Zagubiony |18+| rozdział 3
Po chwili wyszli na ulicę, na której matka natura zaczęła już odbierać co swoje. Anna rozejrzała się uważnie, starając się dostrzec jakieś punkty odniesienia, które ...
Po chwili wyszli na ulicę, na której matka natura zaczęła już odbierać co swoje. Anna rozejrzała się uważnie, starając się dostrzec jakieś punkty odniesienia, które ...
Drodzy Czytelnicy, Zapraszam na kolejną część. Na końcu znajduje się słowniczek. Miłego czytania! Ilustracje wygenerowane przez AI. Rozdział 21 Tego ranka mistrz ...
2 lata później JJechałem, jak jakiś świrnięty koleś, któremu mają zamknąć sklep monopolowy, bo zorientował się w ostatniej chwili, że skończyły się mu zapasy ...
Rozdział 11 Warszawa. Lipiec 2014 Majka weszła do mieszkania pierwsza. Marek podążył za nią, zamknął za sobą drzwi i przekręcił klucz. Przełknęła ślinę, czując ...
Mistrz przestrzegał go przed rzucaniem zaklęć bez przygotowania. Tłumaczył, że może się to skończyć mutacją, a nawet śmiercią. Dotąd poważnie traktował nauki ...
Wracając wciąż i wciąż w swoją przeszłość, natrafiłem na wiele zdarzeń, których nie pamiętałem, lub też pamiętam bardzo słabo. Nic dziwnego. Gdyby człowiek ...
W mrocznych uliczkach Krakowa lat 90., gdzie brukowce szumiały pod ciężarem skórzanych butów nocnych przechodniów, kryły się sekrety starsze niż samo miasto. Kluby ...
- To zasadzka! - krzyknął strażnik jadący na przedzie kolumny. Chwilę później leżał już martwy. Szarpnęłam konia cuglami, jednocześnie dobywając miecza i ...
Rozdział 7 Warszawa. Wrzesień 2014 Akos budził się z trudem. Powieki mu ciążyły, a w klatce piersiowej czuł pulsujący ból. Świadomość także powracała mu wolniej ...
- Ah, madame Blythe. Miło mi powitać panią w mych progach – rzekła McGonagall, witając się z niewysoką, acz wyniosłą czarownicą o eleganckim wyglądzie. – Miło mi ...
Opadł ciężko na krzesło, gdy indoktrynacja się skończyła. Dyszał niczym po długim wysiłku fizycznym i drżał na całym ciebie. Spływały z niego kolejne krople potu ...
Pochmurny wieczór lipca. Wakacje rozpoczęte. Nastolatka szła na opuszczone lotnisko. "Wakacje. Jak ja dawno nie byłam na starym lotnisku." Pomyślała Lucy, bo tak ...
Rozdział 4 Rodos. Lipiec 2014 Teren wykopalisk ogrodzony był tylko cienką siatką, nie stanowiącą przeszkody dla wszędobylskich kotów. Kilka łaciatych i rudych stworzeń ...
Uśmiechnął się, gdy wszyscy wokół zaczęli wiwatować na cześć jego kumpla. Zasługiwał na to... - Bucky! - krzyknęła naraz młoda pielęgniarka, podbiegając do niego ...
Pełna oczekiwań zbiegła do jadalni. Może nie było to zbyt dystyngowane wejście, ale dziewczyna nie miała ochoty być poważną. Poza tym, irytowanie Zaliny było jedyną ...