Czarna Krew cz 7.
- Vaclav! - mruknęła Elaine, serdecznie witając się ze swoim wujem. - Jak miło, że również przybyłeś! - Oczywiście, nie mogłem przecież przegapić takiej okazji! ...
- Vaclav! - mruknęła Elaine, serdecznie witając się ze swoim wujem. - Jak miło, że również przybyłeś! - Oczywiście, nie mogłem przecież przegapić takiej okazji! ...
- Przestań. Nie musisz się tak drzeć, że prawdopodobnie słyszą cię aż w mieście! - syknął Joachim. - Nie traktuj mnie więc jak idiotki, bracie! - ostrzegłam go z ...
- Opowiem ci wszystko od początku, więc mi nie przerywaj i staraj się zrozumieć. Pokiwałam głową, a Adam zaczął mówić: - Jestem duchem przyziemnym, z gatunku tych ...
Przeciągnął się, prostując swoją wysoką sylwetkę. Dzisiejszej nocy po raz pierwszy od naprawdę długiego czasu wyspał się za wsze czasy, wreszcie bez dręczących go ...
Wkrótce schwytany mężczyzna został skuty solidnymi kajdanami dostarczonymi przez Duraka. W między czasie Rudgar zakończył wstępne przesłuchanie w stajni i kazał ...
Utwór ten jest fikcją literacką. Wszelkie nazwy postaci oraz zdarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do autentycznych osób żywych lub zmarłych, miejsc lub zdarzeń ...
rozdział II PRAWDZIWY WIKING NIE PŁACZE TORRI SIĘ PRZEWRÓCIŁ! HEJ! CHODŹCIE ZOBACZYĆ! TORRI SIĘ PRZEWRÓCIŁ! Dzieci w mgnieniu oka zgromadziły się wokół niego ...
Jednostajny szum wiatru zaczął w końcu usypiać Murtagh'a. Co jakiś czas pochylał się w siodle, jakby bił pokłony wstającemu przed nimi Księżycowi. W pewnym ...
Miarowy łopot skrzydeł Ciernia, którymi smok poruszał bardzo leniwie oraz stosunkowo ciepły wiatr, uspokoiły Nasuadę, która w głębi serca bardzo obawiała się tej ...
Szum padającego deszczu przenikał do wnętrza gospody. W środku grała skocznie muzyka przez miejscowych grajków. Panowała wesoła atmosfera, pili i jedli przedstawiciele ...
James zatrzymał się gwałtownie, widząc przed sobą swoją partnerkę, która celowała w niego i Steve’a z tych swoich słynnych elektromagnetycznych bransoletek "Widow ...
Narzeczeni wynajęli pokój w zajeździe naprzeciwko magazynu z materiałami, który zamierzała obserwować Veronika. Z ich okna dobrze było widać zarówno sklep, jak i dom ...
Stukot jej butów niósł się po całym korytarzu, już z daleka widziała swoją przyszłą ofiarę, zaczęła szybciej oddychać z coraz to większym podnieceniem, językiem ...
– Wolne? – zapytał młody mężczyzna, po czym nie czekając na odpowiedź, usiadł na drewnianym krześle, niemiłosiernie szurając nim po deskach podłogi. Birion ...
Dwa dni później. - No, skoro mamy wszystko już załatwione i wreszcie zachowujecie się, jak na wasz wiek przystało, chciałabym was prosić, byście powrócili do miasta i ...