Marta N. - Epilog
Po powrocie do stołu zauważyłyśmy, że cała trójka ma się dość dobrze. Trzeba przyznać, że Martyna z Sabiną zachowały się nadzwyczaj fair wobec Piotrka i dzielnie ...
Po powrocie do stołu zauważyłyśmy, że cała trójka ma się dość dobrze. Trzeba przyznać, że Martyna z Sabiną zachowały się nadzwyczaj fair wobec Piotrka i dzielnie ...
Choć ani ja, ani moja mama nie byłyśmy pielęgniarkami, życie zmusiło nas, by nauczyć się robić zastrzyki. Co prawda do podawania insuliny nie trzeba wielkich kwalifikacji ...
W wielu polskich domach poniedziałkowe poranki nalezą do najbardziej nielubianej części tygodnia. U nas jakoś nigdy tego nie doświadczyłam. Dzień jak każdy inny. Wstałam ...
Brałam właśnie prysznic, gdy drzwi się uchyliły. Bartek wszedł do wanny i stanął za mną w niewielkiej odległości. Czułam na pośladkach nacisk jego sterczącego ...
Dłoń Nikole, zaczęła powoli poruszać się w górę i w dół. Penis wolno zaczął odzyskiwać siły i wigor. Cholera, nie powinienem był do tego dopuścić. Byłem jednak ...
Kręciłem się na łóżku wnerwiony tak naprawdę na samego siebie. Wiedziałem, że następnego dnia zaczynamy kosić i muszę być wypoczęty. Praca będzie długa, mecząca ...
Anna uporała się z przeprowadzką i urządzaniem mieszkania w kilka dni. Przypuszczała, że ułożenie na nowo swojego życia zajmie jej nieco dłużej, ale była dobrej ...
Anioł. Tak nazywałem swoją żonę. Najwspanialszą kobietę na świecie. Do końca życia nie zapomnę jej pięknej twarzy. I tego uśmiechu, który oglądałem codziennie rano ...
Uwaga! Poniższe opowiadanie zawiera mściwy cuckoldyzm, wynikający z uzależnienia od hazardu. Proszę wziąć to pod uwagę, przy decyzji, czy chcecie zapoznać się z tym ...
- Nie. Tylko nie to - krzyknęłam słysząc męża telefon. W momencie gdy mnie posuwał od tyłu. - Żabko to Dawid z Frankfurtu. - Jeszcze chwilę i bym doszła. Nie wieżę ...
Minęło kolejne kilka dni i zbliżał się koniec tygodnia. Paweł, któremu znudziło się już trochę spędzanie wolnego czasu bez określonego celu, postanowił wykorzystać ...
Kruk, nowy koń księżnej, prezentował się znakomicie w ostrym świetle poranka na zaśnieżonym dziedzińcu. Nieskazitelnie czarnej maści, z kształtną, dużą głową ...
Koźmiński okazał się paranoikiem. Wybrał pensjonat osiemdziesiąt kilometrów od miasta. - Co mu odwaliło, że kazał nam jechać na takie zadupie? - zapytała Ela. - Boi ...
W pokoju panował niezły bałagan. Ubrania porozrzucane bezwładnie. Kilka butelek po napojach w tym jedna po whisky i wódce. - Ble!- wzdrygnąłem się na widok resztki ...
Podróż w przedziale I klasy była faktycznie dość przyjemna i komfortowa. Paweł wyruszył w nią z Krakowa w towarzystwie starszego małżeństwa, a po drodze dosiadło ...