STALKER • 05
ROZDZIAŁ 5 Starałam się przywołać ciało do jakiegokolwiek ruchu, ale zbyt zdziwiło mnie to, co działo się właśnie kilka metrów przede mną. Jak to możliwe, że Justin ...
ROZDZIAŁ 5 Starałam się przywołać ciało do jakiegokolwiek ruchu, ale zbyt zdziwiło mnie to, co działo się właśnie kilka metrów przede mną. Jak to możliwe, że Justin ...
-Oo hej- powiedziałam i wzięłam Szymka na ręce. Jaki on jest słodki. Poszłam i zaniosłam go do jego pokoju i położyłam w łóżeczku. Jest taki śliczny gdy śpi ...
SOBOTA Alkohol stanowczo mi szkodzi. Halo- Halo, czy ja się nie powtarzam? Zdaje się, że ostatnio dość często to stwierdzenie pada z moich ust. Zastanawiające jest tylko ...
Życie trudne jest cz.88 Przed wejściem do konferencyjnej czekał Jarocki. Dreptał nogami zdenerwowany jeszcze bardziej od niego. Można było nawet pomyśleć, że to on ...
Znowu słyszę trzaśnięcie drzwiami. Chwilę potem echo donośnego śmiechu. Kolejny trzask. Jakieś krzyki. Następnie rozlega się odgłos dudniącej muzyki... Przewracam się ...
Obudził mnie dotyk szorstkiej pościeli. Przeciągnęłam się, napinając wszystkie mięśnie, po czym je rozluźniłam i opadłam z powrotem na łóżko, wiedząc, że wcale ...
Martyna nie mogła w to uwierzyć. Zawsze myślała, że Kamila go odrzuca. Podobał się on wielu dziewczyną. Wysoki, umięśniony brunet o niebieskich oczach. Czego chcieć ...
Obudził mnie promienie słońca wpadające przez zasłonę do naszego pokoju, niebieskooki spał obok, jedna jego ręką była na moim brzuchu a druga miał pod głowa. Był ...
-Chachi, wstawaj, jedziemy na trening-głos Harrego wybudził mnie ze snu. -Proszę, nie każ mi tego robić, jeszcze nie jestem gotowa-szepnęłam. -Mała, powtarzasz to od ponad ...
Dwie godziny wcześniej: - Nie! -Tak! - Fred, palancie! - George, palancie! - To mój tekst! - Ale ty jesteś palant! - Bo?! - Bo jesteś zazdrosny! - Wcale nie! - To ...
Nie rozmawialiśmy już aż do powrotu do domu. Pomogłam Shirley odprowadzić Sebastiana do środka, a potem jeszcze poszłam wziąć jego bagaż. Walizka była trochę ciężka ...
Tegoroczny wrzesień stanowił swoiste przedłużenie lata, dzięki czemu nie odczuwałam chłodu i ohydy nadchodzącej jesieni. Trochę mnie denerwowała owa obłudna, nędzna ...
Mocny policzek posłał ją na mokry chodnik. Coraz mocniej padający zimny deszcz złagodził nieco pieczenie. Nic nie mówiła, nie krzyczała, wiedziała, że to nie pomoże ...
Ubralas się w jeansy i zwykly czarny tishirt. Weszlas do jego pokoju bez pukania -zbieraj sie -nie mam humoru -idziemy Podeszlas do niego ciagnac go wrecz za kolnierz bluzki. Nie ...
Miałam szczęście. Udało mi się złapać poranny lot „last minute”. Koło południa następnego dnia znalazłam się pod domem Daniela. Nikt nie odpowiadał na dzwonek ...