Szczur cz. 8
Po latach posuchy, deszcz urodzaju? Nie za dużo tego szczęścia naraz? Siedziałem na tym przystanku i myślałem. Przepuściłem chyba ze trzy tramwaje. Nic, chyba pora ...
Po latach posuchy, deszcz urodzaju? Nie za dużo tego szczęścia naraz? Siedziałem na tym przystanku i myślałem. Przepuściłem chyba ze trzy tramwaje. Nic, chyba pora ...
+ ALINA - ROMEK Alina siedziała na łóżku i patrzyła się na mnie mrużąc oczy. To co miała na sobie robiło wrażenie nie tylko na mnie, ale na reszcie facetów w domu ...
Andrew Boock Katecheta Rafał wsłuchiwał się w ciszę panującą między szkolnymi ławkami, w których zasiadali uczniowie ósmej klasy, pochyleni nad kartkami. Pieczołowicie ...
-Ile za nią zapłaciłeś? - zapytał mężczyzna zimnym tonem wzbogaconym o posmak groźby. -Tysiąc? - wymruczał niepewnie Orzeł, wyraźnie podenerwowany zachowaniem swojego ...
To były niesamowite dwa tygodnie. Przynajmniej Kaśka tak je zapamiętała. Tydzień obozu minął im z zawrotną szybkością, ale postanowili nie kończyć jeszcze wakacji. W ...
- Nie mam nic do ukrycia! - gorąco zapewniałam na konwencji partyjnej, ochoczo rozpinając bluzkę - czy mam również rozpiąć biustonosz??? Pamiętajcie, zamierzam być ...
+ ROMEK Wchodząc do salonu dotarło do mnie to co miało tu miejsce. Nie tylko ja dałem ponieść się urokowi dzisiejszego wieczoru i zapewne nie tylko ja spełniłem dziś ...
Półmrok, bliżej niezidentyfikowane zapachy różnych tytoni(i żeby tylko!) palonych na zewnątrz przyniesionych na ubraniach i słodycz damskich perfum, łącząca się z ...
TO OPOWIADANIE PISANE JEST WSPÓLNIE Z KRZYSZTOFEM - AKCJA TO W ZASADZIE JEGO POMYSŁ. I KLIMAT. CHOĆ WIĘCEJ ZDAŃ POCHODZI ODE MNIE, TO WIĘKSZA CHWAŁA NALEŻY SIĘ PANU ...
Nigdy nie potrafiłem i nienawidziłem tańczyć. Dlatego najczęściej unikałem klubów i wesel, a jedyne występy taneczne jakie miałem na swoim koncie to takie pod wpływem ...
Trzeba było się zbierać do pracy. Krysia zrobiła delikatny makijaż stojąc nago przed lustrem w łazience. Potem przyszedł czas na ubranie. Biała bluzeczka w niebieskie ...
Rozdział 1 20 maja - dzień naszego wylotu do taty. Wszystkie moje rzeczy spakowane zostały do dwóch wielkich walizek. Na stoliku nocnym zostało tylko zdjęcie. Byłam na nim ...
Na drugi dzień chłopiec odwiedził wieczorem Martę. - Przepraszam. Nic, ale to nic nie pamiętam co się wczoraj wydarzyło... -Cóż... zostawiłeś mnie samą na balu ...
- No i co o tym myślisz? - Sama nie wiem — odpowiedziała koleżanka Beaty, rozlewając do kieliszków resztki z butelki czerwonego wina. Obie panie dość szybko poradziły ...
IV Na następne korki zjawiłem się trochę wcześniej. Pani Aldona spojrzała przez judasza i otworzyła mi drzwi. Stała przede mną w krótkiej spódniczce i koszulce pod ...