Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Przygoda z mężem

Z pamiętnika pewnej żony.  

"Ostatniego sobotniego popołudnia mnie i mojego męża Radka odwiedził nasz dobry znajomy - Marcin. Dawno go nie widzieliśmy - wyjechał do innego miasta i tylko czasem wpadał na kilka dni. Czas minął nam bardzo szybko na wspominaniu przez chłopaków ostatnich wydarzeń. Pizza zjedzona, whisky wypite. Każde z nas było lekko wstawione. Nim się obejrzeliśmy już była pierwsza w nocy. Będąc jeszcze w salonie, Marcin postanowił zadzwonić po taksówkę, ale zanim to zrobił, chciał się pożegnać. Jak to faceci po alkoholu, zebrało mu się na czułości. Z Radkiem się wyściskał, mówiąc mu przy tym, jaki zajebisty z niego przyjaciel. Podszedł do mnie, przytulił a jego ręka powędrowała na mój tyłek. Tego się po nim nie spodziewałam ale przyznaję - spodobało mi się. Patrzyłam tylko, czy mój tego nie widzi, potrafi być mocno zazdrosny. Na szczęście Radek poszedł do kuchni, chyba szykować ostatnią kolejkę. Marcin spojrzał mi w oczy, a było to spojrzenie pełne pożądania i tylko lekko zamglone alkoholem.  

- Ale masz tyłek... na miejscu Radka całą noc bym Cię teraz ruchał!  

Wow, teraz to mnie zaskoczył. Chociaż widziałam jak przez wieczór obserwował mnie chodzącą po mieszkaniu. Spłynęło na mnie to fajne uczucie, że obcy facet mnie pragnie. Z mężem ostatnio jakoś się nie dogadywaliśmy jeśli chodzi o seks - wieczny pośpiech, stres. Przyznaję - byłam niedopieszczona przez mojego.  

- Radek! Chodź tutaj! - zaczął krzyczeć Marcin - Ja nie wiedziałem, że Twoja Daria to taka laska!  

- No a jak! - odparł mój wychodząc z kuchni - Taki skarb mam w domu, a co też byś chciał?  

- No kurwa raczej!  

Mówiąc to mu zaczął mnie całować w szyję, tuż nad obojczykami. Jego ręce dalej błądziły po moich pośladkach.
- Chwila! - odpowiedziałam odpychając go - Co Ty Marcin robisz? Radek, pozwalasz mu na to? - spytałam mojego oburzona, starając się ukryć podniecenie.  

- Tak, chętnie popatrzę jak ktoś inny pieprzy moją żonę.  

Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam. Od dawna miałam ochotę na Marcina, fantazjowałam o nim nie raz kochając się z mężem. Ale zgoda męża na zabawę z innym - teraz to mnie zaskoczył. Może to alkohol przez nas przemawiał, ale postanowiłam wykorzystać okazję na spełnienie mojej fantazji.  

