Kamienicznik, praca i koleżanki XXXVIII

Przez chwilę obserwowałem jak stoi naga pod strumieniem tryskającej wody.
Patrzyłem, jak rozchyla uda i kieruje strumień na wzgórek, jak obmywa zaczerwienioną szparkę.
Widok, jaki mi serwowała, powodował, że miałem ochotę przyłączyć się do niej.

-A ty, na co czekasz? Zobaczyłem, jak Elka odsuwa się, robiąc mi miejsce.

Zaskoczyła mnie.
Miałem wrażenie, że chce mnie sprowokować.
Czyżby to miało coś wspólnego z testem?
Chce, żebym myślał, że ciąża jest wynikiem naszych igraszek?
Spojrzałem podejrzliwie na żonę.

-Wskakuj! Ponagliła mnie.

Tym razem się już nie wahałem.
Dołączyłem do niej.
Czułem, jak przylega do moich pleców.

-Umyję cię.

   Wzajemne mycie trwało dłuższą chwilę i nie ograniczyło się tylko do pleców.
Już mieliśmy wychodzić, kiedy ku mojemu zaskoczeniu opadła na kolana.

-Musimy nadrobić zaległości, wyszeptała, podnosząc głowę i patrząc mi w oczy.

  Poczułem, jak zsuwa napletek, odsłaniając nabrzmiałą żołądź i po chwili jej wargi objęły mojego kutasa.
Czułem jej język, prześlizgujący się po żołędzi, wwiercający się w rowek na czubku.
Kiedy znowu spojrzałem w dół, napotkałem jej spojrzenie.
Takie beznamiętne, taksujące.
Miałem wrażenie, że pieści mnie jakaś obca panienka, która zastanawia się, czy już klientowi wystarczy, czy jeszcze trochę mu possać.
Przypomniałem sobie scenę z parkingu, kiedy obciągała kochasiowi.
Tam była bardziej zaangażowana.
Zaraz to zmienimy.
Wypchnąłem biodra do przodu i przytrzymałem jej głowę.
Zaskoczona w pierwszej chwili nie zareagowała.
Teraz byłem w jej ustach naprawdę głęboko.
Czułem, jak jądra opierają się o jej podbródek.

   Koniecznie muszę go sprowokować.
Chciałam, żeby się kochał ze mną bez zabezpieczenia, żeby jego nasienie wypełniło moją pochwę.
Wtedy do głowy by mu nie przyszło, że sprawcą ciąży może być ktoś inny.
Widok jego sterczącego penisa świadczył, że moje wcześniejsze zabiegi przynoszą oczekiwany efekt.
Czułam, jak wchodzi coraz głębiej.
Miałam wrażenie, że dociera do przełyku.
Nagle zesztywniał i moje usta wypełniło nasienie.
Przezwyciężając odruch wymiotny, przełknęłam i odsunęłam głowę od jego krocza.
Jego zwiotczały kutas wysunął się, ciągnąc za sobą cieniutką nitkę śluzu.
Nareszcie o mało nie westchnęłam z ulgą, kiedy kutas opuścił moje usta.
Przynajmniej to miałam już za sobą.
Teraz jeszcze pozwolę mu się przelecieć i mogłam przestać się przejmować.
Chociaż ciekawe kto naprawdę będzie ojcem.
Do końca nie byłam pewna czy zawdzięczam to Adamowi, czy też Krzysiek miał szczęście a może pecha.
Znając jego poglądy na posiadanie potomstwo, to chyba miał pecha, wygięłam wargi w uśmiechu.
Nie mogłam przypomnieć sobie, kiedy miałam owulację.
Chociaż byłam prawie pewna, że wpadkę zaliczyłam z Adamem.
Lekarz jednak miał rację, że tabletki, jakie stosuję, nie dają stuprocentowej pewności.
Nieważne, w końcu dałam sobie spokój z obliczeniami.
Mam męża i to on przynajmniej teoretycznie będzie ojcem.
Muszę zachować ostrożność, żeby Krzysztof niczego się nie domyślił.
Chociaż szczerze mówiąc, Adam zaczynał mnie denerwować i zastanawiałam się, czy nie zakończyć tej relacji.
Może tym razem znajdę sobie jakiegoś młodszego kochasia.
Poczułam, jak wilgotnieję, wyobrażając siebie w objęciach jakiegoś młodzieńca.
Nawet miałam jednego na oku.
Był stażystą w naszej firmie.
Nieraz przyłapałam go, jak wodzi za mną wzrokiem.
Było to bardzo miłe, takie podniecające.
Nieraz zdarzyło mi się popuścić wodze fantazji, że ja i ten młodziak…
Wyobrażałam sobie, jak to może być z takim facetem młodszym o kilkanaście lat.
Te przyjemne marzenia przerwał głos męża i dotyk jego dłoni.

