Pamiętnik Emmy cz.1

Pamiętnik Emmy cz.1Jestem Emma i mam 20 lat. W moim życiu cały czas coś się dzieje..Zacznę od momentu, który odmienił moje życie.  
Styczeń 2014
Na dzisiaj mija 5 miesięcy po rozstaniu z najwspanialszym chłopakiem a ja czuje się jakby to było wczoraj. Zawsze cierpiałam po rozstaniach ale ten związek tak wiele dla mnie znaczył i czułam, że wszystko się dobrze układa. A teraz..chciałabym zapomnieć, znienawidzić go a ja ciągle coś do niego czuje i non stop o nim myślę. Jak tak można, jak ktoś kto zakończył nasz związek przez sms, bo nie było go stać by powiedzieć to prosto w oczy, może dla mnie być tak ważny. Chyba jestem jakaś nienormalna.. Przecież to było oczywiste, że tak się to skończy. Powinnam się już przyzwyczaić, że nikt ze mną nie potrafi za długo wytrzymać. No i jeszcze ta odległość. Z Krzyśkiem dzieli mnie prawie 70 km może nie jest to jakaś wielka odległość ale jednak sprawia dużo problemów. Ale na razie koniec z nim.  
Dzisiaj spotkało mnie coś miłego, podczas wyjścia ze szkoły dostałam sms od nieznanego nr a oto początek naszej rozmowy:
Siemano :P – taką treść ujrzałam po odblokowaniu komórki.
Kto Ty ? - odpisałam z ciekawości.
Chłopak z szatni obok - odpowiedział nieznajomy.
A więc to ktoś ze szkoły i na dodatek na pewno go kojarzę ze względu na to, że mamy szatnie obok siebie. Od razu postanowiłam dowiedzieć się coś więcej o tym nieznajomym. Przypuszczałam już kto to jednak nie byłam do końca pewna. Cały wieczór i pół nocy spędziłam na smsowaniu z poznanym Marcinem. Dobrze mi się z nim pisało i wydał się bardzo interesującą osobą. Młodszy ode mnie o rok ale to żadna różnica, zresztą miałam szczęście do takich chłopaków rocznik 97 zawsze jakoś mnie przyciągał. Postanowiliśmy się spotkać w sobotę w moim mieście.  
Gdy nadszedł dzień spotkania strasznie się denerwowałam. Jestem nieśmiała i zawsze mam problem gdy trzeba rozmawiać z kimś nieznajomym, jednak z czasem trwania znajomości bardziej się otwieram. Gdy byłam już coraz bliżej miejsca zauważyłam GO. Tak jak przypuszczałam chłopak z irokezem, który od początku zwrócił moją uwagę. W sumie ciężko byłoby go nie zauważyć jego fryzura rzucała się w oczy pośród szkolnych tłumów. Ale dlaczego ja..dlaczego do mnie napisał. Moim zdaniem niczym się nie wyróżniam więc nie sądziłam, że mogę zostać zauważona i to przez chłopaka, którego zdarzało mi się czasem trochę poobserwować w szkole. Cieszyłam się ale z drugiej strony pomyślałam, że może to po prostu jakiś żart. Jednak jak się później okazało wszystko było całkiem serio.  
Siedzieliśmy na dworcu na ławce i rozmawialiśmy. Strasznie spodobał mi się zapach jego perfum, który od razu poczułam gdy był blisko. Nasze spotkanie nie trwało długo..a nawet zdecydowanie za krótko. Co to jest godzina. Poczekaliśmy na jego busa, przytulił mnie na pożegnanie - to było słodkie :) i pojechał..
A ja z uśmiechem na ustach i głową pełną najróżniejszych myśli udałam się do domu...

Raspberry

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 590 słów i 3110 znaków.

1 komentarz

 
  • kaay~

    Czekam na next!♡