Happyendów nie ma: rozdział dwudziesty drugi
Pierwszy tydzień pracy mija mi niezmiernie szybko. Kontakty z współpracownikami niesamowicie mi się poprawiły, dzięki czemu czas spędzony w biurze jest niemalże ...
Pierwszy tydzień pracy mija mi niezmiernie szybko. Kontakty z współpracownikami niesamowicie mi się poprawiły, dzięki czemu czas spędzony w biurze jest niemalże ...
Cz. 10 Sandra Obudził mnie krzyk Krzyśka, który dochodził z dołu. - Tu jestem!- Odkrzyknęłam przeciągając się na łóżku, które z pewnością nie było moje ...
-cześć. Przyrządziłem kolację, mam nadzieję, że coś zjesz-usłyszałam głos Adama zaraz po wejściu do mieszkania. Uśmiechnęłam się kierując się w stronę kuchni ...
Cz. 25 ostatnia Krzysiek I stało się. Jestem malarzem, tyle, że nie tak popularnym jak bym chciał. O moje obrazu biją się konkurenci mniejszych Galerii, z którymi ...
Przepraszam, miał był koniec, ale wena to suka :) Kilka sekund po tym po zgarnięciu z blatu zrolowanych banknotów, ostatni z mężczyzn pożegnał siedzącą na sofie rodzinę ...
Nienawidzę tego stanu, gdy uświadamiam sobie, że się obudziłam. Wtedy próbuje zasnąć, aby nie musieć przeżywać znów nudnego dnia, który jutro będzie dokładnie taki ...
Daj mi odetchnąć, płuca bolą ze zmęczenia. Odciąż, bo głowa za ciężka, naładowana śmieciami, myślami puchnącymi wewnątrz, czekającymi by wybuchnąć i rozlać się ...
Kiedy byłam mała oglądałam dużo różnych bajek. W nich wszystko zawsze było takie proste. Dobro zwyciężało zło, piękno miało przewagę nad brzydotą, prawda nad ...
Smacznie sobie spałam. Aż tu nagle dzwonek do drzwi zaczął dzwonić. Tak mi się nie chcę wstać. Dzwonienie przerodziło się w walenie do drzwi. Postanowiłam wstać z tego ...
Lavinia przeniosła się do domu swojej siostry, więc do pracy miała niedaleko. Sklep Talimy mieścił się na parterze kamienicy, którą sprezentował jej hrabia Istrelbrin ...
Cz. 8 Ania To nie dzieje się naprawdę. Pewnie usnęłam i śni mi się jakiś koszmar, tyle, że nie pamiętam, abym miała spać. Nie wiem nawet gdzie jestem. Ostatnią ...
Staliśmy przy moim aucie nadal patrząc sobie w oczy. Chłopak uderzył w karoserię dłonią zwiniętą w pięść przysuwając się bliżej. Zmusił mnie tym samym do oparcia ...
Praktycznie całą drogę do garnizonu przebiegłam. Wiktor cierpliwie za mną podążał. Powiedziałam mu część informacji, pomijając tą o moim ojcu. Na tą mój mózg ...
Siedziała w swoim ulubionym fotelu z kubkiem gorącej czekolady. Okryta była miękkim i pachnącym kocem. Praktycznie każde wieczory spędzała czytając swoją ulubioną ...
Bez problemu rozpoznałem wjeżdżającego na parking ojca Agi w czarnym Mercedesie. Jego pojawienie się tutaj nie zwiastowało nic dobrego. Tak przynajmniej podpowiadały mi ...