Szczur cz. 9
Przez cały weekend była moja. W każdy możliwy i niemożliwy sposób służyła mi wiernie. W poniedziałek musiałem wstawać wcześniej, żeby zabrać z domu korporacyjny ...
Przez cały weekend była moja. W każdy możliwy i niemożliwy sposób służyła mi wiernie. W poniedziałek musiałem wstawać wcześniej, żeby zabrać z domu korporacyjny ...
Gdy odłożył twardą szpicrutę na poduszkę, czuła ulgę. Stopy zdawały się być oddzielone od reszty ciała. Łączyły się z nim jedynie za pośrednictwem impulsów ...
Mężczyźni, uśmiechając się, stwierdzili, że nic się teraz nie da zrobić, ale mogą ją podwieźć do najbliższego mechanika. Marta zawahała się… Dwóch osiłków i ...
Jej ciało było takie... Kruche. Bałem się, że gdy ścisnę mocniej te blade nadgarstki, złapię w pasie i przyciągnę niespodziewanie do siebie, wywinie mi się z rąk ...
– A to trzeba się przyjrzeć… musiałabyś mi siąść na kolana… Boże! Ależ ty masz piękną twarzyczkę! Czy ja śnię, czy naprawdę gadam z taką fajną kobitą? ...
Widziałem Cie raz tylko jak przez mgłę , jestem pewny że nie byłaś snem choć ciemno i wszystko przeciw nam się działało..mimo to jednak w pamięci zostało.. twój ...
UWAGA : opowiadanie zawiera opis scen przemocy i wyuzdanego seksu. Dziękuję Neferowi za korektę. Gdy rano się się obudził, R jeszcze spała. W pierwszym odruchu chciał ...
- No i co o tym myślisz? - Sama nie wiem — odpowiedziała koleżanka Beaty, rozlewając do kieliszków resztki z butelki czerwonego wina. Obie panie dość szybko poradziły ...
- Księżniczko! Księżniczko! – zawołał cicho, rozglądając się po pomieszczeniu. Leniwe światło sączyło się przez nieduże, dzielone na czworo okna. Choć słońce ...
Pożegnałem Jurka jak tylko wyszła do szatni. Chciałem być w domu przed nią. Chciałem zobaczyć co powie, jak będzie się zachowywać. Nie usłyszałem więc rozmowy ...
Leżałam na kanapie w półmroku salonu, z jedną nogą ugiętą i opartą o jej krawędź, drugą nonszalancko założoną wyżej, jakby ciało samo szukało wygody po godzinie ...
Zgodnie z życzeniem Adama, skupiam się na nauce, aż do czwartkowego popołudnia, kiedy po kolokwium idziemy razem do akademika. Na portierni czeka na mnie kartka, że mam ...
Zbliżała się 20:00. Słońce jeszcze nie schowało się za horyzont. Mietek pędził po brukowej lśniącej kostce, chyba trochę za szybko. Zwłaszcza, że dopiero co ...
PROLOG Patrzę na młodą kobietę stojącą po drugiej stronie w lustrze. Widzę długie kasztanowe, lekko falowane włosy. Ciemne idealnie wyregulowane brwi, oczy koloru ...
Spojrzałam na zegarek, był już późny wieczór. - Chyba muszę już iść - powiedziałam ze smutkiem. - Żartujesz ? Przecież jest już ciemno, a poza tym leje. Zostań. – ...