Bibliotekarka i uczeń cz. 11
- Ale pamiętaj... musisz być baaardzo przekonująca. Od tego zależy moja odpowiednia reakcja. Aha... zachowuj się tak, jakby ostro dobierał się do ciebie jakiś niewyżyty ...
- Ale pamiętaj... musisz być baaardzo przekonująca. Od tego zależy moja odpowiednia reakcja. Aha... zachowuj się tak, jakby ostro dobierał się do ciebie jakiś niewyżyty ...
Początek lat 90. to czas przemian, w którym jedni się bogacili, a inni tracili. W społeczeństwie trwało rozliczanie „ubeków”, podczas gdy niektórzy z nich potrafili ...
Gówniarz zachował resztki przyzwoitości… A może bał się konsekwencji? Czyli zmajstrowania swej własnej sąsiadce brzuszka… W każdym bądź razie wyszedł ze mnie. A ja ...
— Nie mogę się ciebie doczekać… — napisał Darek. — Wcale się nie dziwię, dawno się nie widzieliśmy. Ponad dwa tygodnie to zdecydowanie za długo — odpisała ...
Mercedes właśnie kończyła swoją poranną kawę, spojrzała na zegar wiszący na kuchennej ścianie. Wskazówki ustawiły się na godzinie 7. 15 Ostatni łyk dopijała ...
Otworzyła po chwili i ujrzał ją w czymś długim, przeźroczystym, muślinowym chyba, związanym tasiemką nisko, tuż nad piersiami, co odsłaniało jej smukłe ramiona. Nie ...
Minął dokładnie tydzień od ich wyjścia do klubu. Tydzień, który dla Karoliny i Tomka przypominał ciągły, nieprzerwany stan seksualnego upojenia. Emocje z parkietu nie ...
Siedziałam w pracy, kiedy otrzymałam telefon z przedszkola, że Dominika nie odebrała naszego dziecka i Julek czekał już ponad dwie godziny. Informacja ta była zaskakująca ...
Wyobrażam sobie, jak bardzo jest bezlitosny mój ciemiężyciel. I nie odpuszcza mi kolejnego polecenia… Zrezygnowana powoli kucam przed nim… Niemal natychmiast na wysokości ...
Przychodzę do Ciebie pierwszy raz - tak to nasze pierwsze spotkanie i mam nadzieję, że nie ostatnie. Zapraszasz mnie do środka, a ja bez chwili zastanowienia i późniejszych ...
Siedzę na parapecie mojego okna i patrzę na niebo pełne ciemnych chmur. Obserwuję każdy ruch kropel na szybie, na ich wędrówkę, jak przecierają ścieżki dla innych. Nie ...
Ból głowy był obezwładniający. Leżałem w skotłowanej pościeli, usiłując przypomnieć sobie wydarzenia minionego dnia a właściwie wieczoru. No tak! Imprezka, która ...
Adam i Adam, czyli Adamów dwóch Jest takie stare powiedzenie, że zarzekała się żaba błota. I my też się zarzekałyśmy, że nie idziemy. Ale jak było to do przewidzenia ...
Wyszedłem od Moniki jakoś po 7. Nie było to łatwe, bo widok jej nagiego ciała znowu rozpalił ogień w moich lędźwiach. Silne podniecenie ostudził dopiero chłodny ...
VII. Lot Poranek był okropny. Deszcz...wiatr...chmury... Pogoda wręcz depresyjna, taka jaką spotyka się w jesień, ale dopiero sierpień jest. Nieważne. Wstałem, zjadłem ...