowaną opinie o pośle z Francji. Używał takich przekleństw ...
Po czym oderwała kawałek tuniki i owinęła nim moją dłoń. — Czyżbyś się spodziewał czegoś innego? — spytała z uśmieszkiem na twarzy. — Widocznie zbyt mało znam ...