Pamiętnik Marty cz. 2 Prysznic
Tu właśnie odkrywam swą kolejną słabość, mój fetysz - pragnienie bycia podglądaną. Pamiętam, że ukształtowało się ono chyba, gdy mieszkałam w akademiku. Okazało ...
Tu właśnie odkrywam swą kolejną słabość, mój fetysz - pragnienie bycia podglądaną. Pamiętam, że ukształtowało się ono chyba, gdy mieszkałam w akademiku. Okazało ...
Już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że człowiek, który założył pierwszy sklep internetowy, położył ogromne zasługi dla rozwoju seksuologii. Połowa ludzi miałaby ...
Ten dzień nie należał do najprzyjemniejszych. Od rana deszcz zacinał nieprzyjemnie prosto w twarz. Do tego wiatr, który chciał rozpiąć siłą poły mojego jesiennego ...
To zdarzyło się półtora roku po rozstaniu z Jerzym...nie mogliśmy być dłużej razem i decyzję podjeliśmy całkowicie świadomie...czasem miłość i namiętność nie ...
- Nareszcie są Święta - powiedziała z radością Danuta - Tak, też lubię święta - odpowiedziała jej schorowana mama Genowefa z którą Danuta dzieliła mieszkanie ...
Zejście po schodach, wraz z krótką wizytą w łazience, zajęło mi prawie dwadzieścia minut. Odbicie w lustrze nie wyglądało zbyt przerażająco, choć piętno wczorajszych ...
To było miejsce w sam raz dla nas. Pensjonat był nieduży, położony na uboczu, zatopiony w zieleni, wydawał się być bardzo dyskretny, więc wszystkie atuty były po jego ...
Rok 1990. Jechałem na te wakacje wyładowany pozytywnymi emocjami i energią. W marcu skończyłem osiemnaście lat. Ten fakt dawał dużo większe możliwości i roztaczał ...
cz. 2 Moja żona zbliżyła się od mnie od tyłu i zaczęła mnie mocno przytulać. Po chwili wyszeptała mi do ucha. Dobrze się bawiliście nas obserwując? Dobrze robi loda ? ...
Wieczorem zadzwoniła do mnie Ela. Była wtajemniczona w moje plany na ten dzień i koniecznie chciała usłyszeć o szczegółach. Trochę mnie zirytowała. Opowiedziałam jej, o ...
Wracała do domu tą samą trasą, co zwykle. Lutowe powietrze było ostre jak brzytwa – temperatura sięgała dziesięciu stopni poniżej zera, więc ciepła nie zapewniał jej ...
Zabrzmiał dzwonek przy drzwiach wejściowych... Byłem w przedpokoju i właśnie skończyłem przesypywać cukierki do szklanego półmiska. Przygotowywałem się do dzisiejszego ...
Godzina 6 rano dla wielu jest godziną podczas której obracają się na drugi bok, lecz dla Lilly jest to czas wielkiej bitwy, na śmierć i życie… z budzikiem. Lilly jest ...
Napisala, jak zawsze zaczynajac rozmowe od krotkiego 'co tam?'. - Siedze caly czas na tym necie, poczytam, pogram, a u Ciebie? Coz ja innego moglbym robic, jak mnie w ...
Tomek siedział z nami do rana. Bardzo go lubiłam. Był zabawnym facetem i wyluzowanym. Po drugiej butelce wina poszedł w końcu do siebie. - Martuś? – uniosłam się trochę ...