Damian projektantem część 7

Kobieta usłyszała odgłos kroków chciała szybko opuścić sypialnię, ale nie zdążyła, bo w drzwiach stanął Damian. Mężczyzna zamknął za sobą drzwi na klucz.
     — Co robisz?  
     — To, co widziałaś.  
     — Żeby nikt nam nie przeszkadzał.  
     — Widzę, że ktoś ma ochotę na igraszki.
     — Oj tak.
     — Dobrze, ale najpierw kolacja.  
      Kinga odkręciła w zamku klucz i otworzyła szeroko drzwi.  Złapała mężczyznę za rękę i zaprowadziła do jadalni, gdzie na stole stała kolacja zasiedli, więc do posiłku.  
     — Smacznego.
     — Smacznego.  
     Po kolacji wstali od stołu i wrócili na górę w sypialni kobieta przekręciła klucz w drzwiach i patrząc się na niego rozbierała go wzrokiem.
     — Idę się wykąpać — oświadczyła.  
     Kinga zniknęła w łazience zostawiając Dąbka samego. Mężczyzna szybko wyskoczył z ubrań zostając w siwych bokserkach. Wygodnie położył się na łóżku, żeby mu się nie nudziło zaczął czytać gazetę.  
     — Kinga długo jeszcze?!
     — Już kończę! — odkrzyknęła.  
     Po chwili zjawiła się w sypialni owinięta ręcznikiem usiadła obok niego i palcem głodziła jego klatkę piersiową.  
     — A co by mój tygrysek powiedział na zabawę pani i niewolnik?  
     — Odpowiedziałby, że się zgadza.  
     — Mądra decyzja, gdyż dzisiejszego wieczora będziesz wykonywał moje polecenia. Czy to jest jasne?
     — Jak słońce.  
     — Grzeczny chłopiec.
     — To, co będę miał robić?  
     — Na początek wyskakuj z bokserek.  
     Mężczyzna uniósł pośladki do góry i je ściągnął.  

449 czyt.
100%1
Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe, użyła 266 słów i 1528 znaków.

Dodaj komentarz