Wakacje U Chrzestnej
Był początek lipca, rozpoczynały się wakacje udanym zakończeniem roku szkolnego. Siedziałam w pociągu jadącym do Jeleniej Góry. Miałam spędzić tam cały miesiąc z ...
Był początek lipca, rozpoczynały się wakacje udanym zakończeniem roku szkolnego. Siedziałam w pociągu jadącym do Jeleniej Góry. Miałam spędzić tam cały miesiąc z ...
Jego wyznanie dosłownie ścięło mnie z nóg. Nie wiedziałam co powiedzieć. Byłam zaskoczona, że się przyznał, nie brałam tego pod uwagę. Chciałam wykrzyczeć mu w ...
Mogło być i tak - cz. III Zuza zorientowała się, że potraktowała Pawła, który pomógł jej pozbierać się psychicznie po kłótni z chłopakiem, może zbyt ostro ...
Sprawa została dokładnie przemyślana, a decyzja podjęta. Nie miałam już żadnych obiekcji i wahań. Ludzie robią gorsze rzeczy. Teraz trzeba było skupić się jedynie na ...
Od lat jestem zagorzałą ateistką. Gdy tylko zaczęłam dojrzewać, a umysł zaczął być bardziej świadomy, moje poglądy stały się jasne i nie było to łatwym ...
Mogło być i tak - cz. VII Obudził się jak zwykle około 6.00 rano, a zaglądające przez okno słońce, zapowiadało pogodny, słoneczny dzień. Marysia spała zwrócona w ...
Kończyło się lato i druga dekada września, a ja i bliźniaczki kontynuowałyśmy naukę w liceum w Gdyni, blisko naszego osiedla, ja w trzeciej, a one w czwartej, maturalnej ...
Piątkowy dzień mijał nam leniwie. Bartek poświecił trochę czasu na szukanie mieszkania, a ja zajęłam się czytaniem romansideł i w międzyczasie zrobiłam nam obiad ...
Na godzinę siedemnastą miałam wyznaczoną kolację. Jak się okazało stolik dzieliłam z dwoma panami i jedną panią. Pani była dość wiekowa i do tego kompletnie głucha ...
Byłam pewna, że Halinka nie śpi i czeka na mnie, mimo, że trochę czasu upłynęło od chwili, kiedy wróciła do pokoju. Myliłam się. Moja kochana siostrzyczka nie czekała ...
Marta N. - cz. siódma Tak więc wyjawienie mamie moich myśli i pragnień, zabiło jej porządnego ćwieka. Poglądy moralne i nakazy obyczajowe, a także rozum podpowiadał ...
Miała dopiero siedemnaście lat i pojęcie o świecie równie mgliste, co widok za brudną szybą starego wagonu. Z przyklejonym do twarzy sztucznym uśmiechem machała na ...
Krzątaliśmy się po domu w wypracowanym przez lata idealnie zgranym tańcu. Właściwie bez słowa każde wiedziało, co ma robić. Wynosiliśmy na taras sałatki, przyprawy ...
- To już przyszło! – Nicole wbiegła do salonu z białym kartonowym pudełkiem w dłoniach. Moje serce natychmiast zaczęło bić szybciej. Opadła na podłogę u stóp mojego ...
Władzia z Pawłem wrócili więc ze spaceru do pozostałych gości. Zachowywali się tak, żeby wyglądało, że spacer po Plantach rzeczywiście dobrze im zrobił i ...