Erotyczne - str 302

  • Remont 60 - Załamane łóżko

    Tymczasem łóżko, załamane uprzednio pode mną i Stanisławem pod wpływem jego nader zintensyfikowanych działań, po każdym kolejnym pchnięciu wioskowego brutala, coraz ...

  • Mercedes.

    Mercedes właśnie kończyła swoją poranną kawę, spojrzała na zegar wiszący na kuchennej ścianie. Wskazówki ustawiły się na godzinie 7. 15 Ostatni łyk dopijała ...

  • Terapeutka 12

    Telefon od Darka z informacją o tym, że chce przełożyć wizytę, nie wróżył niczego dobrego. Początkowo nie wierzyłam w legendę o śmierci wujka. Byłam przekonana, że ...

  • Remont cz 10

    Udawałam, że śpię, mój oddech był równy i płytki. Słyszałam, jak jego kroki zbliżają się do łóżka, czułam jego obecność, niemal czułam jego zapach. Nie zdobył ...

  • Zostawiony po lekcjach

    W sali panowała cisza. Późne popołudnie sprawiało, że przez okna wpadały już tylko miękkie promienie słońca, tańczące po ławkach i tablicy. Wszyscy uczniowie dawno ...

  • Emigrantki 18.

    Niektórym klientom trudno było wytłumaczyć nieobecność, a raczej nie dyspozycyjność Oli. Dopiero w takiej sytuacji okazało się, która z dziewczyn jest ...

  • Sen...

    Kilka dni temu miałam sen... śniło mi się, że szłam przez ciemny las zupełnie sama, gdy nagle zobaczyłam sporo od siebie starszego faceta, który bez pardonu przygladał ...

  • Czysty układ. 6.

    Siedzę na parapecie mojego okna i patrzę na niebo pełne ciemnych chmur. Obserwuję każdy ruch kropel na szybie, na ich wędrówkę, jak przecierają ścieżki dla innych. Nie ...

  • Łamigłówka boga Enki (XIV)

    Tytuł oryginału: „Enki's Puzzle” Autor oryginału: RawlyRawls Autor oryginalnych grafik zamieszczonych w opowiadaniu: TenderMinDD Utwór ten jest fikcją literacką ...

  • Czas na miłość. Teraz! cz 11

    W samą porę się uporaliśmy, bo słyszę silnik samochodu taty. Wrócili. Zbiegam do piwnicy po dżem, a kiedy wracam, mama już zdejmuje płaszcz. Nawet nieźle wygląda ...

  • Sebastian #7

    VII. Lot Poranek był okropny. Deszcz...wiatr...chmury... Pogoda wręcz depresyjna, taka jaką spotyka się w jesień, ale dopiero sierpień jest. Nieważne. Wstałem, zjadłem ...