-Elu wychodź.

Zaskoczona, dopiero teraz zorientowałam się, że jestem w kabinie sama.
Krzysztof stał z ręcznikiem owiniętym wokół bioder.

-Widzę, Krzysiu, że nie masz jeszcze dość, spojrzałam na wzgórek rysujący się pod ręcznikiem.
-Masz rację! Też chcę skorzystać z twoich wdzięków.

Też chce skorzystać? Dotarł do mnie sens jego słów.
Co on mówi? Czułam, jak robi mi się słabo.
Czyżby wiedział o Adamie?
Nie, to chyba zwykłe przejęzyczenie.
Gdyby wiedział, to jego reakcja byłaby zupełnie inna, starałam się uspokoić.
Nie czekając na dalsze ponaglenia, szybko osuszyłam ciało i ruszyłam do sypialni.
Po chwili dołączył do mnie małżonek.

    Cholera! Muszę bardziej panować nad sobą, a przynajmniej nad tym, co mówię.
Reakcja Elki na słowa, że ja też chcę skorzystać z jej wdzięków, była znamienna.
Jej blada twarz mówiła więcej niż słowa.
Udając, że nie zwróciłem uwagi na jej zmieszanie, wyszedłem z łazienki.
Musiałem się jakoś przygotować na niespodzianki, jakie przygotowałem dla Elki.
W pierwszej kolejności jakiś wspomagacz.
Nie chciałem, żeby małżonka była rozczarowana.
A może dwie? Naszły mnie wątpliwości.

-Nie! Wystarczy jedna, zdecydowałem.
Chciałem, żeby Elka na długo zapamiętała tę noc.
Kiedy wróciłem do sypialni, byłem gotowy.
Zażyta wcześniej tabletka, jeszcze bardziej spotęgowała moje podniecenie.
Elka już leżała przykryta cienką kołdrą.
Na mój widok odrzuciła ją na bok i rozchyliła zapraszająco uda.
To było jak impuls, który zerwał cienką nić mojego opanowania.
Złapałem ją za kostki i przyciągnąłem na brzeg łóżka.
Leżała teraz przede mną zdana na moją łaskę.
Dłużej nie czekałem, zbliżyłem biodra do jej krocza i wsunąłem kutasa do pochwy.
Usłyszałem cichy jęk, kiedy moje jądra dotknęły jej pośladków.
Poczułem, jak jej nogi obejmują moje pośladki.
Tak! To było to, zacząłem gwałtownie się poruszać.
Wychodziłem, żeby za chwilę mocno brutalnie znowu zatopić kutasa w jej pochwie.
Nie bawiłem się w żadne pieszczoty, chciałem doprowadzić ją do stanu, kiedy zacznie prosić, żebym przestał.
W tym momencie miałem gdzieś jak się czuje.
Liczyły się tylko moje pragnienia, moje zaspokojenie.
Chciałem, żeby krzyczała, leżąc pode mną.
Chciałem udowodnić, że jestem lepszy niż jej kochanek.

merlin

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1113 słów i 6251 znaków.

3 komentarze

 
  • Majkel705

    Czarodzieju kiedy ciąg dalszy?

  • Gaba

    Czy mi się wydaje, że odcinki są krótsze? Co nie znaczy, że gorsze. A uprzejmie zapytuję, co z Układem? Pociągniesz to dalej?

  • merlin

    @Gaba Z UMOWĄ  :)  W poniedziałek lub wtorek następny odcinek. :)

  • Gaba

    @merlin przepraszam, z Umową! Wybacz peselowi.... Fajnie, będzie co czytać!

  • Poznaniak

    Wow ale trafiłem 15 min po umieszczeniu zawsze lubię być 1 :blackeye:

  • merlin

    @Poznaniak Godne uznania pragnienie.Zawsze i w każdej sytuacji lubisz być pierwszy? :)

  • Poznaniak

    @merlin jeżeli się da to tak 😄