Marcin na słowa Radka uśmiechnął się, podszedł do mnie od nowa. Lekko pchnął na ścianę, jednocześnie rozpinając moją koszulę. Kątem oka spoglądałam na męża, widziałam, że był podniecony - ugniatał krocze przez spodnie patrząc na nas. Patrzyłam mu głęboko w oczy, kiedy Marcin wrócił do całowania mojej szyji. Moje ręce nie próżnowały, zaczęły rozpinać jego spodnie. Nie było to łatwe - jego kutas już stał, gotowy do zabawy. Kiedy rozpiął moją bluzkę, ukazał mu się mój koronkowy biustonosz, czarny. Przez koronkę było widać jak stoją mi sutki. Bluzka wylądowała na ziemi. W czasie kiedy Marcin zaczynał pieścić moje piersi, Radek usiadł w fotelu, wcześniej ściągając spodenki wraz z bokserkami. Zaczął sobie walić na widok mnie zakładającej nogę na biodro Marcina. On czując to, przeniósł rękę z mojego tyłka na udo, podtrzymując moją nogę. Teraz zaczął całować moje usta, jednocześnie drugą ręką bawił się moimi piersiami. W pewnym momencie przestał, zdjął bluzkę, spodenki i bokserki, po czym złapał mnie za rękę. Zaczął prowadzić do kanapy. Posłusznie poszłam za nim. Wskazał żebym na niej usiadła. Zrobiłam to. Klęknął przede mną i spod mojej spódniczki zdjął majtki, koronkowe - komplet z biustonoszem. Powąchał je, i rzucił mojemu mężowi. On je złapał i tą ręką w której je teraz trzymał kontynuował robienie sobie dobrze. A Marcin przeszedł do rzeczy. Zaczął od palcówki. Od razu włożył do mojej cipeczki 2 palce, a kciukiem drażnił łechtaczkę. Czułam, jak robi mi się coraz bardziej mokro. Nie przestawał, robił to coraz szybciej a kciukiem zaczął kręcić kółka. Opadłam na plecy. Nie powstrzymywałam się, głośno jęczałam z rozkoszy. Zachęciło to Marcina do czegoś więcej, zaczął drażnić moją łechtaczkę językiem. O tak, dobry w tym jest.  

Nie przestawał mnie posuwać palcami, nawet kiedy zaczęłam dochodzić. Na pewno sąsiedzi słyszeli to.  

- No suczko, koniec gry wstępnej - wypnij się! - powiedział Marcin.  

Resztką sił oparłam się o kanapę - mocno wypinając tyłeczek w stronę Marcina. W tej pozycji miałam przed sobą mojego męża, który cały czas robił sobie dobrze. Marcin ustawił się za mną, wziął swojego kutasa do ręki i delikatnie nakierował go na wejście do mojej norki. Robił to ostrożnie, ale dość pewnie. Jeździł główką wzdłuż mojej szparki aż w końcu cały się w niej zanurzył. Złapał mnie rękami za dołeczki Wenus i mocno przyciskał do siebie. Czułam jak zagłębia się coraz bardziej, wypełniał mnie tak cudownie. Jak wszedł calutki chwilę się delektował tym uczuciem - słyszałam jak mruczy pod nosem. Zaczął wychodzić tylko po to by zaraz wejść znowu, szybciej. Pomagałam mu ruszając pupą w rytm, który on nadawał. Patrzyłam mojemu głęboko w oczy. Podobało mu się to. Widziałam jak masuje się w rytm pchnięć Marcina. Lekko rozchyliłam usta i między jękami oblizałam je moim zwinnym języczkiem. Mój wstał, podszedł do mojej twarzy na tyle blisko, że mogłam pomóc mu w osiągnięciu orgazmu. Moje duże usta zaczęły całować jego penisa. Wiedziałam, że to lubi. W pewnym momencie już był cały w nich zanurzony, czuł tylko jak poruszam buzią w górę i w dół, w rytmie tego jak Marcin mnie pieprzy. Ręką bawiłam się jego jajkami, trochę je ściskając. Czułam, jak jego kutas zaczyna pulsować. Z cichym jękiem zaczął zalewać moje usta gęstą spermą. Nie była w stanie wszystkiego połknąć, trochę spłynęło mi po brodzie. Radek cofnął się i usiadł spowrotem w fotelu. Marcin nagle przestał brać mnie od tyłu. Klepną mocno w tyłeczek i powiedział:  

- Ja też tak chcę!  

Odwróciłam w jego stronę moją ozdobioną spermą męża buzię i uśmiechnęłam się. Obszedł kanapę i łapiąc moje włosy nakierował usta na swojego sterczącego i lśniącego od moich soków kutasa. Łapczywie zaczęłam go ssać. Cudownie mną smakował. Dosłownie ruchał moje usta a mnie się to cholernie podobało. Nie zwracałam uwagi na mojego, nawet nie wiedziałam co teraz robił, chociaż chciałam by podszedł od tyłu i mnie wziął. Marcin złapał moje włosy, lekko odciągnął głowę do tyłu.  

