Trzy do przodu, dwa do tyłu, czyli jak wylądowałem w łóżku z instruktorką tańca

Trzy do przodu, dwa do tyłu, czyli jak wylądowałem w łóżku z instruktorką tańcaNigdy nie potrafiłem i nienawidziłem tańczyć. Dlatego najczęściej unikałem klubów i wesel, a jedyne występy taneczne jakie miałem na swoim koncie to takie pod wpływem dużej ilości napojów wyskokowych gdzie skakałem po parkiecie niczym orangutan. Mam nadzieję, że ludzie obserwujący to szybko zapominali o tym co zobaczyli. Tragedia.

Po zmienieniu pracy w szkole językowej na nowo otwartą w mieście korporację dostałem do dyspozycji pakiet szkoleń i kursów jako dodatek. Niestety reszta kadry była szybsza ode mnie i pozajmowała wszystkie najlepsze kąski a mi został tylko kurs tańca oferowany przez pobliską szkołę. ‘Ja pierdole, chyba sobie ze mnie żartujecie…’ mruknąłem do siebie widząc brak miejsc na kursach m.in. nurkowania, francuskiego, programowania, pływania lub postaw rachunkowości. Jako, ze zarząd firmy bardzo doceniał korzystanie z dodatkowych uposażeń i krzywo patrzył na lenistwo dopisałem się niechętnie na sobotni kurs tańca. ‘Nie dość, ze taniec, to jest kurwa w sobotę, kiedy mam wolne’ zakląłem skrobiąc swoje imię i nazwisko na kartce papieru w biurze kadr.

Moje podejście do kursu zmieniło się diametralnie, kiedy ujrzałem osobę, która będzie miała okazję mnie uczyć. Otworzyłem usta ze zdumienia i poprawiłem pałę w majtach z podniecenia po zapoznaniu się z Dagmarą. Ta brązowowłosa piękność o figurze modelki przywitała mnie z uśmiechem na ustach. ‘Czy oni są niedojebani żeby przydzielać młodemu mężczyźnie tak atrakcyjną instruktorkę? Przecież nie będę mógł skupić się nawet na sekundę zajęty podziwianiem jej wdzięków w tych skąpych tanecznych strojach” pomyślałem po zakończeniu pierwszej lekcji. Od tamtej pory z uśmiechem na ustach i z namiotem w spodniach wybierałem się na każde zajęcia. Perspektywa bycia w bliskim kontakcie z taką pięknością przeważała nad moja nienawiścią do tańczenia. Nie raz zdarzało mi się dotknąć Dagi moją sterczącą knagą podczas zbliżenia, ale ona jako profesjonalistka nie zwracała na to uwagi. Moja nauczycielka była nie tylko mega atrakcyjna ale też bardzo sympatyczna i mega słodka co jeszcze bardziej mnie w niej podniecało. Od razu po pierwszych zajęciach odszukałem jej profile na portalach społecznościowych w poszukiwaniu ‘materiałów’ z jej podobizną w wiadomym celu.  
W poszukiwaniu większej ilości ‘materiałów’ z Dagmarą, natknąłem się na film na YouTube, z którego kadr widzicie powyżej. Ta piękność tańczyła tam układ z innymi instruktorkami ze szkoły. ‘Śliczna sukienka, skarbie’ pomyślałem ‘ale wolałbym gdyby leżała na podłodze mojej sypialni, a Ty bez niej w moim łózku’.

Niejednokrotnie zdarzało mi się fantazjować o czymś w rodzaju sceny rodem z Dirty Dancing, gdzie podczas tańca niechący potykamy się, ladujemy na sobie i uprawiamy potem gorący seks. Jednak moje zdolności taneczne rosły w miarę lekcji, w momencie gdy mój popęd w strone Dagmary sięgał zenitu
Kurs dobiegał już końca, w kolejny weekend miały odbyć się nasze ostatnie zajęcia. Nagle pod koniec tygodnia dostałem telefon od Dagmary, ze w sobote w szkole będzie remont i, że musimy przełożyć zajęcia o tydzień.
‘A może zrobimy je u mnie? Mam duży salon z antypoślizgowym parkietem! – postanowiłem zaryzykować
Nie mogłem się powstrzymać od tej propozycji, mając w perspektywie bycie sam na sam z tą pięknością w moim własnym lokum.  
- Hahahaha, naprawdę? – roześmiała się – hmmmm, nigdy nie przeprowadzałem lekcji poza szkołą, ale ta sytuacja jest wyjątkowa, a nie chce zebyś czekał cały tydzień
‘Żebyś wiedziała skarbie’ pomyślałem ‘moja jaja są pełne teraz i nie mogą tak długo czekać’
- Więc umowa stoi?
- Jasne, widzimy się o 16
Pożegnałem się i niemal skoczyłem z radości. Czyzby ta czarna sukienka ze wspomnianego filmu na YouTube miała rzeczywiście wylądować na podłodze mojej sypialni?

-Witaj, tancerzu – zażartowałą Daga gdy otworzyłem jej drzwi i wpuściłem do środka.
Ta rozpromieniona suczka minęła mnie i weszła do przedpokoju rozglądając się. Miałem wtedy idealna szansę obadać jej tyły. Aż oblizałem usta widząc te eksponowane przez nią na każdych zajęciach jędrne pośladki okryte w tamtym momencie kusą, seksowną spodniczką.  
- Dasz mi chwilę żeby się przebrać? Tam jest łazienka? – zapytała odkładając na bok torebkę
‘Jeśli potem dasz mi się rozebrać to jasne’ pomyślałem
- Jasne. Tak jest.
Moje fantazje ziściły się gdy Dagmarka wyszła z toalety ubrana w moją ulubioną czarną sukienkę. Miałem ochotę powiedzieć, że wygląda fenomenalnie ale nie chciałem zaczynać z grubej rury. Zwykle spinała włosy do naszych zajęc ale dzisiaj miała je rozpuszczone więc wygląda niemalże tak samo jak na screenie z filmu. Piękny okaz.
- Dzisiaj ostatnie zajęcia! Występ! Pokażesz mi czego się nauczyłeś! – wykrzykiwała Dagmara nawołująco
Oh, miałem nieziemską ochotę wziąć tą pania w obroty. Dosłownie i w przenośni.  
Dagmara zapuściła muzykę i jak zwykle zaczęliśmy lekcję…

Ostatni utwór Dagmara skończyła odwrócona do mnie plecami z moimi rękami na jej biodrach. Zdecydowanie moja ulubiona pozycja z szyją tej gorącej suczki tuż przed moim nosem. Nie trzeba było długo czekać na moją fizjologiczna reakcję. W bliskim kontakcie z Dagą moja knaga zawsze podwyższała swoją pozycję.  
- Ehhh, ile jeszcze razy będziesz mnie dotykał tym swoim drągiem bez żadnej kontynuacji?
Zdębiałem.
- Słucham?
Dagmara westchnęła, obróciła się do mnie przodem i spojrzała prosto w oczy. Nasze twarze były wcześniej tak blisko jedynie podczas tańca.
- No po co mnie tu ściągnąłeś? – powiedziała i spojrzała w dół na widoczny pagórek w moich dresach do tańczenia.
Zanim zdążyłem wydusić z siebie cokolwiek Dagmara wykonała ruch ręką i położyła swoją dłoń na moim namiocie......

cdn.

Delicje

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1080 słów i 6049 znaków.

2 komentarze

 
  • Helen57

    Wspaniale się zaczeło..................

  • Gazda

    Ciekawe rozpoczęcie historii. Czekam na ciąg dalszy :bravo: