Jazda! 2
Wsiadłam do auta i udałam się w stronę startu. Wszyscy ustawili się w równej odległości, a na środek wyszła platynowa lala w skąpych ubraniach. Praktycznie ledwo co ...
Wsiadłam do auta i udałam się w stronę startu. Wszyscy ustawili się w równej odległości, a na środek wyszła platynowa lala w skąpych ubraniach. Praktycznie ledwo co ...
TO OPOWIADANIE JEST DEDYKOWANE MOJEMU BYŁEMU CHŁOPAKOWI. MICHAŁ MAM NADZIEJĘ, ŻE CZYTAJĄC TO SIĘ CHOCIAŻ LEPIEJ POCZUJESZ LUB UŚMIECHNIESZ (¿) KOCHAM CIĘ -MAŁA HAUHAU ...
Czułam się nieco niezręcznie... zawsze opanowana, zabiegana mama żyjąca w swoim własnym świecie w którym ogromną wartością cieszyły się nowe zera wyrastające już i ...
Mocny policzek posłał ją na mokry chodnik. Coraz mocniej padający zimny deszcz złagodził nieco pieczenie. Nic nie mówiła, nie krzyczała, wiedziała, że to nie pomoże ...
Ubralas się w jeansy i zwykly czarny tishirt. Weszlas do jego pokoju bez pukania -zbieraj sie -nie mam humoru -idziemy Podeszlas do niego ciagnac go wrecz za kolnierz bluzki. Nie ...
Wpatrywała się w Jego profil, wsłuchiwała w równy oddech. Cichutko westchnęła, a potem jej twarz rozjaśnił uśmiech. Czuła miłość tak wielką, iż żadne słowa tego ...
Nasze życie nabrało sporego rozpędu. Już trzy dni później mieszkałam w innej dzielnicy miasta razem z Sławkiem. Razem z ucieszoną Suzy postanowiliśmy moje mieszkanie ...
Nocne a w zasadzie już prawie poranne zwiedzanie miasta było jedną z nielicznych atrakcji, jakie mu się spodobały. Może nie wszystkie szczegóły było widać o tej porze i ...
-Charlotte! Darcy! Otwierajcie! - słyszeli czyjeś krzyki. Darcy zerwał się z łóżka i pośpiesznie ubrał. Charlotte próbowała okryć się resztkami sukni. Mężczyzna ...
Miałam szczęście. Udało mi się złapać poranny lot „last minute”. Koło południa następnego dnia znalazłam się pod domem Daniela. Nikt nie odpowiadał na dzwonek ...
Zanim się obudziła przygotował kanapki z pomidorem i zielonym ogórkiem. Nie przepadał za jedzeniem ze szklarni, ale zimą nie było innego sposobu na ich hodowlę. Zapach ...
Ktoś pukał mocno do drzwi, dzwoniąc na przemian dzwonkiem. Osiągnąłem stan totalnego wyjebania. Wszystko stało się odległe i nieistotne, choć twarz Evelyn pojawiała ...
SOBOTA Alkohol stanowczo mi szkodzi. Halo- Halo, czy ja się nie powtarzam? Zdaje się, że ostatnio dość często to stwierdzenie pada z moich ust. Zastanawiające jest tylko ...
*pół roku później* - No, chodź do taty. – Nick wyciągnął ręce ku małemu zawiniątku w rękach Cris. - Dopiero zasnęła – uciszyła go. - Nieważne. Chcę ją ...
"Szalona" Rozdział 1 �- Teraz odczytam wam testament Waszych rodziców-powiedział siwowłosy mężczyzna�. Prawnik rodziców Paul Gibbs. Paul to około ...