Ruda Nimfetka – Okienko w Liceum (I)
W ten piątek nudziłam się, jak na większości lekcji. Nie dlatego, że byłam "rebelką", która musi dla samej zasady nudzić się na lekcjach, albo byłam jakaś ...
W ten piątek nudziłam się, jak na większości lekcji. Nie dlatego, że byłam "rebelką", która musi dla samej zasady nudzić się na lekcjach, albo byłam jakaś ...
GORZKO Otworzyłam oczy. Światło jarzeniówki oślepiło mnie na kilka długich sekund. Leżałam w jakimś nieznanym miejscu. Następne - już nieco bardziej przytomne ...
Jakże mnie skonfundował, gdy po chwili, cały spąsowiały ze wstydu, łamiącym głosem, poprosił, żebym pokazała mu "to co mam pod spódnicą"… Oniemiała ...
Alan słysząc Samirę, uśmiechnął się. Był znowu na najlepszej drodze, aby ponownie zaspokoić Samirę, ale przy tym sam odczuwał niewątpliwą przyjemność w oralnych ...
Obudził mnie budzik. Z jękiem sięgnęłam ręką, żeby go wyłączyć, gdy nagle usłyszałam znajome, ciche mamrotanie tuż za moimi plecami. – Nie chce mi się wstawać… ...
Władca jeszcze sobie podworował na temat eleganckiej damuli z potężnym bębnem – „No bo cóż innego mógłby wymajstrwać taki kolos!” Wkrótce jednak przekonały go ...
Tego pewno chciałaś, jak nas wpuszczałaś do środka. Chciałaś strażaków wpuścić nie tylko do domu, ale i do dziury! Ależ on się rozkręca… Chce dosłownie i w ...
Będę do jego dyspozycji we wszelkich możliwych pozach… jak tylko zapragnie… Zechce bym była jedynie w pończochach, szpilkach, koralach i… mym pielęgniarskim czepku! ...
Już po jednym dniu dotarło do mnie, że Emilia nie jest typem kobiety, która na wakacjach chce tylko leżeć i pachnieć. Nie chciałem od razu się narzucać, tylko na ...
Matka Marty zagadała się pod kościołem z koleżankami. Spóźniona pospiesznie wracała do domu. Jakże się zdziwiła, gdy tylko otworzyła drzwi! Ujrzała swoją córkę z ...
Wyobrażam sobie, jak w takich slumsach wszędzie wokół strasznie śmierdzi… Kontrastuje to wyraźnie z zapachem moich drogich perfum… Tymczasem łapserdak tylko trochę ...
Teraz przed lustrem wykonuję kolejną frywolną akcję. Wsuwam dłoń w rozcięcie sukni, po czym gładzę swoją nagą skórę. Oczywiście fantazjuję, że to ten bawidamek – ...
SZCZĘŚCIE Czas, jaki nastąpił potem, Andry najchętniej by przespał. Żałował, że nie jest jednym z tych zwierząt, które przesypiają zimę. Najchętniej wolałby ...
28 grudnia 2002r. Sophie przeglądała się w lustrze dokonując ostatnich poprawek w swoim wyglądzie. Westchnęła głośno i uśmiechnęła się do siebie nerwowo. Nagle ...
Rozdział VI Czuła przymus, by jak najszybciej wyjść na zewnątrz. I wcale nie chodziło o prysznic. Ani tym bardziej o to, że musi się schłodzić. Owszem, czuła potrzebę ...