Zaskakujące Lądowanie cz II rozdział 41

Zaskakujące Lądowanie cz II rozdział 4141
Julian


  ‘Ożeż go w maskę!’  
To jest jakiś żart z ich strony. Co robi tu ten śmieć?  
Blokuję wokół powitalny wir i sparaliżowany powracam wzrokiem na siostrę, która zrobiła się o dwa tony bledsza, przypominając trupa. Podnoszę obie brwi w górę, lecz zanim mogę coś powiedzieć, Mia prawie niewidzialnie kręci głową, a w jej oczach widnieje strach zmieszany z bólem. Informacje o jej histerii, czy wieść o nowym bramanie nie zostały jeszcze przetrawione, gdy dostaję kolejny strzał w ryj i dowiaduję się, z kim mamy do czynienia.  
– Flo, poznaj brata Mimi, Juliana. Jul, to jest Florian – mówi wesoło Tom, klepiąc mnie w plecy.  
– Tsunami ma brata? – Na dźwięk jego głosu, aż mnie ręka swędzi, aby sklepać mu maskę, albo postąpić z nim tak samo jak on z moją siostrą. Z całych sił powstrzymuję impuls popełnienia morderstwa. Dopóki nie będę znał faktów, nie mogę zająć się tym prześladującym chwastem, o którym Mia nie puściła pary.  
Jestem naprawdę wściekły, a zarazem zawiedziony.
– Mia. Upominam cię ostatni raz Florianie – Mimi warczy w jego stronę, ignorując powitalny gest. Jad to posiada ta mała żmija. Moje kąciki ust unoszą się lekko w górę. Właśnie dostałem odpowiedniego wiatru w żagle i jeśli chce, bym grał w jej grę… proszę bardzo, ale nie długo i z całą pewnością nie bez wyjaśnień.
– Serwus Julian. – Typ wyciąga rękę na przywitanie.
– Hej, Flo. Miło cię… – ‘widzieć kanalio’ – poznać. – Podaję mu dłoń i ściskam tak mocno, by gnój wiedział, z kim ma do czynienia, a jednocześnie wypalam mu spojówki moim laserowym spojrzeniem. Na mojej gębie maluje się złośliwy uśmiech. ‘O tak, to będzie sama radość z tobą pracować.’  
Stefan chce dupkowi pokazać sprzęt, a mnie oświeca.
– Ej. Sam! Mogę ciebie i Mię na słówko? – pytam głośno kundla wiernie pilnującego swojej pańci. Ta miłość, która się od niego ulatnia jest do porzygania.  
– Logo. Czemu? – odpowiadają równocześnie z tym, że Mii głos jest trochę zawyżony. Puszczam do niej oczko. W trójkę wychodzimy do baru graniczącego z klubem. Sam zapala słabe światło i zanim może coś powiedzieć, wyprzedzam go.  
– Nie chcę się wtrącać, ale czemu ty nie przejmiesz sprzętu? I tak tymczasowo się do niczego nie nadajesz. – Wypalam z grubej rury. Samuel sceptycznie mi się przygląda, natomiast Mia wzdycha z ulgą, próbując go przekonać logicznymi argumentami. Facet w końcu przyznaje nam rację. Wykorzystując okazję pod pretekstem paru dodatkowych pytań względem dzisiejszego wieczoru, zostajemy po paru minutach sami. Siorka wie, co ją czeka, dlatego zajmuje miejsce na pierwszym krześle i wkłada głowę w dłonie. Siadam obok niej, luźno opieram łokcie o blat stolika.
Prania mózgu nie mogę jej teraz zrobić, to nieodpowiedni moment, ale oczekuję wytłumaczenia tej całej sytuacji.  
– Nie chciałam was martwić Jul. Boję się wyjścia na głupka, bo nie wiem, czy ON nie  jest moją paranoją. Z dnia na dzień jest coraz gorzej, pomału nie mam siły, a pogrążyć was w coś, co może się okazać tylko zbiegiem okoliczności… – kręci przeczącą głową.– Za dużo przeszliście. –  Mimi spogląda na mnie i zaczyna opowiadać historię. Od chwili pojawienia się w barze Floriana, o swojej opracowanej taktyce, aż do eskalacji w dniu naszego przyjazdu. Mówi, dlaczego chciała odwołać Święta. Wolała spędzić je w domu, by odetchnąć od tego chaosu. Gada o obawach, strachu oraz urojeniach.  
Teraz zaczynam rozumieć jej zachowanie od momentu mojego przyjazdu. Tę całą obsesję dopilnowania każdego małego drobiazgu i wahania nastroju. Dziewczyna od dwóch miesięcy trzyma język za zębami, nie chcąc pogrążać rodziny w utrapieniach. Chce stoczyć sama tę walkę. Zacząć żyć we własnym świecie, odpychając od siebie każdego swoim chłodnym charakterem, by móc innych chronić. Także jej dziwne reakcje w pewnych sprawach dostały innego światła.
Przyznaję. Samuel zaskakuje mnie z dnia na dzień. Pomimo złamanych palców, facet usiłuje ulżyć kobiecie w pracy, jak potrafi. On musi mieć naprawdę poważne zamiary  wobec mojej siostry, skoro umie wytrzymać to szaleńcze tempo czy docinki, za które dawno zakneblowałbym jej usta. Ten koleś zasługuje na puchar, bo się nie poddaje, ma na nią oko i ją wspiera. Uspakaja mnie wieść, że Misiek z Krakersem wiedzą, jak postąpić z niepohamowaną Mią. ‘Ciekawy jestem, czy oni znają jej przeszłość?’  
Wysłuchuję uważnie, ani razu nie przerywam, bo chcę wiedzieć, co ma do powiedzenia.
– ... Najgorsza jest ta niewiedza Jul. Czuję, jak się poddaję. Nie potrafię dłużej. – Kończy ze łzami w oczach. Jedna rzecz nie daje mi spokoju. Mała drobnostka, o której ani razu nie wspomniała.
– Samuel wie, co się dzieje? – pytam. Mia zaciska usta w cienką linię, opuszcza wzrok na drżące palce. Ten gest jest dla mnie wystarczającą odpowiedzią, która mi się nie podoba. Powinno mnie to dziwić? Zdecydowanie nie, w końcu to Mia. Woli utrudniać sobie życie! Nic nowego! Lecz ostatnią rzeczą, jaka do niej pasuje to poddanie się! 'Moja sis jest walwczna!' Dlatego muszę szybko działać i zadbać, aby Mimi była bezpieczna, dopóki nie zdobędę dowodów.
– Musisz mu powiedzieć, przynajmniej…  
– Nie Jul! Nie chcę wyjść na psychopatkę... Wiesz, jaka wysoka jest stawka?! Wszystko, co mi najcenniejsze!– Gwałtownie mi przerywa. Wbija swój wzrok w mój.– Samuel, którego naprawdę kocham Jul, a stracenie go jest za dużym ryzykiem.
– Ale ryzykowanie własnego zdrowia jest tego warte? Pomyśl nad konsekwencjami – uświadamiam spokojnie, a tak naprawdę, bym w coś przyłożył.
Cisza.
No dobra! Też nie jestem pewien czy to faktycznie ten sam gościu, ale dopóki nie będę miał pewności...  
– Ma prawo dowiedzieć się prawdy i to jak najszybciej. Obojętnie czy ten Flo to twój ex, czy jakiś wybryk natury – odpieram. Siostra kręci przecząco głową. W takim razie... Jak nie w ten sposób, to w inny...
– Nie pozostawiasz mi innego wyboru, Mała Mi.

