BASZA część 4
Nie opierała się, wręcz przeciwnie, pomagała oplatając dłońmi jego kark. Kiedy ich usta się zetknęły, języki rozpoczęły szaleńczy taniec. Był nią zafascynowany ...
Nie opierała się, wręcz przeciwnie, pomagała oplatając dłońmi jego kark. Kiedy ich usta się zetknęły, języki rozpoczęły szaleńczy taniec. Był nią zafascynowany ...
Feliks samotnie przemierzał zatłoczoną ulicę, z bólem przypominając sobie chwilę z ukochaną. Widząc tyle szczęśliwie zakochanych par, chciało mu się płakać i wyć ...
Muszę to wyznać. Dużą przyjemność sprawia mi delikatne prowokowanie, a nawet zawstydzanie, młodych mężczyzn. Może podam przykład? Kiedyś poprosiłam chłopaka z ...
Od zawsze byłam strojnisią. Uważałam, że kapelusz to podstawa ubioru szanującej się elegantki. Nawet teraz w mrocznym czasie okupacji noszę się szykownie. Wiele moich ...
To również jest dzieło wspólne Marta, trzydziestoczteroletnia historyczka, pracowała w gminnej bibliotece. Kobieta, mimo, że jej praca nie wymagała żadnych oficjalnych ...
Cały dzień spędzała Adela na modlitwie oraz pracy, przerywanej dwoma posiłkami. Siostry zakonne, okazuje się, nie są tak świątobliwe gdy tylko zachodzi słońce. Gdy ...
Kruk, nowy koń księżnej, prezentował się znakomicie w ostrym świetle poranka na zaśnieżonym dziedzińcu. Nieskazitelnie czarnej maści, z kształtną, dużą głową ...
No niestety, muszę się przyznać, że przytrafiło mi się coś takiego… Poszłyśmy z koleżankami do knajpki w Lublinie, żeby uczcić pewien mój sukces zawodowy. Sama im ...
Wreszcie nadszedł ten oczekiwany dzień. Natalia wyglądała cudownie w pięknej długiej sukni, która do bioder opinała ciało dziewczyny, oczywiście bez ramion. Od bioder z ...
II. Śniadanie Zeszliśmy na dół do kuchni, była posprzątana. Schludnie urządzona, przestronna. Mama się postarała, a dokładniej to projektanci. Od wejścia do ...
Z racji tego, że Rayonvert pod różnymi nickami, ponownie się zaczął udzielać pod moimi pracami i zaczął odpowiadać na moje komentarze pod randomowymi wrzutkami, pragnę ...
Rozdział I Czuł jej strach. Wiedział, że to jego się bała. Dobrze. Tak właśnie powinno być. Siedziała na otomanie, w białej, sięgającej ziemi, koszuli nocnej ...
Wreszcie sprowadził mnie na podłogę. Był tak ostry! Jego pchnięcia nie dość, że wyprowadzane silnie i szybko, to wdzierały się potwornie głęboko… do samego dna mojej ...
Skuł mnie tak mocno, że już po chwili czułam, jak drętwieją mi palce. - I co? Przyjemnie? - Nie bardzo - sklamałam. Tak naprawdę czułam się fantastycznie. Byłam o krok ...
Pierwsze zauważył rozkołysane biodra. Taneczny ruch zwrócił jego uwagę, zanim jeszcze wiedział co to. Ale gdy już dostrzegł, cała uwaga się skoncentrowała na ...