Pamiętnik Licealistki cz.13

Pamiętnik Licealistki cz.13Wreszcie wakacje czekałam na to już od dawna myślałam, że się nie doczekam, ale jakoś wytrzymałam w te wakacje załatwiłam sobie pracę jako pokojówka w hotelu , byłam zadowolona z pracy bo zarobiłam już kilkaset złoty. Myślałam, że już nic lepszego mnie nie spotka, ale się myliłam i to grubo to się wydarzyło dwa dni temu, przyszłam jak zawsze do pracy pełna energii, zaczęło się nie winie robiłam porządki w pokoju 204 nic niezwykłego gdy nagle poczułam dłoń na moim pośladku to był Robert kierownik hotelu i najprzystojniejszy facet jakiego kiedykolwiek poznałam. Robert uśmiechnął się szeroko i przyciągnął mnie do siebie, dziewczyny z którymi pracowałam ostrzegały mnie, że to typ podrywacza i że nie przepuści żadnej. Robert szeptał mi do ucha o tym jak za chwilę będę brana, chwycił mnie za włosy docisnął do stolika zerwał majtki po czym zanurzył język w mojej cipce, momentalnie moja cipka puściła soki gdy jego język zanurzał się coraz głębiej. Z rozkoszy zaczęłam cicho pojękiwać, mineta w jego wykonaniu była niezwykle przyjemna, Robert był mistrzem wiedział jak doprowadzić młodą suczkę taką jak ja do obłędu. Wybitnie dokładny, bez zahamowań lizał mnie, pozwalałam mu się wykorzystać uwielbiam ten moment kiedy facet ma nade mną całkowitą kontrolę lubię brutali którzy wiedzą co to ostry sex bez hamulców. Robert widząc jak bardzo już byłam rozpalona pod wpływem jego igraszek, rzucił mnie na pobliskie łoże małżeńskie, wtedy już wiedziałam, że będzie mnie ruchał aż padnie mieliśmy dużo czasu pokój w którym byliśmy był zarezerwowany na drugi dzień tak więc mógł mnie bzykać nawet do białego rana. Leżałyśmy na łóżku wpatrzeni w siebie on rozpiął mi wszystkie guziki zwiewnej bluzeczki uniformu pokojówki. Moje ciało przeszywały dreszcze rozkoszy gdy całował moje sutki lekko je przygryzając. Z każdą chwilą stawałam się coraz bardziej uległa czekałam tylko, aż zanurzy swoją męskość w mojej mokrej cipie i długo nie musiałam czekać. Robert spojrzał mi prosto w oczy po czym włożył z impetem całego penisa. Czułam jego penis jak się zagłębiał coraz głębiej we mnie, momentalnie moje jęki wypełniły pokój. Oplotłam go nogami w pasie dociskając jego pośladki, w tamtej chwili najważniejsze było by mnie wykorzystał jak najbardziej się tylko da. Robert całował mnie namiętnie w usta i szyję, jeszcze żaden facet mnie tak dobrze całował jak on, kurde ilekroć teraz o tym myślę to zaraz mam majtki mokre.  

Moje piersi falowały w rytmie ostrego jebania, kierownik nawet na chwilę nie przestawał mnie bzykać, zakrył mi usta bym się tak nie darła. Mimo to mój pisk był nadal słyszalny, zaciskałam pięści na pościeli nie mogąc powstrzymać dreszczy moja cipka płonęła a soki wypływały z niej jak nigdy dotąd. Robert wyjął penisa na chwilę by zaraz potem wpakować go w moje usta, aż się zakrztusiłam jego kutasem ledwo co mogłam złapać tchu miał naprawdę wielki interes. Po dłuższej chwili bzykania moich ust, dał mi do zrozumienia bym to ja przejęłam inicjatywę, chwyciłam jego twardziela tuż przed jajkami a językiem powoli lizałam główkę by później móc przejść do jąder podczas gdy jego jajka były pieszczone moja prawa rączką pieściła trzon robiąc szybkie ruchy góra, dół. Bawiłam się jego jajkami waląc mu konia jednocześnie to było coś niezwykłego, sam Robert wyznał mi zdyszany, że jeszcze żadna laska nie robiła tak dobrze laski z pieszczotami jąder. Lubiłam rękodzieło i lodzik od czasu kiedy byłam jeszcze z Michałem ale z biegiem czasu stawałam się coraz lepsza. Robert nic nie mówiąc rzucił się na mnie jego twardy fiut wślizgnął się do jej mokrej cipki. Pieprzył ją szybko i ostro. Leżałam na plecach, bliska orgazmu, i wtedy Robert zwolnił, drażniąc się z moją cipką przez chwilę . Pan kierownik chwilę odsapnął by przejść do pieszczot. Ssał moje sutki i pieścił piersi, zachęcał mnie  do powstania na kolana. Nie ma nic lepszego od głębokiej penetracji, chciał mnie pieprzyć na różne sposoby. Lodzik z połykiem, piesek, jeździec… Jego twardy fiut pieprzył moją mokrą cipkę ,  dochodziłam i sapałam nie mogąc złapać tchu. Wtem znów zwolnił, bym mogła trochę odsapnąć. Byłam już tak blisko, błagała go by skończył we mnie . Zapragnął bym go ujeżdżała jak rasowa suka, usiadłam na nim okrakiem nabijając się na jego pal po czym rytmicznie poruszając biodrami doprowadziłam do szczytu, jego cieplutka sperma wypełniła mnie, aż po brzegi ostatkami sił padłam umięśnioną klatę Roberta by jeszcze przez chwilę być w namiętnym uścisku.  

Czułam jak moja cipka pulsowała a jego nasienie wyciekało mi z spracowanej rozgrzanej do czerwoności cipki. Potem poszliśmy pod prysznic i resztę dniówki spędziłam na rozmyślaniu nad tym co właśnie się stało tego pięknego dnia. Do końca wakacji zostało jeszcze sporo czasu i pewnie jeszcze nieraz będę wykorzystana przez Pana kierownika.  

enklawa25

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 953 słów i 5152 znaków.

10 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • PAULINA92r

    Hej kolejne opowiadanie jak pięknie lubie twój styl jest ostry a także każde opowiadanie jest inne

  • Kinga96r

    Kocham  <3 twoje opowiadania są takie pikantne

  • Wiesiek

    Pisz więcej takich opowiadań to jest bardzo dobre

  • Olek

    Krótkie ale pikantne super  ;)

  • enklawa25

    @Olek  ;) dzięki

  • Victoria23

    No super opowiadanie dużo pikanterii gratuluje kiedy mogę spodziewać się kolejnej części bo ta bardzo mi się podoba fajne opowiadanie

  • enklawa25

    @Victoria23 dziękuje  <3

  • GrażynaSex

    Czym sobie twoje opowiadania już od jakiegoś czasu najbardziej uwielbiam te serię jest super już nie umiem się doczekać kolejnej części.

  • enklawa25

    @GrażynaSex  :dancing:

  • Cukiereczek23

    Ostre ale fajne liczę na więcej takich opowiadań

  • Heroes

    To jest coś pięknego super czekam na kolejne.

  • Parker67

    ;) super bardzo mi się podoba fajne opowiadanie

  • Wiedzmin3

    Fajne opowiadanie lubie twój styl proszę o więcej takich opowiadań

  • enklawa25

    @Wiedzmin3 dziękuje 😀