AHopeS

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i dramaty, użyła 1082 słów i 6227 znaków, zaktualizowała 2 wrz 2020.

4 komentarze

 
  • bosman

    kolrjny rozdział trzymający w napięciu  a Jul zacznie węszyc  i zapewne poinformuje o tym  Sama.  Dzięki za dtychczasowe rozdziały i weny  na następne równie ciekawe.Brawo dla ciebie

  • AHopeS

    @bosman  Dziękuję.

  • shakadap

    Łał, dzieje się.
    Brawo.  
    Pozdrawiam i powodzenia.

  • AHopeS

    @shakadap Dziękuję bardzo. Pozdrawiam. :)

  • shakadap

    @Pierd Bak...?

  • Aladyn

    Zaczynam podejrzewać, że to jednak nie jest Elias, tylko łudząco do niego podobny sobowtór. Tak bardzo, że nawet Mia jest o tym przekonana.
    A dlaczego tak sądzę?  Po jego pytaniu - "– Tsunami ma brata? –"
    Przecież prawdziwy Elias dobrze o tym wiedział. Jeśli moje przypuszczenia są słuszne, to Autorka po raz kolejny daje świadectwo swojej niesamowitej zdolności tworzenia suspensów.   :smile:

  • AHopeS

    @Aladyn  Proszę nie zapominać, że Florian ( Elias) jest mistrzem kamuflażu...  
    Dziękuję za miły komentarz.  :)

  • nanoc

    No, teraz podniosło mi się ciśnienie, podgrzałaś Autorko świetnie i ta narracja Jula, bezcenna,SUPER. <3

  • AHopeS

    @nanoc Dziękuję bardzo. :)
    Oczywiście to nie koniec...

  • nanoc

    @AHopeS Czekam na następne odcinki  :kiss:

  • AHopeS

    @nanoc  Za parę dni. Obiecuję.  
    Ojjjj  :redface:  nie spodziewałam się tego od czytelnika.

  • nanoc

    @AHopeS Ulubioną Autorkę trzeba wielbić. :przytul:

  • Wili

    @nanoc  Podpisuje się pod tym obiema rękami ;) (chociaż przy lewej ciężko będzie odczytać ^^ )

  • AHopeS

    @Wili Bradzo miło z waszej strony. :wstydnis: