Mur-Część II-Rozdział 1
Dni mijały niezwykle szybko, zamiast słońca i zielonej trawy, przyszedł mróz i śnieg. Całe szczęście, że zdążyliśmy odbudować wioskę. W tym czasie zdążyłem się ...
Dni mijały niezwykle szybko, zamiast słońca i zielonej trawy, przyszedł mróz i śnieg. Całe szczęście, że zdążyliśmy odbudować wioskę. W tym czasie zdążyłem się ...
Nina zachwiała się mocno, gdy statek przechylił się niebezpiecznie, trafiony kulą armatnią z goniącego go okrętu. - Uważaj! - syknął Kostryn, przystrzymując ją, by ...
Miarowy łopot skrzydeł Ciernia, którymi smok poruszał bardzo leniwie oraz stosunkowo ciepły wiatr, uspokoiły Nasuadę, która w głębi serca bardzo obawiała się tej ...
Mężczyzna spojrzał na swoje odbicie w lustrze. Liczący kilka tygodni zarost obrósł podbródek gęstą warstwą ciemnej szczeciny. Ludzie mogli mówić co chcieli, ale on ...
Chciałam krzyknąć, ale głos uwiązł mi w gardle. Na szczęście nagle poczułam, że znów mogę władać nogami, dlatego czym prędzej odwróciłam się i wpadłam do domu ...
- Spóźniłaś się — powiedział Lucjusz beznamiętnie, patrząc na stojącą przed nim Weasley'ównę. - Nie moja wina — odparła ta natychmiast — Tylko tego ...
Witam wszystkich :)) Powiedzmy, dwa dni w plecy - ale nareszcie wstawiam część. Ja jestem nieogarnięta - a rozdział średniej długości, za co przepraszam. Piszcie swoje ...
Rozdział 3 Wszystkie stałyśmy jak sparaliżowane wpatrując się w pojazd z niedowierzaniem. Jakim cudem?! Ten dzień robił się coraz dziwniejszy. Powoli weszłam na ulicę ...
Jedziemy ciemną ulicą. Chcę zadać Lucasowi tysiąc pytań, ale boję się zabrać głos. Ma groźny wyraz twarzy i boję się odpowiedzi. Patrzę jak po szybie spływają ...
Czarodziejka zerknęła na Rudgara. Stał nieruchomo i wpatrywał się w prowizoryczną mapkę rozrysowaną na ziemi. – Nie mamy możliwości ich zaskoczyć – powiedział ...
- Opowiem ci wszystko od początku, więc mi nie przerywaj i staraj się zrozumieć. Pokiwałam głową, a Adam zaczął mówić: - Jestem duchem przyziemnym, z gatunku tych ...
– Jestem przekonana, że nas obserwuje – powiedziała. – Długo? – Łowca potraktował to z pełną powagą. – Nie wiem. Zauważyłam to przed chwilą. – Jest groźny? ...
Nagle przed nami pojawiło się kolejnych trzech jeźdźców, którzy gnali wprost na nas. Zanim jednak nas wyminęli, udało mi się zauważyć, że nie nosili uniformów ...
Był sobie las. A w tym lesie drewniana chatka kryta strzechą. W chatce przy drewnianym stole na prostym drewnianym krześle siedziałam ja, gdy wszedł wysoki chudy strażnik w ...
Jego głos był niepewny i lekko wystraszony. Tylko że to ja raczej powinnam się bać, więc nic z tego nie rozumiem. Patrzyłam na niego kompletnie zmieszana, zaniepokojona ...