Monika polonistka 11 Krystyna
- No to Dorotka nie była gotowa na nowe wiadomości – roześmiała się Krysia – nie będę dzwonić, w końcu to ona rzuciła słuchawkę. Chyba jednak robimy śniadanie ...
- No to Dorotka nie była gotowa na nowe wiadomości – roześmiała się Krysia – nie będę dzwonić, w końcu to ona rzuciła słuchawkę. Chyba jednak robimy śniadanie ...
-A jakże przyjemnie będzie strzelać w Twoje wnętrze. Dochodzić w Tobie i zalewać Cię gorącą spermą. A -potem zostawić z bękartem.... -A więc zostanę najpierw ostro ...
Raz belferka wracała przed nocą Lecz spotkała się z podłą przemocą Wraca tak zapłakana Biedna wykorzystana .................................................................
Ich arogancja natychmiast przerodziła się w agresję, gdy tylko przekazałam im uwagi dotyczące ich pracy. - Paniusi z biura łatwo się mądrzyć! A my tu ciężko pracujemy! ...
Jako jeden z kluczowych punktów mojej kampanii uczyniłam pomoc uchodźcom. Wkrótce udałam się do ich ośrodka, żeby wybadać, w czym mogę być dla nich pomocna. Jakież ...
- Och… panie strażaku… jak ja się panu odwdzięczę… Nic mi nie przychodzi do głowy… Ale jestem gotowa zrobić dla pana wszystko… Ależ władczo wbija wzrok we mnie ...
Nie! No tego się nie spodziewałam! Dystyngowany dżentelmen nagle zapomina o swych manierach! Szybko przerywa całowanie mnie w rękę. Jego dobrotliwa mina zmienia się nie do ...
Zdawałam sobie sprawę, że muszę być uległa… że muszę oddawać się… tak jak oddaję się sprawie wyborów… tak muszę oddawać się im… bez końca… Pozwalałam ...
Łapa goryla, większa niż ja cała, pociągnęła moją sukienkę do góry. Brutalny zwierz chciał zobaczyć co mam pod kiecką! Co za wstyd! Szarpałam rękami, ale były ...
Uwieńczeniem kampanii winno być uzyskanie poparcia kościoła. Do księdza dziekana ubrałam się cała na czarno. Wiedziałam, że tym zyskam jego przychylność… Klecha ...
Zatem może ja już powinnam poćwiczyć rozbieranie się przed panem Władkiem??? Skoro moje protesty i mój opór skazane są na niepowodzenie… to chyba winnam sama rozpiąć ...
Długa podróż, jadącym z Berlina przez Warszawę zielonym wagonem sypialnym radzieckich kolei nie zmęczyła Marii za bardzo, może tylko nieco znużyła. Przespała prawie ...
Cholerka późno już, chyba dzień.- Pomyślała , jednocześnie przez szum wody dobiegł ją głos Magdy. - Ej! Śpiąca królewno rusz w końcu dupencję z pościeli! Już ...
Marta droczyła się. Trzymała za spódnicę, żeby nie wpuścić tam Antosia. Jednak oczywiście chciała przegrać tę batalię. Patrzyła na głupawą minę młodego ...
Wyobrażam sobie, że mimo iż chcę zaprotestować i opierać się, mój umysł nakazuje co innego. Pozwalam popchnąć się na plecy na wersalkę i pozwalam szeroko rozewrzeć ...