- To sobie zostawię na finał, wskakuj na mnie.  

Usiadł na kanapie a ja nad nim kucnęłam. Ręce oparłam na jego ramionach. Ciężar ciała przeniosłam na nogi. I tak go ujeżdżam. Szybko i głęboko, tego teraz potrzebowałam. Jego dłonie dotykały moich piersi, drażniły sutki. Kiedy lekko zwolniłam poczułam na moich pośladkach ręce Marcina, pomagał mi dalej go ujeżdżać. Wiedziałam, że tak nie uda mi się ponownie dojść, więc lekko zmieniłam pozycję. Uklękłam nad nim i teraz w ten sposób go bzykałam. O tak, tak jest przyjemniej. Nie pamiętam jak długo to robiłam, ale kiedy zaczynałam znowu dochodzić Marcin przycisnął mnie do siebie i zaczął całować. Namiętnie, tak jakby to był mój mąż. Przez pocałunki było słychać mój stłumiony jęk. Kiedy moja cipeczka przestała już zaciskać się na jego kutasie podniósł mnie lekko, na tyle, że wyszedł ze mnie. Bez zapowiedzi włożył we mnie dwa palce, po czym wyjął je. Były całe mokre po drugim orgazmie. Patrząc mi w oczy włożył je sobie do buzi, rozkoszując się tym wyjątkowym smakiem. Zeszłam z niego, uklęknęłam teraz przed nim. On dalej siedział na kanapie. Postanowiłam wynagrodzić mu moje drugie szczytowanie. Z mocno wypiętą dupką połykałam całego jego kutasa. Z rozkoszy odchylił głowę do tyłu, lecz dalej dociskał moją głowę, tak, żebym miała go głęboko w buzi. Nie musiałam długo czekać na jego wytrysk, po chwili zabawy poczułam ciepły strumień w ustach. Przyjęłam wszystko po czym patrząc na niego lekko rozchyliłam wargi. Część spermy została w buzi, reszta wylądowała na ustach i brodzie. Oblizałam się a to, co spływało niżej zebrałam palcem. On patrzył na mnie, ja na niego. Wymieniliśmy uśmiechy. Zorientowałam się, że coś cicho się zrobiło. Zaczęłam wzrokiem szukać męża. Siedział w fotelu, spał.  

Nie mogę uwierzyć, że przy takiej akcji usnął! Ale pewnie to alkohol.  

- Ok, ja będę się zbierał - powiedział Marcin, zakładając bokserki - zadzwonię po taksówkę.  

- Nie wygłupiaj się, zostań do rana - odpowiedziałam wstając z kolan, ale nie ubierając się.  

Marcin spojrzał na Radka, po czym przejechał wzrokiem po moim nagim ciele.  

- Skoro zapraszasz mnie na noc, a Radek już tutaj smacznie śpi, my idziemy do sypialni.  

Chyba zwariowałam, ale poszłam z nim. A to co się tam wydarzyło - opowiem innym razem.

KobietaZagadka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1686 słów i 9103 znaków, zaktualizowała 16 wrz o 7:42.

5 komentarzy

 
  • JatoXXX

    A mnie się podoba. Bez ciągnięcia gumy, zwięźle i z zapowiedział ciągu dalszego.

  • Fox

    Trochę na poziomie gimnazjum. Słabo i mało ciekawie.

  • takitammarek

    czekam na ciąg dalszy :)

  • kitu

    NIeciekawe,akcja tylko w jednym miejscu i cały czas seks,Raczej dalszych części bym sie nie spodziewał.Wszystko opisano w tym odcinku.Dla mnie nudy, brak dobrej akcji.Jestem na NIE.

  • Gosc

    Niezla Suczka z tej zonki